Strona główna » Potworna kontuzja go nie zatrzymała! Naprawdę wraca na boisko!

Potworna kontuzja go nie zatrzymała! Naprawdę wraca na boisko!

opr. własne, Platforma X Jakub Balcerzak

fot. Klaudia Piwowarczyk

Najgorsze za nim, a powrót stał się nie tyle realny, co już pewny! Daniele Lavia dostał zgodę od medyków, by wrócić na boisko. I to w ten weekend!

Fatalna diagnoza

To, co działo się na krótko przed ostatnimi mistrzostwami świata, każdy we Włoszech chce z pewnością zapomnieć. W trakcie jednego z treningów potwornej kontuzji nabawił się Daniele Lavia. Włoski zawodnik miał potknąć się i upaść, a na jego rękę poleciał jeden z ciężarów. Pierwsze chwile były najgorsze. Sprawdzanie stanu nerwów, szybka operacja, wiele znaków zapytania. I ten największy – czy Lavia da jeszcze radę grać?

Z czasem sytuacja wydawała się coraz bardziej opanowana. Siatkarz miał wrócić do gry nawet przed grudniem. Rzeczywistość wszystko zweryfikowała i Lavia musiał przejść jeszcze jeden zabieg. Czas powrotu wydłużył się, ale wszyscy doczekali się tego, na co od listopada czekali.

Daniele Lavia w tym wszystkim nie pozostał sam, a reprezentanci Włoch pamiętali o swoim koledze w pięknych momentach po triumfie w mistrzostwach świata. Jego koszulka również pojawiła się na podium mundialu. To jednak nie wszystko. Lavia nie był z drużyną na miejscu, ale po powrocie Włochów z mistrzostw, w trakcie specjalnego spotkania, siatkarz otrzymał złoty medal.

Nie obyło się bez obaw

W piątek pojawiła się informacja, że Itas Trentino będzie mógł w najbliższym czasie cieszyć się z powrotu dwóch ważnych dla siebie postaci. Dla przyjmującego jest to ogromne wydarzenie. Zgoda lekarzy do powrotu, to było coś, na co czekał od miesięcy.

Być może na początku były pewne wątpliwości i obawy, ale potem radość i szczęście związane z powrotem do treningów były tak wielkie, że powrót do pełnych zajęć z piłką był jak ujrzenie promyka światła po długim koszmarze w ciemności – miał powiedzieć we włoskich mediach Daniele Lavia.

Włoch, gdy wróci do drużyny, z pewnością podniesie jej morale w ważnym momencie. Przed zespołem udział w turnieju finałowym Pucharu Włoch.

Daniele Lavia nie musiał długo czekać, na boisku pojawił się pod koniec pierwszego seta. Owacji na trybunach nie brakowało.

PlusLiga