#VolleyWrocław i MOYA Radomka Radom rozegrały zaległe starcie 13. kolejki. Przedostatnie w tabeli TAURON Ligi gospodynie sprawiły niespodziankę. Mimo że w spotkanie lepiej weszły przyjezdne, które prowadziły już 2:0, wrocławianki nie złożyły broni. Doprowadziły do tie-breaka, a w nim wywalczyły dwa punkty.
Spacerkiem do samego końca?
Już na start blokiem popisała się Kornelia Garita, a cenne oczka dokładała Monika Gałkowska. Podciąć skrzydła przyjezdnym blokiem starała się Natalia Dróżdż, lecz nic to nie dało – 4:4. W ataku odpaliła w końcu Agata Plaga, a po bloku Dagmary Dąbrowskiej zrobiło się już 12:8 dla Radomianek. Ratować sytuację starała się Dapić, ale różnica stale rosła. Gościnie były skuteczniejsze w każdym elemencie, a po asie Brigitty Petrenko zrobiło się już 21:14. Wygrana Radomki była kwestią paru wymian i za moment było już 25:15 (1:0).
Cios za ciosem – pytanie jak długo?
Niesione udaną inauguracją zawodniczki z Mazowsza szły za ciosem. Druga partia także należała do nich. Nie do zatrzymania była Monika Gałkowska, pojedynkując się z Dianą Frenkevych oraz Barbarą Dapić. Kolejną świetną zagrywką popisała się Petrenko i już wtedy ze stanu po 7 zrobiło się 11:7 dla Radomianek. O pojedynczy blok pokusiła się Martyna Łazowska, lecz różnica był za duża. Asa dołożyła jeszcze Gałkowska, a znakomity fragment gry odnotowała Kateryna Zhylinska – 19:11. Asem postraszyła jeszcze Aimee Lemire, ale siatkarki MOYA Radomki Radom dopięły swego, prowadząc w meczu 2:0 – 25:20.
Jest kolejny set!
Trzecia partia, to już zupełnie inna bajka. Postawione pod ścianą Wrocławianki nagle zaczęły z jak z nut. Gościnie z kolei najpewniej myślały, że mecz wygra się już sam. Asem seta otworzyła Joanna Gancarz. Blok dołożyła od siebie Emilia Kaczmarzyk – 4:1. Nie do zatrzymania była Dapić, które w ofensywie wtórowała Anija Jurdza – 8:3. Różnica stale rosła, a jedna Agata Plaga niewiele mogła – 12:4. Kolejny blok na konto dopisała Natalia Dróżdż. W samej końcówce powalczyć starała się jeszcze Dagmara Dąbrowska. Gościnie jednak były daleko w tyle, a zepsuta zagrywka Gałkowskiej domknęła seta – 16:25 (1:2).
Nie wygrasz 3:0, to…
W czwartym secie dalej lepiej wyglądała sytuacja Radomianek, którym do zwycięstwa brakowało zaledwie seta. Znów jednak gościnie popełniły za dużo błędów, a po kontrze Aniji Jurdzy grę przerwał szkoleniowiec rywalek – 5:2. Blokiem regularnie straszyła Kaczmarzyk. W ataku zaś ręki nie zwalniała Barbara Dapić. Gorąco zrobiło się po bloku Garity – 8:12, ale siatkarki #VolleyWrocław dalej kontrolowały przebieg wydarzeń. Kolejny świetny fragment gry odnotował Joanna Gancarz – 19:13, a parę minut później był już remis 2:2 – 25:18.
Tie-break, to już siatkarska loteria, w której końcowo lepiej odnalazły się gospodynie. Seria zagrywek Kornelii Garity dały przeciwniczkom prowadzenie – 7:4. Z przewagi tej jednak nie zostało nic – 9:8. Przez moment było jeszcze wyrównanie, ale mecz ostatecznie domknęła Anija Jurdza, a miejscowe cieszyły się z odwrócenia losów meczu – 15:12 (3:2).
#VolleyWrocław – MOYA Radomka Radom 3:2
(15:25, 20:25, 25:16, 25:18, 15:12)
Składy zespołów:
#Volley: Łazowska (4), Kaczmarzyk (9), Jurdza (14), Frankevych (5), Dróżdż (10), Dapić (21), Lutsenko (libero) oraz Grysak, Lamire (1), Garncarz (11), Wąsiakowska
Radomka: Zhylinska (11), Plaga (12), Gałkowska (20), Garita (9), Petrenko (5), Dąbrowska (10), Niemcewa (libero) oraz Molchanowa, Kovać, Szumera, Marszałkowicz, Jęcek
Zobacz również:
Wyniki i tabela TAURON Ligi









