– Zdobyliśmy ważne sześć punktów. Przede wszystkim widać i czuć wewnątrz grupy, że to tylko początek i że nasza gra może być jeszcze lepsza. Oczywiście mamy nowy zespół i potrzebujemy czasu, aby się zgrać, ale patrząc z perspektywy tych dwóch meczów można powiedzieć, że nieźle to wygląda – ocenił początek nowego sezonu w wykonaniu mistrzów Polski Jurij Gladyr.
Siatkarze Jastrzębskiego Węgla mogą być zadowoleni z inauguracji sezonu 2021/2022. W dwóch pierwszych meczach, z LUK Politechniką Lublin i Stalą Nysa, zapisali na swoim koncie komplet punktów. Stracili w nich tylko seta i są wiceliderem tabeli. – Dobrze rozpoczęliśmy ten sezon, ale wydaje mi się, że nasza gra może wyglądać dużo lepiej. To nie jest jeszcze 100 % tego, co możemy zaprezentować, cały czas się docieramy – powiedział o początku plusligowych zmagań przyjmujący jastrzębian Tomasz Fornal. – Wyniki mówią same za siebie, zdobyliśmy ważne sześć punktów – wtórował mu Jurij Gladyr. – Przede wszystkim widać i czuć wewnątrz grupy, że to tylko początek i że nasza gra może być jeszcze lepsza. Oczywiście mamy nowy zespół i potrzebujemy czasu, aby się zgrać, ale patrząc z perspektywy tych dwóch meczów można powiedzieć, że nieźle to wygląda – przyznał środkowy mistrzów Polski.
Przed jastrzębianami teraz cztery spotkania z trudniejszymi przeciwnikami, które okażą się prawdziwym sprawdzianem ich formy. Już w najbliższy piątek na wyjeździe zmierzą się bowiem z Projektem Warszawa, następnie zagrają o Superpuchar Polski z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle, a w kolejnych pojedynkach ligowych z PGE Skrą Bełchatów i Asseco Resovią Rzeszów. – Jesteśmy drużyną, która chce się bić o najwyższe cele, więc nie mamy się czego obawiać, będziemy chcieli wygrać te mecze. To będzie taka weryfikacja tego, na co stać naszą drużynę i mam nadzieję, że zaprezentujemy się jeszcze lepiej niż w tych pierwszych dwóch kolejkach – powiedział Tomasz Fornal.
– Na rozgrzewkę nie mieliśmy może najmocniejszych przeciwników, ale liga jest naprawdę bardzo silna w tym sezonie i żeby wygrać, trzeba w każdym meczu się napocić. Teraz mamy taki okres, że cztery kolejne mecze pokażą nam, w którym miejscu jesteśmy i do czego musimy dążyć. Zacieramy ręce na te spotkania i oby wszystkie były dla nas zwycięskie – zakończył Jurij Gladyr.
źródło: inf. prasowa, inf. własna