PGE Projekt Warszawa ma w swoich szeregach siatkarską „perłę”. Bartosz Gomułka to przyszłość polskiego ataku. Sam zawodnik pozostaje skromny i skupia się na swoim rozwoju.
Swoją drogą
Marcin Komenda, Tomasz Fornal, Michał Winiarski – na szybko można w siatkówce znaleźć wielkie postaci z piłkarską przeszłością. Dla wielu siatkarzy piłka nożna jest tym pierwszym sportem, z którym mają styczność w większym wymiarze. Następnie trafiają do siatkówki. Podobnie było z z Bartoszem Gomułką, który najpierw próbował swoich sił w tej drugiej dyscyplinie. Grał nawet w tym samym klubie, co Robert Lewandowski, choć oczywiście nie w tym samym czasie. Nie zapatrzył się jednak w „Lewego”.
– Przez chwilę się wahałem, bo wiadomo, że w Polsce piłka nożna jest bardziej popularna. Ale nie czułem, bym miał do niej jakąś wielką smykałkę. Miałem dłuższe nogi, co utrudniało koordynację, a w siatkówce leworęczność okazywała się atutem. Poza tym różne odbicia, plasy, tego typu rzeczy łapałem bardzo szybko – zdradził w weszlo.com Bartosz Gomułka.
Wszystko wskazuje na to, że Gomułka wybrał najlepiej, jak mógł. W 2024 roku – w wieku 22 lat otrzymał powołanie do seniorskiej reprezentacji Polski siatkarzy, a rok później w niej zadebiutował – w meczu z Ukrainą.
Przyszłość polskiego ataku ma jego nazwisko
Utalentowany, pracowity i z głową na karku – Bartosz Gomułka to dobry materiał na topowego zawodnika na świecie. W materiale Jakuba Radomskiego dawni trenerzy o zawodniku wypowiadają się w samych superlatywach. Ten mimo młodego wieku od razu wykazywał się ogromną siłą mentalną, co w połączeniu z ciężką pracą i doświadczeniem może stworzyć z niego istnego „potwora” w siatkarskiej ofensywie. Sam pozostaje skromny.
– Media często rozdmuchują różne tematy. Tych potencjalnych następców Kurka było już naprawdę sporo. Jeden nawet bardzo dobry sezon tak naprawdę nie znaczy właściwie nic. Żeby być jak Bartosz Kurek, musisz grać świetnie przez całą karierę, a do tego jeszcze, przynajmniej w moim przypadku, naprawdę długa droga. Dlatego podchodzę do tego wszystkiego spokojnie – stwierdził 24-latek.
Obecnie rozgrywa trzeci sezon w PlusLidze. Zagrał w 80 meczach i zdobył 615 punktów. Z Projektem walczy o najwyższe cele.









