Już za tydzień drużyny TAURON Ligi Kobiet zainaugurują sezon 2026/2027. To ostatnia szansa na sprawdzenie się i dopracowanie szczegółów. Wiedzą o tym m.in. ŁKS Commercecon Łódź i KS DevelopRes Rzeszów, które wzięły udział w LOTTO Gigantach Siatkówki. Finał w Twardogórze był polski, a po tytuł sięgnęły Łódzkie Wiewióry pokonując Rysice 3:1. Tłem były jedynie Zeren Spor Kulubu Ankara i Mladost Zagrzeb, które zagrały ze sobą o brąz.
Szybko, łatwo i przyjemnie
Kluby TAURON Ligi Kobiet szykują się do startu sezon 2026/2027. Inauguracja już za tydzień, a za nimi ostatnie sparingi. W corocznym turnieju LOTTO Giganci Siatkówki zagrały siatkarki ŁKS-u Commercecon Łódź oraz KS-u DevelopRes Rzeszów. Stawkę zawodów uzupełniła dwójka zagranicznych gości – Zeren Spor Kulubu Ankara oraz Mladost Zagrzeb.
Sobotę wypełniło półfinałowe granie, a w pierwszej kolejności miecze skrzyżowały ze sobą Łódzkie Wiewióry i przyjezdne z Ankary. Całe spotkanie toczyło się pod dyktando Łodzianek, które nie miały sobie równych. Dobra zagrywka, dobry blok i mocna ofensywa dały im parę oczek przewagę, a to z kolei przełożyło się na prowadzenie 1:0 – 25:20. Druga partia, to także koncert polskiej drużyny. Trener Adrian Chyliński nie musiał się za dużo martwić. Serią zagrywek popisała się Suvi Kokkonen, podczas gdy o sile ofensywy świadczyła Elles Dambrink. Tutaj Turczynki miały jeszcze mniej do powiedzenia, bowiem za moment było już 2:0 – 25:18. Trzeci set był jedynie dopięciem formalności, a z pewnego awansu do finału mogły cieszyć się Łodzianki.
ŁKS Commercecon Łódź – Zeren Spor Kulubu Ankara 3:0
(25:20, 25:18, 25:13)
MVP: Elles Dambrink
3:0 i do domu! TAURON Liga jakością stoi
Drugi półfinał to już pojedynek KS-u DevelopRes Rzeszów z Mladost Zagrzeb. Mistrzynie Chorwacji robiły co w ich mocy, aby przeciwstawić się wicemistrzyniom Polski. Ich gra była jednak daleka od ideału. Poprzedni mecz trwał około 80 minut. To starcie było jeszcze szybsze, a Rysice dzięki wygranej stanęły przed szansą obrony tytułu sprzed roku. Początkowo gościnie starały się naciskać na Rzeszowianki, ale od stanu 10:10 inicjatywę przejęły nominalne gospodynie. Choć ekipa znów na moment wyrównała, to sam finisz należał do zespołu Jeleny Blagojević – 25:20 (1:0).
O ile na inaugurację Chorwatki miały coś jeszcze do powiedzenia, tak nikt się nie spodziewał tak druzgocącego upadku z ich strony w kolejnej części meczu. Młody, mało doświadczony skład niewiele miał do powodzenia, a punkty tracone seriami nie były tutaj dobrą prognozą. Alicja Grabka chętnie wykorzystywała swoje przyjmujące w zestawieniu Laura Jansen – Julita Piasecka. Nie do zatrzymania czas była Mika Grbavica. Za moment było już 2:0 – 25:12, i tak jak u Wiewiór trzecia odsłona również okazała się gwoździem do trumny rywalek. Bezradne Chorwatki były dalekie przekroczenia bariery 20 punktów, całkowicie oddając inicjatywę Polkom.
KS DevelopRes Rzeszów – Mladost Zagrzeb 3:0
(25:20, 25:12, 25:16)
MVP: Zuzanna Suska
Polsko-polski finał w Twardogórze
Na niedzielę natomiast zaplanowano finały. Chronologicznie najpierw rozegrano mecz o 3. miejsce. Tam z kolei lepiej zaprezentowały się Turczynki, a brązowe medale lecą z nimi do Ankary. W końcówkach wiele mogło się zdarzyć, ale Chorwatkom brakowało wykończenia, co przełożyło się na wygraną reprezentantek Sultanlar Ligi – 3:1 (25:22, 23:25, 30:28, 25:21).
Sam finał, to już polsko-polski pojedynek, z czego drużyna z Rzeszowa była tą, która broniła tytułu. To natomiast Rysicom się nie udało, a Wiewióry pokazały, że w sezonie 2026/2027 chcą się realnie włączyć w bój o medale. Pierwszy set pomyślnie rozpoczął się dla wicemistrzyń Polski, co zmusiło trenera Chylińskiego do wzięcia czas. Parę minut później był już remis po 13. Oba zespoły pograły ze sobą punkt za punkt, ale i tak na prowadzeniu znalazły się Rysice – 25:22. Była to zrazem ostatnia partia wygrana przez nominalne gościnie. Po stronie ŁKS-u w polu serwisowym dalej straszyła Suvi Kokkonen, Dobrze radziła sobie Dambrink. Za to Grabka miała do dyspozycji nie tylko swoje przyjmujące, ale również Weronikę Centkę-Tietianiec. Nic to nie dało i za moment był już remis – 1:1.
Trzeci set, to już nieszczęsna kontuzja Magdaleny Jurczyk, której kolano poważnie ucierpiało. Na raport medyczny dalej czekamy, jednak uraz wyłącznie nakręcił jej koleżanki. Przy stanie 21:21 czas wzięła trenerka Blagojević. Nerwy na wodzy do końca trzymała natomiast Anna Pawłowska, dzięki której obronom ŁKS Łódź wyszedł na prowadzenie. W czwartej odsłonie meczu KS DevelopRes stracił Karolinę Pancewicz, a Łodzianki na dobre złapały wiatr w żagle – 11:4, 17:11. Zmiana Grabki na Łazowską nic nie dała. Rzeszowianki tutaj już nie przekroczyły bariery 20 punktów, ustępując z tronu Wiewiórom.
ŁKS Commercecon Łódź – KS DevelopRes Rzeszów 3:1
(25:22, 20:25, 25:21, 25:19)
MVP: Karla Antunović
Zobacz również:
Kamil Semeniuk ponownie bohaterem. “Nie przesadzajmy”









