Wygląda na to, że Aluron CMC Warta Zawiercie rozbije transferowy bank. Jak podaje Jakub Balcerzak oraz Przegląd Sportowy duet atakujących w Zawierciu w przyszłym sezonie będzie imponujący. Bartłomiej Bołądź oraz Kamil Rychlicki mają stanowić o sile ofensywy aktualnych wicemistrzów Polski.
Aluron CMC Warta Zawiercie nie próżnuje
Aluron CMC Warta Zawiercie wyrasta na absolutnego faworyta do medali w przyszłym sezonie PlusLigi. Klub z Zawiercia już od kilku lat zadomowił się w czołówce zespołów, ale drużyna, którą zarząd buduje na kolejne rozgrywki naprawdę imponuje. Barw Zawiercian kolejny sezon ma bowiem bronić Bartłomiej Bołądź. Atakujący miał w tym sezonie lepsze i gorsze momenty, ale od kilku tygodni imponuje formą.
Transfer Kamila Rychlickiego to absolutny hit o zasięgu międzynarodowym. Zawodnik posiadający ogromne doświadczenie już z parkietów włoskiej Serie A (m.in. Cucine Lube Civitanova czy Sir Sicoma Perugia) również w PlusLidze pokazuje swoją klasę. Od początku sezonu jest motorem napędowym ZAKSY Kędzierzyn-Koźle.
Co to oznacza dla układu sił?
Rywalizacja wewnątrz zespołu zapowiada się pasjonująco. Trener Michał Winiarski zyska niespotykany dotąd komfort rotacji, co przy natężeniu meczów w PlusLidze i ewentualnie Lidze Mistrzów może okazać się kluczowe w decydującej fazie sezonu. Zwłaszcza biorąc pod uwagę inne wieści dochodzące z zawierciańskiego obozu. Wśród nich są takie nazwiska jak Tomasz Fornal i Jakub Kochanowski, którzy od lat stanowią o sile reprezentacji Polski. Do tego Warta Zawiercie przedłużyła już dawno kontrakt z Mateuszem Bieńkiem. Patrząc na dotychczasowe ruchy, trudno oprzeć się wrażeniu, że ekipa z Zawiercia będzie największych faworytem do mistrzostwa Polski w sezonie 2026/2027.
Na razie podopieczni Michała Winiarskiego zapewnili sobie zwycięstwo w rundzie zasadniczej PlusLigi, choć przed nimi jeszcze dwa mecze: z mistrzem Polski – Bogdanką LUK Lublin oraz ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle.









