W środę, 25 lutego odbyły się dwa zaległe spotkania I ligi mężczyzn. Mecz 16. kolejki rozegrali siatkarze Stali Nysa i KS NECKO Augustów, natomiast BKS Bydgoszcz i SMS PZPS Spała spotkały się ze sobą w ramach 23. kolejki. Obyło się bez niespodzianek. Oba mecze zakończyły się po trzech setach.
Mogli sprawić niespodziankę
Po raz kolejny potwierdziła się zasada: gdy Oleg Krikun nie kończy, bieniaminek od razu ma problemy. W zaległym meczu 16. kolejki KS NECKO Augustów podejmowało na wyjeździe Stal Nysę. Debiutant I ligi mężczyzn nie był oczywiście stawiany w roli faworyta, ale potrafił już zgarniać punkty w spotkaniach z wyżej notowanymi rywalami.
Już w pierwszym secie goście mieli spore problemy w ofensywie. Żadnej piłki nie mógł skończyć Krikun, nie radził sobie także Łukasz Rudzewicz. Ekipa z Nysy czujnie pracowała blokiem. W tym elemencie wyróżniał się przede wszystkim Kamil Kosiba. Stal była po prostu lepsza w każdym aspekcie. Beniaminkowi nie pomogła nawet świetna dyspozycja Kacpra Taudula (71% pozytywnego przyjęcia, 4/4 w ataku).
Stal Nysa jednak była za silna
Po wygranym pierwszym secie 25:15 Nysanie poszli za ciosem. Choć Necko nie popełniało wielu błędów, to jedynie Taudul dźwigał odpowiedzialność w ataku. Obudził się co prawda Krikun, ale nie dostawał zbyt wielu piłek. Świetna praca Kosiby i dobre decyzje Wiktora Musiała doprowadziły do kolejnej sporej przewagi – 25:18.
W trzeciej partii goście byli najbliżej przełamania, ale wciąż sporo im brakowało. Gospodarze dobrze pracowali w obronie, regularnie dokładali też bloki. Mimo wyniku 14:12 na półmetku, ostatecznie mecz zakończył się pięciopunktową przewagą Stali w trzeciej odsłonie.
MVP: Kamil Kosiba
Stal Nysa – KS NECKO Augustów 3:0
(25:15, 25:18, 25:20)
Składy zespołów:
Stal: Kramczyński (5), Musiał (17), Depowski (10), Rajsner (6), Szczurek (1), Kosiba (18), Kowalski (libero) oraz Pawlun (1) i Putkowski (1)
NECKO: Taudul (12), Sterna (2), Krikun (4), Jarosiński (3), Rudzewicz (3), Konieczny (1), Krupiński (libero) oraz Szlejter (4), Łukasik (2), Buczek, Opioła (libero) i Cholewiński (3)
Ucieczka ze strefy spadku
BKS Bygoszcz cały czas walczy o utrzymanie w lidze. Bardzo więc potrzebował zwycięstwa w będącym jak najbardziej w jego zasięgu ekipą ze Spały. Tym razem zagrali już w pełnym składzie. Gospodarze kontrolowali przebieg meczu od samego początku. Świetnie w ataku prezentowali się Jakub Kraut i Emil Narkowicz, a do tego doszła czujna praca na siatce. Ekipa gości nie wyglądała źle, ale gubiły ją błędy własne. W pierwszej partii BKS zwyciężył 25:19.
Sebastian Lisicki był nie do zagięcia
Problemy przyjezdnych pojawiły się w drugim secie. Oskar Trawka zaczął mylić się w ofensywie, a do tego znacząco obniżył loty Karol Leppert. Na ich szczęście, kolorowo nie było także po stronie BKS-u. Choć Sebastian Lisicki robił co mógł, to jego koledzy mieli duży problem z efektywnością. Niemal przez całą partię wynik był wyrównany, aż od stanu 21:21 Bydgoszczanie zanotowali efektowną serię i wygrali 25:21.
Nie było zwrotu akcji także w trzecim secie, mimo sporych zmian po stronie SMS-u. W prawdzie tylko Lisicki trzymał poziom w ataku, ale to wystarczyło, bo SMS nie był w stanie niczym zaskoczyć. BKS wypracował sobie przewagę na wczesnym etapie seta, dzięki czemu miał spory komfort w końcówce (20:14). Decydujący punkt wpadł na konto gospodarzy po dotknięciu siatki przez Raczyńskiego.
MVP: Sebastian Lisicki
BKS Bydgoszcz – SMS PZPS Spała 3:0
(25:19, 25:21, 25:19)
Składy zespołów:
BKS: Narkowicz (7), Bień (1), Kraut (12), Golik (5), Szarek (12), Lisicki (16), Dzierżyński (libero) oraz Ramotowski
SMS: Lenik (1), Przybyłkowicz (1), Trawka (8), Ślusarz (9), Potempa (9), Leppert (3), Schadach (libero) oraz Hoffman, Głowa (1), Guzy (1), Sawicki (4) i Raczuński (1)
Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn 2025/2026









