Aluron CMC Warta Zawiercie ma nadzieję na powtórzenie swojego ubiegłorocznego sukcesu w Lidze Mistrzów. Podopieczni Michała Winiarskiego są na dobrej drodze, w pierwszym meczu ćwierćfinałowym 3:0 pokonali Cucine Lube Civitanova i do awansu do Final Tour potrzebują jedynie dwóch wygranych setów. Są jednak także po niespodziewanej porażce w ćwierćfinale PlusLigi z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. Początek rewanżu w Sosnowcu w czwartek, 2 kwietnia o godzinie 18:00.
Matematyka nie kłamie
Aluron CMC Warta Zawiercie jest dwa sety od awansu do Final Four Ligi Mistrzów. W pierwszym meczu wicemistrzowie Polski ani na moment nie pozostawili wątpliwości, kto jest lepszym zespołem. Do awansu Zawiercianom wystarczą więc tylko dwa wygrane sety.
Cucine Lube Civitanova potrzebuje natomiast zwycięstwa za trzy punkty, aby przedłużyć rywalizację i rozstrzygnąć losy awansu w „złotym secie”. Zadanie jest trudne, gdyż wygranie czterech setów w atmosferze znanej z żywiołowych kibiców gospodarzy czartkowego spotkania będzie możliwe tylko przy nadzwyczajnej postawie całego zespołu.
Jedni półfinał już mają, drudzy liczą na odwrócenie losów
W Serie A Lube zakończyło rundę zasadniczą na 6. miejscu, ale w ćwierćfinale było w stanie pokonać trapiony kontuzjami Itas Trentino. Rywalizację w półfinale podopieczni Giampaolo Medeiego rozpoczną w niedzielę, a ich rywalem będzie Rana Verona.
Gracze Michała Winiarskiego dopiero co zaczęli ćwierćfinałową rywalizację i już w pierwszym meczu doszło do sporej niespodzianki. Przegrali oni 2:3 z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle, a rywalizacji do dwóch zwycięstw stoją pod ścianą.
Mocne indywidualności
W obu drużynach nie brakuje gwiazd. O ile w szeregach Warty trudno wyróżnić zdecydowanie jedną osobę, to w Lube absolutnym liderem jest Aleksandar Nikołow. W przegranym pierwszym spotkaniu zdobył 17 oczek i atakował z 49% skutecznością. – W Polsce będziemy musieli zachować zimną krew, wykazać się ogromną determinacją sportową i zmierzyć się z rywalem z pewnością siebie, której zabrakło nam w pierwszym meczu! Agresywna drużyna Lube od pierwszej piłki może sprawić gospodarzom poważne problemy, podczas gdy złe nastawienie mogłoby utorować drogę naszym rywalom. Oni potrzebują dwóch setów, my czterech. Dlatego musimy zagrać va banque, jak w pokerze! – mówił na łamach klubowych mediów Bułgar.
Zawiercianie mogą liczyć na swoje mocne skrzydła, cały czas solidną formę prezentują chociażby Bartosz Kwolek czy Aaron Russell. Atutem jest również Mateusz Bieniek na środku siatki czy dyrygujący grą zespołu: Miguel Tavares.
Początek rewanżowego spotkania 1/4 Ligi Mistrzów odbędzie się w czwartek, 2 kwietnia o godzinie 18:00. W zdecydowanie lepszej sytuacji są siatkarze z Zawiercia. Można jednak spodziewać się, że goście z Włoch ani na moment nie zamierzają złożyć broni.









