Z Serbii napłynęły bardzo smutne informacje. Wieloletni sternik Europejskiej Federacji Siatkarskiej CEV i zasiadający w zarządzie FIVB Aleksandar Boricić nie żyje. Informację przekazał Vladimir Grbić.
Wiele lat na czele
To jedna z najważniejszych postaci, nie tylko w serbskiej, ale światowej siatkówce. Aleksandar Boricić był głównodowodzącym w CEV przez wiele lat. Od 2020 roku pełnił tę funkcję już w ostatniej kadencji.
Po zakończeniu zawodniczo-trenerskiej kariery Boricić trafił w szeregi zarządów federacji. Był prezydentem Jugosławskiej Federacji Piłki Siatkowej, a następnie Federacji Piłki Siatkowej Serbii i Czarnogóry oraz Serbskiej Federacji Piłki Siatkowej. Na najwyższy urząd w Europejskiej Federacji Siatkówki CEV trafił w 2015 roku i funkcję prezesa pełnił do 2024 roku. Był też drugim wiceprezesem wykonawczym Międzynarodowej Federacji Piłki Siatkowej (FIVB).
Środowisko siatkarskie w żałobie
Aleksandar Boricić odszedł w wieku 78 lat. Jak podał Vladimir Grbić zmarł on ze względu na powikłania po udarze. Doznał go kilka tygodni wcześniej.
– Właśnie dowiedziałem się, że prezydent federacji siatkówki Jugosławii, Serbii i Czarnogóry oraz Serbii, przewodniczący CEV i wiceprzewodniczący FIVB Aleksandar Boricic, zmarł z powodu konsekwencji po udarze. Nie będę wymieniał sukcesów, tytułów, hobby i zasług. To morze. Człowiek, od którego najwięcej dowiedziałem się o dyplomacji sportowej i zarządzaniu procesem sportowym. Najbardziej zasługujący na sukcesy złotego pokolenia w naszej siatkówce (…) pozostał lojalny wobec siebie, wobec rodziny i tego, co kochał. Człowiek przede wszystkim. Teraz z moimi kolegami z drużyny i przyjaciółmi. Niech ziemia będzie twoim ojcem i jedynym prawdziwym prezydentem. Dziękuję za wszystko, wszelkie rady i propozycje. Niektóre z luk, które pozostają po tobie, nigdy się nie wypełnią. Nieważne, jak bardzo się bym starał. Moje najgłębsze kondolencje dla rodziny. Seki, Alexandra, Ivana i wnucząt. Czerwona Gwiazda straciła jedną wielką gwiazdę, a sport nie jest nawet świadomy wartości, jaką ten człowiek wniósł – napisał na swoim profilu Vladimir Grbić.









