Stracił rok! W klubowej i reprezentacyjnej karierze to szmat czasu! Sprawa w aferze dopingowej Mikołaja Sawickiego dobiegła końca. POLADA opublikowała wyniki badań kolejnego laboratorium. To oficjalny koniec działań względem polskiego zawodnika.
Grał najważniejszy mecz…
Informacja o niedozwolonych środkach w organizmie Mikołaja Sawickiego spadła jak grom z jasnego nieba na początku sezonu reprezentacyjnego w tamtym roku. Przez prawie rok zawodnik walczył o swoje dobre imię i oczyszczenie go z zarzutów.
Wszystko zaczęło zmienia obrót na początku tego roku. W styczniu nastąpił kolejny przełom w sprawie. Mikołaj Sawicki skorzystał z przysługujących mu uprawnień i zgłosił zastrzeżenia dotyczące procedury analitycznej. Próbkę przekazano do innego akredytowanego laboratorium
i wygrał!
Teraz sprawa dobiega końca. Polska Agencja Antydopingowa wydała oświadczenie, w którym poinformowała o wyniku badań z innego laboratorium. W próbce nie wykryto metabolitów ani kwasu modafinilu – środków, które miał zażyć Sawicki. To sprawia, że reprezentant Polski został uniewinniony.
Czy to koniec sprawy?
Już jakiś czas temu Mikołaj Sawicki wrócił do gry, po tym, jak POLADA odwiesiła go w prawach sportowca. Choć wynik negatywny zamyka sprawę antydopingu, nie zamyka on całej sprawy. Siatkarz stracił prawie rok gry – nie tylko w klubie, ale także w reprezentacji Polski. Teraz, gdy wszystko oficjalnie się zakończyło, Mikołaj Sawicki może rozpocząć procedurę ubiegania się o odszkodowanie. To z pewnością będzie się ciągnęło i nie wróci siatkarzowi zmarnowanego czasu, ale odpowiedzialna za to jednostka musi ponieść konsekwencje.
Informujemy, że @POLADA_official otrzymała wyniki dodatkowych analiz laboratoryjnych przeprowadzonych na próbce A pobranej od Mikołaja Sawickiego. Szczegółowe informacje dotyczące przebiegu analiz oraz podstaw ich przeprowadzenia przedstawiono w załączonym oświadczeniu pic.twitter.com/n1gcBoLrl8
— Polska Agencja Antydopingowa (@POLADA_official) April 13, 2026









