Strona główna » Trudny czas także dla Polaków grających w lidze rosyjskiej

Trudny czas także dla Polaków grających w lidze rosyjskiej

inf. własna, polsatsport.pl

fot. Lokomotiw Kaliningrad

Trwająca już od 9 dni agresja Rosji na Ukrainę to trudny czas dla wszystkich, nie tylko mieszkańców zaatakowanego kraju. Wydarzenia te dotknęły także środowisko siatkarskie, trudny orzech do zgryzienia mają na pewno obcokrajowcy grający w państwie agresora. W Rosji występują reprezentanci Polski: Malwina Smarzek i Bartosz Bednorz. Trwają dyskusje, czy powinny oni rozwiązać kontrakty i wrócić do Polski. 

Liga ukraińska rzecz jasna nie gra, Artur Szalpuk jest już w kraju i aktualnie trenuje z Projektem Warszawa. Liga rosyjska mimo nakładanych na Rosję licznych sankcji gra normalnie, kluby zostały jednak wykluczone z europejskich pucharów.

Bartosz Bednorz jest przyjmującym czołowej rosyjskiej drużyny Zenit Kazań. Kilka tygodni temu przedłużył z tym klubem kontrakt na kolejny sezon. Malwina Smarzek jest atakującą ekipy aktualnego mistrza Rosji Lokomotiw Kaliningrad. Ani siatkarz, ani siatkarka nie zdecydowali się na ten moment na rozwiązanie kontraktów i powrót do Polski na co pozwoliłoby im otwarte specjalne okienko transferowe.

– Bardzo trudna sytuacja, nie do pozazdroszczenia i tak naprawdę bez dobrego rozwiązania. To są sprawy sumienia, sprawy bardzo indywidualne i też czasem sytuacje patowe… – powiedział dyrektor ds. sportu w Telewizji Polsat Marian Kmita. – Na pewno trzeba ich zostawić w spokoju, nie wyobrażam sobie okładania ich razami w mediach społecznościowych, bo nikt nie wie tak naprawdę, w jakiej są sytuacji. Trzeba im współczuć, a nie ich sądzić, bo oni muszą sami jakoś sobie z tym poradzić – dodał.

Kwestia rozwiązania ważnej umowy nie jest jednak prosta, w grę wchodzi chociażby kwestia odszkodowania za zerwanie kontraktu. Wszystko zależy jednak od samych zawodników, to oni muszą podjąć decyzję zgodną z ich sumieniem.

[poll id=”121″]

PlusLiga