Jeszcze na początku sezonu PlusLigi chyba mało kto postawiłby beniaminka w bezpiecznej strefie tabeli. Tymczasem InPost ChKS Chełm powoli może spokojnie spać i myśleć o kolejnym sezonie w ekstraklasie. Co będzie z Amirhosseinem Esfandiarem? Przyjmujący zdradził plany na przyszłość.
Tym razem będzie inaczej niż zwykle?
InPost ChKS Chełm może stać się wyjątkiem od reguły. Przyjęło się bowiem, że beniaminek nigdy nie ma łatwo w PlusLidze i po sezonie od razu zalicza spadek. Tymczasem zespół Krzysztofa Andrzejewskiego wygrał już sześć spotkań i z dorobkiem 20 „oczek” zajmuje 12. miejsce w tabeli. Tylko bilans setów stawia wyżej od nich ekipę z Gorzowa Wielkopolskiego.
Jednym z najważniejszych ogniw ChKS-u jest Amirhossein Esfandiar. Irański przyjmujący stał się wygranym losem na loterii, bo w 19 rozegranych meczach punktował już 254 razy. Jego skuteczność w ataku wynosi 49,41%. W przyjęciu utrzymuje poziom 41,36% pozytywnego oraz 18,06% perfekcyjnego. Zajmuje także dziesiąte miejsce w rankingu zagrywających.
Irańczycy lubią grać w Polsce
Dla niego jest to pierwszy sezon w polskiej lidze, jest także trzecim reprezentantem Iranu, który zdecydował się na tegoroczne rozgrywki w kraju nad Wisłą. W innych barwach o utrzymanie walczy Milad Ebadipour (kapitan Politechniki Częstochowa), a niedawno do Skry Bełchatów dołączył Mohammad Javad Manavinezhad.
Amirhossein Esfandiar zostaje w PlusLidze
Wygląda na to, że Esfandiarowi spodobało się w Polsce. W rozmowie dla portalu plusliga.pl zdradził swoje plany na kolejny sezon. – To naprawdę świetne i niesamowite rozgrywki. Bardzo mi się tu podoba i uwielbiam to miejsce. Na pewno zostanę w Polsce również na przyszły sezon. To dla mnie nowe i naprawdę ważne doświadczenie.
Przyjmujący nie zamierzał też ukrywać kierunku. Okazuje się, że zamierza wciąż wspierać sportowo ekipę z Chełma. – Chełm jest naprawdę fajny do życia, bo to małe miasto i nie ma w nim zbyt dużego ruchu. To dla mnie odmiana, bo w Iranie mieszkam w Teheranie, czyli ogromnym mieście, w którym cała aglomeracja ma 16 milionów ludzi. Chełm to małe, spokojne miasto i bardzo mi to odpowiada. Mieszkańcy Chełma uwielbiają drużynę siatkarską i zawsze dodają nam pozytywnej energii. Motywują nas do jak najlepszej gry i to jest dla nas bardzo dobre. Mam nadzieję, że w następnym sezonie będziemy osiągać lepsze wyniki niż w tym, a to wszystko dla naszych kibiców.
Zobacz również:
Budowa składu trwa. Trefl Gdańsk ogłosił kolejne nazwisko









