Strona główna » Japonia celebruje siatkówkę. Polskie ligi mogą się uczyć?

Japonia celebruje siatkówkę. Polskie ligi mogą się uczyć?

opr. własne

fot. volleyball.world

W Japonii odbył się po raz kolejny All Star Game z siatkarskimi gwiazdami na co dzień grającymi w tamtejszej lidze. Święto siatkówki obserwowało blisko 10 000 osób i zarówno kibice, jak i zawodnicy na boisku świetnie się bawili.

Święto siatkówki

Marketingowo – mistrzostwo. Sportowo – ogrom dobrej zabawy i promocja siatkówki w najlepszy możliwy sposób. Gwiazdy ligi japońskiej zagrał w All Star Game i przy udziale blisko 10 000 kibiców świetnie się bawiły.

Drużyna Kento, której kapitanem był 26-letni przeciwnik Wolfdogs Nagoya i japońskiej reprezentacji Kento Miyaura, a trenerem Olivier Lecat, trener Suntory Sunbirds Osaka, wygrała tę potyczkę z drużyną Taito, której kapitanem był atakujący Taito Mizumachi z Wolfdogs Nagoya, a trenerem Valerio Baldovin, włoski trener Wolfdogs Nagoya. Mecz zakończył się wynikiem 3:0 (25:21, 15:11, 25:21). Nie o wynik tu jednak chodziło, a śmiech i zabawa towarzyszyły całej hali. Z tą ligową siatkówką też miało to niewiele wspólnego. Boisko był okupowane przez wszystkich zawodników.

Tego nie zobaczysz w ligowym meczu

Mecz gwiazd toczył się swoim tempem i nie brakowało w nim niespodzianek. Głównie tych zabawnych, których na co dzień nie ogląda się na boiskach siatkarskich. Zawodnicy bawili się wyśmienicie. Nie brakowało wspólnych wygłupów, a także ciekawych akcji organizowanych w trakcie wydarzenia.

Polskie ligi w tyle

Japończycy pokazali siatkarskiemu światu w jaki sposób można zorganizować ciekawe wydarzenie promocyjne i przyciągnąć kibiców do hali. W Polsce trudno o podobne akcje. Choć w przyszłości organizowano coś podobnego, chociażby w 2008 roku, czy np. w 2017 i 2018 roku. Mimo to organizacyjnie i pod względem kreatywnym nie stało to na tak wysokim poziomie. Przez lata w PluLidze, szczycącej się przez lata „ligą mistrzów świata”, nie wykorzystano potencjału, jakie niosły za sobą sukcesy polskiej reprezentacji siatkarzy. A gwiazd w rozgrywkach przecież nie brakowało…

PlusLiga