Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Wojciech Żaliński: Powinniśmy wygrać za trzy punkty

Wojciech Żaliński: Powinniśmy wygrać za trzy punkty

fot. Klaudia Piwowarczyk

Po pierwszych dwóch setach starcia w Jastrzębiu-Zdroju wszystko wskazywało na to, że w ciągu tygodnia Indykpol AZS Olsztyn po raz drugi pokona Jastrzębski-Węgiel. Olsztynianie nie postawili jednak kropki nad i w trzecim secie i ostatecznie przegrali 2:3. – Uważam i chyba nie będę w tym jakoś arogancki, że powinniśmy wygrać za trzy punkty. Mieliśmy szansę zarówno na zwycięstwo 3:0, jak i 3:1, zdecydowanie najmniejsze szanse były na 3:2 dla nas. Jestem zawiedziony, z tyłu głowy jest ta myśl, że w dwumeczu z Jastrzębskim Węglem zdobyliśmy cztery punkty, a to doskonały wynik – mówił po spotkaniu lider akademików Wojciech Żaliński.

W pięciosetowym pojedynku pomiędzy Jastrzębskim Węglem i Indykpolem AZS Olsztyn nie brakowało potężnych ciosów. W dwóch pierwszych setach to podopieczni Daniela Castellaniego dyktowali warunki, nie wstrzymywali ręki w polu zagrywki i dość spokojnie rozmontowali przyjęcie gospodarzy. – Rzeczywiście dużo było fizycznej gry, może nie cały czas, ale nie brakowało takich potężnych zagrywek, jakie normalnie posyłają Butryn, Bołądź czy Bucki, Gladyr w formie i też miałem odczucie, że to była ostra strzelanina – ocenił Wojciech Żaliński. On sam z 24 oczkami na swoim koncie, z których 21 zdobył w ataku, 1 bloku i 2 bezpośrednio z pola serwisowego, był liderem swojego zespołu.



Również przez sporą część trzeciej partii inicjatywa leżała po stronie akademików, jednak końcówka padła łupem gospodarzy z Jastrzębia-Zdroju. Także czwarta odsłona była lepsza w wykonaniu siatkarzy z Jastrzębia-Zdroju i to oni poszli za ciosem w tie-breaku, wygrywając całe spotkanie 3:2. – Żałuję, bo uważam i chyba nie będę w tym jakoś arogancki, że powinniśmy wygrać za trzy punkty. Mieliśmy szansę zarówno na zwycięstwo 3:0, jak i 3:1, zdecydowanie najmniejsze szanse było na 3:2 dla nas. Jestem zawiedziony, z tyłu głowy jest ta myśl, że w dwumeczu z Jastrzębskim Węglem zdobyliśmy cztery punkty, a to doskonały wynik. Jednak w tym momencie nie potrafię cieszyć się z tego punktu zdobytego w Jastrzębiu-Zdroju – przyznał z odrobiną goryczy lider Indykpolu AZS Olsztyn.

W grze akademików z Warmii i Mazur widać poprawę gry na przestrzeni ostatnich tygodni. Gładko przegrali oni w Warszawie na początku stycznia, ale od tamtego momentu prezentują już lepszą formę. – W zasadzie nic się nie zmieniło, po meczu w Warszawie cały czas trenujemy tak samo, jak i wcześniej po wygranych czy po przegranych spotkaniach. Wygraliśmy ze Stalą Nysa i może to wpłynęło pozytywnie na nasze morale, może bardziej uwierzyliśmy w siebie. W dwumeczu z Jastrzębskim Węglem pokazaliśmy, że gramy lepiej niż chociażby te dwa czy trzy tygodnie temu – podsumował Wojciech Żaliński. Kolejnym wyzwaniem dla jego drużyny będzie pojedynek z Treflem Gdańsk, który odbędzie się w następną niedzielę.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2021-01-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved