Strona główna » Fenerbahce bez Korneluk i z bolesną lekcją pokory! Bosković zrobiła różnicę

Fenerbahce bez Korneluk i z bolesną lekcją pokory! Bosković zrobiła różnicę

inf. własna

fot. tvf.org.tr

Turecka Sultanlar Ligi wkroczyła w decydującą fazę. W pierwszym meczu finałowym siatkarki Vakifbanku Stambuł z łatwością pokonały Fenerbahce Medicana Stambuł 3:0. Zespół Agnieszki Korneluk musi gonić, co może być ciężkie przy tak grającej Tijanie Bosković.

Finał pełen zawodu?

To już ten czas, gdy turecka ekstraklasa siatkarek wkroczyła w decydującą fazę. Ciężkie miesiące wyłoniły finalistki, wśród których starczyło miejsca dla zawodniczek Fenerbahce Medicana Stambuł oraz Vakifbanku Stambuł. Od początku rozgrywek faworytkami do kolejnego złota były podopieczne Giovanni’ego Guidetti’ego, które pozostały bezkonkurencyjne do końca fazy zasadniczej. Nieco mniej oczek zgarnęło drugie Fenerbahce, lecz drużyna Agnieszki Korneluk, to „urodzony” gigant.

Półfinały żadnej ze stron nie oszczędzały. Siatkarki Vakifbanku oręż skrzyżowały z Eczacibasi Dynavit Stambuł, gdzie do końca ofiarnie walczyła Magdalena Stysiak. Końcowo jednak w ubiegły czwarte dopięły swego, zwyciężając w decydującym pojedynku 3:2. Nieco łatwiej miało Fenerbahce, lecz na Zeren Spor Ankara w tym sezonie zawsze trzeba było uważać. Oba zespoły dostały trochę wolnego, niemniej we wtorek rozegrano pierwszy z meczów finałowych. W derbowym el clasico lepsze okazały się zawodniczki Vakifbanku Stambuł, pokonując Fenerbahce 3:0.

Czegoś zabrakło…

Już pierwsze minuty meczu pokazały wyraźnie, że więcej kart przetargowych będzie mieć w meczu Cansu Ozbay. Rozgrywająca Vakifbanku zbytnio nie musiała kombinować, podczas gdy w tarapatach była Alessia Orro, wciąż szukając sobie frontmenek. Wynik błyskawicznie się rozjechał – 8:5, 15:11. Choć gospodynie próbowały jeszcze odpowiedzieć, to nie do zatrzymania była Tijana Bosković, a inauguracja zakończyła się pewną wygraną królowych rundy zasadniczej – 25:18.

Najciekawiej było w drugim secie, gdzie oba zespoły od początku do końca szły niemal łeb w łeb. Przestrzeni na ucieczkę nie było wcale – 7:7, 14:14, 21:21. Szarpnąć próbowała wówczas Arina Fedorovtseva, ale na posterunku dalej była Bosković. Przełożyło się to na wygraną nominalnych przyjezdnych – 25:23, co wyłącznie umocniło zespół na prowadzeniu. Trzecia partia była niczym formalność, a parędziesiąt minut później z wygranej 3:0 cieszyły się już siatkarki Vakifbanku Stambuł – 25:21.

Rewelacyjne zawody rozegrała przede wszystkim Tijana Bosković. Serbska gwiazda zdobyła 21 punktów (17 na 30 w ataku – 57% skuteczności, do tego 4 bloki). Miała ona też do pomocy Marinę Markovą. Po stronie Fenerbahce 21 oczek zdobyła Arina Fedorovtseva. Pod kreską była Melissa Vardas, a Agnieszka Korneluk ponownie znalazła się poza składem.

Fenerbahce Medicana Stambuł – Vakifbank Stambuł 0:3
(18:25, 23:25, 21:25)

Zobacz również:

Kolejne trofeum w rękach Tomasza Fornala! Jean Patry na długo zapamięta ten finał

PlusLiga