Strona główna » ZAKSA Kędzierzyn-Koźle udźwignęła ciężar. „Wiedzieliśmy, że to na ten moment najważniejszy mecz sezonu”

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle udźwignęła ciężar. „Wiedzieliśmy, że to na ten moment najważniejszy mecz sezonu”

inf. własna

fot. Aleksandra Suszek

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle we wtorek wywalczyła bardzo ważne w kontekście play-off punkty. Ozdobą meczu był bez wątpienia rekordowy trzeci set. Po meczu Strefa Siatkówki rozmawiała z atakującym ZAKSY, Kamilem Rychlickim. Przed Kędzierzynianami, cały czas walczącymi o najlepszą ósemkę, jeszcze sobotni mecz z liderem, Aluronem CMC Wartą Zawiercie.

Udzwignęli ciężar spotkania

Po ciekawym meczu z Cuprum Stilonem Gorzów, ZAKSA Kędzierzyn-Koźle nadal pozostaje w grze o play-off. Kamil Rychlicki w rozmowie ze Strefą Siatkówki podzielił się swoimi refleksjami na temat ważności tego spotkania. – Wiedzieliśmy o tym, że na ten moment jest to dla nas najważniejszy mecz w sezonie. Jestem bardzo zadowolony i dumny, że nasza drużyna pokazała na boisku dobry poziom. Udźwignęliśmy ten mecz i teraz czekamy. Mam nadzieję, że dalsza sytuacja w tabeli rozwinie się po naszej myśli – skomentował po spotkaniu atakujący ZAKSY.

Siatkarze z Kędzierzyna Koźla z 39 oczkami na koncie i bilansem 12 zwycięstw i 13 porażek zajmują w tabeli ósme miejsce. Jest on premiowane grą w fazie play-off. Podopieczni Andrei Gianniego muszą jednak patrzeć, co w ostatnich meczach zrobią zespoły z Jastrzębia-Zdroju i Gdańska. Jak zapowiedział Kamil Rychlicki, Kędzierzynianie tuż po meczu w Gorzowie śledzili uważnie starcie Energi Trefla Gdańsk z Bogdanką LUK Lublin.

Rekordowy set i niewykorzystane szanse

Bez wątpienia ozdobą wtorkowego starcia w Gorzowie Wielkopolskim był trzeci set. ZAKSA prowadziła 2:0 i miała kilka punktów przewagi w trzeciej partii, ale to nie był koniec emocji. Gorzowianie nie poddali się do samego końca. Odrobili straty i wygrali po 51 minutach walki 41:39. Komentując to wydarzenie Rychlicki zauważył: – Zespół z Gorzowa nie poddał się do samego końca. My z kolei nie potrafiliśmy postawić kropki nad „i” mając kilka punktów przewagi, a oni to wykorzystali – ocenił.

Atakujący pokusił się także o ocenę, co pod względem siatkarskim zadecydowało o losach meczu. – Myślę, że tutaj taką rzeczą mogą być po prostu błędy. Popełniliśmy ich mniej od przeciwnika – przyznał reprezentant Włoch.

Sezon pełny walki

Na koniec Rychlicki odniósł się do ogólnego przebiegu sezonu PlusLigi. – Na pewno nie spodziewałem się takiego przebiegu sezonu. Dla ligi to bardzo dobrze – powiedział. Jego słowa odzwierciedlają uznanie dla emocji, jakie towarzyszą tegorocznym rozgrywkom. Liga jest w tym roku bardzo wyrównana, a żadna z drużyn do samego końca nie może być pewna wygranej. Doskonale obraz ten oddaje fakt, że zwycięzca fazy zasadniczej czyli Aluron CMC Warta Zawiercie przegrał w tym sezonie już 5 spotkań, a aktualny wicelider – Projekt Warszawa siedem.

PlusLiga