Liga japońska. Polacy w dobrym stylu weszli w kolejny miesiąc. Wolfdogs Nagoya z Norbertem Huberem w składzie wciąż ma szansę na automatyczny awans do półfinału mistrzostw Japonii. Ekipa Bartosza Kurka walczy o play-off, a zwycięstwo z Osaką Blueton znacząco ją do tej fazy przybliżyła.
Rewanż, który może dużo znaczyć
W świetnym stylu rewanż wzięli siatkarze Tokio Great Bears. Choć w sobotę lepsza okazała się wyżej notowana Osaka Blueton, to gospodarze w niedzielę odpowiedzieli zwycięstwem 3:1 (25:21, 20:25, 25:19, 28:26). Zespół ze stolicy Japonii potrzebował tych punktów, bowiem cały czas walczą o utrzymanie w TOP6, co da im awans do fazy play-off. Aktualnie zajmują piąte miejsce z przewagą dwóch „oczek” nad JT Thunders.
Po stronie wiceliderów tabeli show robił Kai Masato i to właśnie on sprawił największe problemy Tokio Great Bears. Zdobywca 17 „oczek” atakował ze skutecznością blisko 55%. Gospodarze mieli natomiast dla niego godnego przeciwnika – Luciano Vincentina. Argentyńczyk skończył 16/33 ataki, co dało mu skuteczność około 49%. Punktował też raz blokiem i dwa razy z pola serwisowego. Bartosz Kurek miał trochę problemów – w ataku popełnił cztery błędy, a skończył 37% piłek. Dołożył jednak od siebie dwa bloki i jednego asa.
Wolfdogs Nagoya z większymi trudnościami
Zespół Norberta Hubera plasuje się na trzeciej pozycji w tabeli. Jeszcze wszystko jest w jego rękach, by awansować od razu do półfinału rozgrywek, choć prześcignąć rywali z Osaki będzie trudno. W niedzielę Wolfdogs Nagoya miało większe problemy z VC Nagano Tridents, niż dzień wcześniej. Przegrali dwie pierwsze odsłony, z czego jedną bardzo wyraźnie. Ostatecznie i tak pozostali z dwoma punktami na koncie, wygrywając 3:2 po długim tie-breaku (23:25, 16:25, 25:21, 25:20, 21:19).
Po stronie wygranej najczęściej punktował Kento Miyaura, który dołożył od siebie 21 punktów – 17/36 w ataku (47% skuteczności), 2 bloki oraz 2 asy serwisowe. Norbert Huber świetnie prezentował się w ataku, kończąc 10 na 12 piłek i nie popełniając żadnego błędu (83% skuteczności). Do tego siał spustoszenie na siatce, gdzie trzykrotnie blokował rywali. Zaliczył też jednego asa serwisowego. Przyjezdnym bardzo pomogli Matthew Neaves oraz Halim Fargan, którzy nazbierali kolejno 23 i 22 punkty. Ten pierwszy w ofensywie osiągnął prawie 47% skuteczności. Drugiemu poszło nawet lepiej, bowiem skończył 17 na 29 piłek (59% skuteczności). Kolejne pięć „oczek” dołożył w bloku i z zagrywki.
Zobacz również:
Wyniki i tabela ligi japońskiej 2025/2026









