W grupie D Ligi Mistrzów wszystko już jasne. Aluron CMC Warta Zawiercie potrzebowała wygranej jedynie w dwóch setach, aby zapewnić sobie 1. miejsce w grupie. Podopieczni Michała Winiarskiego szybko wywiązali się ze swojego zadania i nie musza już patrzeć za siebie, na Asseco Resovię, która o 20:30 rozpocznie walkę z Spotingiem Lizbona. Rzeszowianie na pewno skończą rozgrywki grupowe na 2. lokacie, ale mają nadal o co walczyć – o zajęcie jak najlepszeg miejsca wśród ekip z 2. lokat fazy grupowej.
Szybka pieczątka awansu
Aluron CMC Warta Zawiercie przed ostatnią kolejkę fazy grupowej Ligi Mistrzów nie miała jeszcze pewności czy zakończy tę część rozgrywek na 1. miejscu. Plany pokrzyżowała ubiegłotygodniowa porażka z Asseco Resovią Rzeszów.
To, co nie wydarzyło się w poprzedniej kolejce, wicemistrzowie Polski zwieńczyli w ostatniej rundzie. Już dwa wygrane sety z SVG Luneburgiem dały podopiecznym Michała Winiarskiego 1. miejsce. Teraz pozostaje im jedynie czekać na rywala w ćwierćfinale.
Asseco Resovia nadal ma o co walczyć

Chociaż nawet ekspresowa wygrana ze Sportingiem Lizbona nie zapewni Rzeszowianom awansu na wyższą lokatę, to siatkarze z Podkarpacia nadal mają o co walczyć. Na pewno zajmą 2. miejsce w grupie D i o awans do ćwierćfinału powalczą w barażach. Im jednak lepszy wynik osiągną, tym lepiej uplasują się w klasyfikacji drużyn z 2. miejsca. W nim przed tą kolejką wyprzedzał ich jedynie Itas Trentino. Włosi zagrają natomiast z Ziraatem Ankara.









