Liga Mistrzów siatkarzy rozpoczyna etap ćwierćfinałów. Już we wtorek, 24.03 do gry wejdą dwa polskie zespoły, które stoczą bratobójczy pojedynek. PGE Projekt Warszawa na Torwarze podejmie BOGDANKĘ LUK Lublin. To będzie ich trzecie spotkanie w obecnym sezonie klubowym. Dwa poprzednie wygrywali Lublinianie. Czy stołeczni znajdą sposób na zatrzymanie lidera LUK-u, czyli Wilfredo Leona? Pojedynek rozpocznie się o godzinie 18:00. Transmisję przeprowadzi stacja Polsat Sport 1 już od 17:45.
Na „plusligowym” podium
Sezon 2025/2026 jest historyczny dla polskiej siatkówki klubowej. Po raz pierwszy nasz kraj ma swoich czterech przedstawicieli na etapie ćwierćfinału Ligi Mistrzów. O ile Aluron CMC Warta Zawiercie i Asseco Resovia Rzeszów zmierzą się z zagranicznymi przeciwnikami, to zespoły z Warszawy i Lublina będą musiały rywalizować między sobą. Dzięki temu, wiemy już, że minimum jedna polska drużyna znajdzie się w Final Four tych rozgrywek.
PGE Projekt Warszawa i BOGDANKA LUK Lublin znaleźli się w górnej części tabeli PlusLigi po fazie zasadniczej. Oba zespoły zagrają w rundzie play-off. Warszawianie jako wicelider zestawienia trafili na JSW Jastrzębski Węgiel. Lublinianie zajęli 3. lokatę ze stratą jednego punktu do podopiecznych Kamila Nalepki. Ich rywalem będzie więc szósta PGE GiEK Skra Bełchatów. Stołeczni w sezonie zasadniczym wygrali zaledwie jeden mecz więcej od swoich najbliższych rywali. Ich końcowy bilans był bardzo podobny.
Tabela po fazie zasadniczej:
| miejsce | drużyna | mecze | punkty | sety | małe punkty |
|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Aluron CMC Warta Zawiercie | 26 | 61 | 68:27 | 2234:1993 |
| 2 | PGE Projekt Warszawa | 26 | 54 | 60:33 | 2187:2067 |
| 3 | BOGDANKA LUK Lublin | 26 | 53 | 64:40 | 2404:2200 |
| 4 | Asseco Resovia Rzeszów | 26 | 51 | 61:36 | 2254:2104 |
Projekt uciekł spod ostrza, LUK prosto do celu
Mimo, że na krajowym podwórku LUK i Projekt odnosili zbliżone rezultaty, to już w europejskich pucharach dużo lepiej zaprezentowali się siatkarze trenera Antigi. Lublinianie wygrali wszystkie mecze w grupie B, dzięki czemu z 15 punktami na koncie znaleźli się na 1. miejscu w tabeli. To skutkowało bezpośrednim awansem do ćwierćfinału, bez konieczności rozgrywania dodatkowego meczu w fazie play-off. Zupełnie inną drogę przeszedł Projekt Warszawa.
Stołeczni trafili do grupy E. Wydawało się, że najtrudniejszym przeciwnikiem będzie Cucine Lube Civitanova. Okazało się, że drużyna z Warszawy potraciła też ważne punkty z francuskim Montpellier HSC VB oraz outsiderem Volley Haasrode Leuven. Tak naprawdę wyrwanie punktu na wyjeździe ekipie z Civitanovy ocaliło ich przed spadkiem do rozgrywek Pucharu CEV. Koniec końców zajęli 3. miejsce w swojej grupie i jako najlepszy zespół spośród wszystkich, które znalazły się na 3. lokacie awansowali do fazy play-off.
Tu czekała ich kolejna arcytrudna przeprawa, która zakończyła się dla nich sukcesem. Warszawianie najpierw na własnym parkiecie ulegli 2:3 włoskiemu gigantowi – Itasowi Trentino który musiał radzić sobie bez swojej największej gwiazdy. Sytuacja przed rewanżem nie była najlepsza. Jednak Projekt Warszawa zagrał kapitalne spotkanie. Przegrywając 2:1, potrafił doprowadzić do 5. partii, którą ostatecznie wygrał 15:12. To nie był jednak koniec tej zaciętej rywalizacji. Awansować do ćwierćfinału mógł zespół, który wygra „złotego seta:. Warszawianie postawili wszystko na jedną kartę i po raz kolejny ograli rywali, tym razem 15:11. Po tej ponad trzygodzinnej batalii znaleźli się w 1/4 finału.

LUK Lublin z psychologiczną przewagą
Projekt Warszawa i LUK Lublin mierzyły się ze sobą na parkietach PlusLigi 12 razy. Na ten moment wynik tych spotkań jest remisowy. Oba zespoły wygrały po 6 spotkań. Jednak w bieżącym sezonie dwukrotnie lepsi okazywali się gracze z Lubelszczyzny. W grudniu, tuż przed świętami Bożego Narodzenia, Warszawianie do hali Globus przyjechali w mocno okrojonym składzie z uwagi na infekcję wirusową wielu siatkarzy. Z konieczności na środku siatki zagrał Michał Kozłowski, czyli nominalny rozgrywający, a na przyjęciu, libero – Damian Wojtaszek. Siatkarze z Warszawy skradli show, ale jednak przegrali ten pojedynek w trzech setach.
Druga potyczka miała miejsce w marcu. Wtedy w Warszawie Wilfredo Leon poprowadził swój zespół do zwycięstwa 3:1. MVP meczu został wybrany Maciej Zając, który świetnie zastąpił „szóstkowych” przyjmujących. Wtorkowy mecz będzie już trzecim starciem w tym sezonie. Czy Warszawianie w końcu się przełamią i nawiążą do minionego sezonu, w którym to dwukrotnie pokonali Lublinian? Kto poprowadzi swój zespół i zrobi krok w stronę upragnionego Final Four?

Które elementy okażą się kluczowe?
Niewątpliwie najmocniejszą stroną LUK-u Lublin jest ich gra w bloku oraz umiejętność posyłania trudnej zagrywki. W PlusLidze posłali dotąd 170 asów serwisowych, zdobywając średnio 1,63 punktu na set. Dla porównania Warszawianom udało się to tylko 114 razy. Blokiem Lublinianie zdobyli już 268 oczek, o 30 więcej od Projektu Warszawa, choć w przeliczeniu na sety ilość wyglądała podobnie. Projekt jest niewątpliwie najlepiej przyjmującą drużyną polskiej ekstraklasy. Jego procent pozytywnego przyjęcia wyniósł 49,73. Żaden inny zespół nie był bliski tego wyniku. Stołeczni byli również trochę bardziej skuteczni w ofensywie (50,83 do 49,65%). Które elementy będą decydujące w najbliższym starciu?
Kiedy odbędzie się mecz?
PGE Projekt Warszawa – BOGDANKA LUK Lublin
Wtorek, 24.03 o godz. 18:00
Transmisja od 17:45 w Polsat Sport 1
Typ redakcji:
PGE Projekt Warszawa – BOGDANKA LUK Lublin 3:2
Zobacz również:
Liga Mistrzów – terminarz i wyniki 1/4 finału









