Strona główna » Alicja Grabka po wielkim triumfie Budowlanych: Ten puchar był wart wszystkiego

Alicja Grabka po wielkim triumfie Budowlanych: Ten puchar był wart wszystkiego

opr. własne, polsatsport.pl

fot. tauronliga.pl

– Jestem ogromnie dumna z tego, jak wyszłyśmy na to spotkanie. (…) Cieszę się bardzo, bo uważam że ten zespół, te dziewczyny i ten sztab zasługują na to żeby wygrywać – mówiła Alicja Grabka po finałowym zwycięstwie 3:0 PGE Budowlanych Łódź nad BKS-em BOSTIK ZGO Bielsko-Biała w TAURON Pucharze Polski. Rozmowę z kapitan łódzkiej drużyny przeprowadził Grzegorz Wojnarowski z Polsat Sport.

Droga do pucharu to emocjonalny rollercoaster

Triumf PGE Budowlanych Łódź w TAURON Pucharze Polski nie był jedynie sportowym sukcesem. Był także zwieńczeniem niezwykle wymagających tygodni, pełnych ciężkich podróży, wymagających spotkań, a także napięcia i presji. W Elblągu Łodzianki najpierw pokonały mistrzynie Polski – KS DevelopRes Rzeszów – 3:1 w półfinale, a dzień później w finale nie dały szans BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała, wygrywając 3:0.

Alicja Grabka nie ukrywała, że półfinałowy bój kosztował zespół ogromnie dużo. – Myślę że nie będzie tajemnicą, jeśli powiem że gdzieś ten wczorajszy mecz wypruł nas z emocji i kosztował nas bardzo dużo zdrowia. Ostatnie dwa tygodnie były dla nas też emocjonalnie ciężkie – przyznała kapitan Budowlanych. Podopieczne Macieja Biernata przegrały dość zdecydowanie dwa spotkania Ligi Mistrzyń, więc jechały na turniej finałowy Pucharu Polski w nie najlepszych nastrojach.

Faworytki? Tylko na papierze

Zwycięstwo zespołu z Łodzi nad DevelopResem było dla niektórych sporym zaskoczeniem. Rzeszowianki przyjechały do Elbląga w roli głównego faworyta do zdobycia Pucharu Polski, ale to Łodzianki pokazały charakter i jakość w kluczowym momencie. – W tym pierwszym spotkaniu nie startowałyśmy w roli faworyta i wydaje mi się, że większość osób nas skreślała, że to nie my dzisiaj podniesiemy ten puchar do góry. Zagrałyśmy w półfinale uważam znakomitą siatkówkę – podkreśliła Alicja Grabka.

Finał z BKS-em był już inny w swojej dynamice. Po obu drużynach widać było zmęczenie, ale Łodzianki pokazały także ogromną determinację, by nie wypuścić z rąk szansy. To ich jest ich trzeci puchar w historii klubu. – Dzisiaj było już po nas widać to zmęczenie i brak emocji, które wczoraj nas trochę wykończyły – mówiła rozgrywająca, dodając jednak, że zespół potrafił wznieść się ponad to i dopiąć swego.

„Ten zespół na to zasługuje”

Wygrana w Elblągu miała dla Budowlanych wymiar symboliczny. Klub od dawna nie sięgał po to trofeum (ostatni raz w 2018 – przyp. redakcja), a sam turniej stał się nagrodą za miesiące ciężkiej pracy. – Cieszę się bardzo, bo uważam, że ten zespół, te dziewczyny i ten sztab zasługują na to, żeby wygrywać. Z tego, co wiem, dawno jako klub nie podnosiłyśmy tego pucharu – zaznaczyła Grabka.

Emocje były tym większe, że – jak sama przyznała – tylko drużyna wie, ile kosztowała ją ta droga. – Dla nas było perfekcyjnie. My powiedziałyśmy sobie, że wszystko, co działo się w ostatnim czasie, jest warte tego, jeśli podniesiemy ten puchar do góry. I tak się stało. Jestem dumna z tego zespołu i nie mogę się doczekać świętowania  – dodała z uśmiechem.

Budowlani patrzą już na walkę o złoto

Kapitan PGE Budowlanych Łódź nie chciałaby jednak zamykać sezonu 2025/2026 jednym sukcesem. Jej zdaniem triumf w Pucharze Polski może być impulsem także do walki o najwyższe cele w TAURON Lidze. – Nie uważam, że jest jeden faworyt do złota. Rzeszów gra znakomitą siatkówkę, ale to samo sądzę o moich koleżankach z drużyny. Wiem, jak ciężko trenujemy, jak bardzo nam zależy i jak dobrze nam ze sobą. Sporo tutaj wygrałyśmy i uważam że wszystko jest otwarte – podsumowała rozmowę Alicja Grabka.

Puchar Polski jest już w rękach Budowlanych Łódź, ale jak wynika ze słów kapitan – ambicje łódzkiej drużyny sięgają znacznie dalej. Czy zawalczą również o pierwsze mistrzostwo Polski?

Zobacz również:
Paulina Damaske po zdobyciu Pucharu Polski: Ten na pewno zapamiętam do końca życia!

 

PlusLiga