Strona główna » Tomasz Fornal nie do zatrzymania. Piąty rok z rzędu w najlepszej czwórce Ligi Mistrzów

Tomasz Fornal nie do zatrzymania. Piąty rok z rzędu w najlepszej czwórce Ligi Mistrzów

inf. własna

fot. PressFocus

Tomasz Fornal, niezależnie od barw klubowych, jest nie do zatrzymania. Po zaciętej rywalizacji w tegorocznej Lidze Mistrzów po raz piąty zameldował się na etapie półfinałów Ligi Mistrzów. Teraz będzie miał szansę dopisać do swojego dorobku kolejny medal tego turnieju, po raz pierwszy z innym zespołem niż dotychczas.

Do 5 razy sztuka?

Drużyna Tomasza Fornala, Ziraat Bankkart Ankara, szybko rozprawiła się z Asseco Resovią Rzeszów w ćwierćfinałach Ligi Mistrzów, meldując się tym samym w strefie medalowej. Dla Polaka będzie to czwarty z rzędu turniej finałowy turnieju, w którym weźmie udział. Wcześniejsze sukcesy odnotowywał jeszcze w barwach Jastrzębskiego Węgla, z którym związany był w latach 2019-2025. W swojej dotychczasowej karierze w Lidze Mistrzów sięgał już trzykrotnie po medal – dwukrotnie po srebro oraz raz po brąz. Zmiana klubu nie pokrzyżowała mu dalszego udziału w rozgrywkach, a nadchodzące spotkania wśród czterech najlepszych ekip będą dla Fornala szansą na zdobycie pierwszego złota turnieju. Po raz pierwszy w karierze siatkarza odbędzie się to w barwach klubu spoza rodzimej PlusLigi. Sezon 2025/26 jest dla Tomasza Fornala pierwszym rozgrywanym w lidze zagranicznej. Najbliższe dni pokażą, czy w dorobku medalowym transfer ten przyniesie mu wyczekiwany sukces na turnieju międzynarodowym.

Będzie drugi akcent z Polski?

W dalszej rywalizacji o awans pozostają jeszcze trzy drużyny PlusLigi – conajmniej jedna z nich musi więc awansować do dalszej rywalizacji. Aluron CMC Warta Zawiercie mierzy się z Cucine Lube Civitanova, natomiast Bogdanka LUK Lublin z PGE Projektem Warszawa. Na ten moment po jednym zwycięstwie mają na swoim koncie drużyny z Zawiercia i Lublina. Od sezonu 2021/22 na podium Ligi Mistrzów lądowały po dwie drużyny z PlusLigi, a sukces ten nadal pozostaje możliwy pod warunkiem awansu Zawiercian. Byłby to dla nich drugi z rzędu medal turnieju, bo już w 2025 roku sięgnęli po srebro. Zarówno Bogdanka LUK Lublin jak i PGE Projekt Warszawa nie mają na swoich kontach udziału w Final Four Ligi Mistrzów, obie drużyny są więc w pełnej gotowości do zaciętej rywalizacji o historyczny, pierwszy sukces na takim poziomie rozgrywek.

Zobacz również:
LUK Lublin musi postawić wszystko na jedną kartę

PlusLiga