Piątek przyniósł ważne rozstrzygnięcia w Pucharze Turcji. W wielkim finale zmierzą się Fenerbahce Medicana i Eczacibasi Dynavit. Zespół Magdaleny Stysiak pokonał w półfinale THY 3:0. Trudniejszą przeprawę miała Bosković i spółka, która wyszarpała awans dopiero w tie-breaku, grając z Vakifbankiem.
Fenerbahce w drodze po kolejne trofeum
W pierwszym półfinale naprzeciwko siebie stanęły siatkarki Fenerbahce Medicana Stambuł i THY Stambuł. Faworytkami naturalnie Fenerbahce, choć presja mogła momentami dawać się we znaki, zwłaszcza, że zespół Magdaleny Stysiak broni tytułu. Początek meczu był wyrównany, jednak szybko podopieczne Marco Fenoglio przyspieszyły, starając się odskoczyć rywalkom – 10:7, 14:10. Ciężar gry po stronie gospodyń od początku spoczywał w rękach Ariany Fedorovtsevej, która po drugiej stronie siatki mierzyła się z Julią Bergmann. Konsekwentna gra przyniosła jednak zawodniczkom THY zasłużony remis – 19:19. Do samego końca grano punkt za punkt, a wojna nerwów ostatecznie padła łupem Fenerbahce 26:24.
Niespodziewanie w drugim secie gospodynie dopadła niemoc, co przełożyło się na prowadzenie THY – 6:1, 8:2. Szalona pogoń mistrzyń wreszcie dała im przełamanie – 12:12. Wciąż niemal nie do zatrzymania była Fedorovtseva, która dwoiła się przy przeciętnie grającej Melissie Vargas. W kolejnych minutach rezultat dalej oscylował wokół remisu – 19:19, 22:23, lecz w końcówce znów lepsze okazały się zawodniczki trenera Fenoglio. W trzecim secie włoski szkoleniowiec wprowadził więcej zmienniczek, a na boisku pojawiła się Magdalena Stysiak. Tym razem jednak przepaść była ogromna, co zakończyło się szybkim zwycięstwem Fenerbahce – 25:13.
Po stronie Fenerbahce prym wiodła Arina Fedorovtseva, autorka aż 17 punktów. Magdalena Stysiak weszła w końcówce i dołożyła od siebie 3 ‘oczka’. W szeregach THY wyróżniły się Julia Bergmann i Hanna Orthmann.
Fenerbahce Medicana – THY 3:0
(26:24, 25:23, 25:13)
Składy zespołów:
Fenerbahce: Kalac (7), Fedorovtseva (17), De Souza (7), Erdem Dundar (7), Drca (3), Vargas (5), Gizem (libero) oraz Stysiak (3), Diken (3), Babut
THY: Cicekoglu, Kilicli (5), Vasilantonaki (8), Bergmann (11), Orthmann (10), Aksoy (5), Yilmaz (libero) oraz Sonsirma (libero), Arici, Korkmaz, Durul (2), Ratzke
El Clasico w najlepszym wydaniu
W meczu wielu skrajności i dwóch równoległych gigantów starły się ze sobą Eczacibasi Dynavit i Vakifbank. Od początku prym po stronie ‘tygrysic’ wiodła Tijana Bosković, która tylko w pierwszym secie zdobyła 8 punktów. Siatkarki Vakifbanku z kolei zmagały się z wieloma problemami. Choć przyjęcie po ich stronie nie wyglądało najgorzej, to tragicznie było w ataku. Gospodynie bardzo szybko wypracowały sobie przewagę i tak już zostało do końca – 5;6, 14:7, 20:15. Choć Cansu Ozbay starała się odmienić grę swojego zespołu, to za moment na prowadzeniu było już Eczacibasi – 25:18.
Ciekawiej było w drugim secie, gdzie podopieczne Giovanniego Guidettiego podjęły rękawice i walczyły jak równy z równym. Jego zawodniczki dokładały cenne punkty blokiem oraz z pola serwisowego. Fenomenalnie spisywała się Marina Markova, która dźwigała na swoich barkach niemal całą odpowiedzialność za rezultat. Ostatecznie set padł łupem Vakifbank, lecz nie było to wcale oczywiste.
Trzecia część również należała do wyrównanych, choć końcowo ponownie lepsze okazały się zawodniczki Eczacibasi, które triumfowały 25:22. Postawione pod ścianą przeciwniczki raz jeszcze stanęły na wysokości i czwarty set całkowicie należał do nich. Przede wszystkim było widać w tym wszystkim pomysł na grę, a świetne fragmenty notowała Kiera Renee Van Ryk. Do Kanadyjki dołączyły także Alexandra Frantti, która pozostała na boisku po dobrej zmianie, oraz Zehra Gunes, a całość zakończyła się wygraną Vakifbanku aż 25:18. O losach meczu zadecydował więc tie-break, w którym od początku więcej do powiedzenia miała Bosković i spółka. Decydujący cios gościom zadała zaś Beyza Arici, która na sam koniec upolowała asa – 15:10.
Eczacibasi Dynavit – Vakifbank 3:2
(25:18, 25:27, 25:22, 18:25, 15:10)
Składy zespołów:
Eczacibasi: Bosković (26), Chloe Jack (8), Erkek (14), Sahin (7), Stevanović (9), Boden (12), Akoz (libero) oraz Arici (1), Baladin (1), Gray (1), Akyol
Vakifbank: Ozbay (3), Van Ryk (16), Bosetti (2), Uyanik (4), Gunes (8), Markova (29), Aykac (libero) oraz Frantti (9), Caliskan (1), Xinyue (2), Cebecioglu (4)