Strona główna » TAURON Liga. Po falstarcie ŁKS postawił kropkę nad i

TAURON Liga. Po falstarcie ŁKS postawił kropkę nad i

inf. własna

fot. Michał Szymański

W Mielcu rywalizację w sezonie 2025/2026 TAURON Ligi zakończyły ITA TOOLS Stal Mielec i ŁKS Commercecon Łódź. Zespoły walczyły o 5. miejsce. Choć gospodynie dobrze weszły w mecz, kolejne sety toczyły się już po myśli Łodzianek. Najbardziej jednostronna była trzecia partia, którą przyjezdne wygrały do 9. ŁKS wygrał już drugi mecz tej rywalizacji i zakończył sezon na 5. lokacie.

Pełna kontrola Stali Mielec

Spotkanie rewanżowe o 5. miejsce w tym sezonie lepiej rozpoczęły Mielczanki. Po ataku z obiegnięcia przez Gabrielę Ponikowską, na początku meczu prowadziły 4:2. Gospodynie dobrze pracowały w systemie blok-obrona. Kolejny punkt uderzeniem po bloku zdobyła Anna Bączyńska (7:4). Łodzianki starały się odrabiać straty. Sonia Stefanik popisała się udanym blokiem, a Daria Szczyrba skończyła ważny atak i na tablicy wyników pojawił się remis po 9. Siatkarki z Mielca szybko wróciły do trzypunktowej przewagi po asie serwisowym Weroniki Sobiczewskiej (12:9). Mielczanki miały pełną kontrolę nad grą. Zablokowały na siatce Weronikę Centkę Tietianiec, a Julia Bińczycka dołożyła asa. Ich przewaga wzrosła do 5 oczek (18:13). Gospodynie bardzo dobrze przyjmowały zagrywki rywalek, co ułatwiało im wyprowadzanie skutecznych akcji. W końcówce Regiane Bidias popełniła błąd na zagrywce i zrobiło się 23:16 dla Stali Mielec. Ostatni punkt w tej partii zdobyła Aleksandra Kazała (25:18).

Nieudana pogoń – ŁKS Łódź górą!

Początek drugiej partii był wyrównany. Po skutecznym ataku Centki-Tietianiec było 3:3. Mielczanki znowu dobrze czytały grę rywalek, popisując się widowiskowymi czapami (6:5). Gra długo toczyła się punkt za punkt, ale po błędzie dotknięcia siatki przez gospodynie, to ŁKS odskoczył na dwa oczka (8:6). Łodzianki złapały swój rytm, kończyły większość akcji. Po ataku z środka przez Annę Obiałę było już 14:11 dla przyjezdnych. Dobrą dyspozycję w ofensywie złapała Bidias, a problemy z przyjęciem zaczęły mieć Mielczanki (16:11). W drugiej partii Łodzianki posyłały trudne zagrywki. Regiane Bidias zaserwowała asa (18:14). Nagle ekipie z Łodzi przydarzyło się kilka błędów z rzędu. Gospodynie zbliżyły się na punkt (17:18). W grze ŁKS-u pojawiało się coraz więcej niedokładności. Udane zbicie po skosie Bączyńskiej doprowadziło do wyrównania (21:21). Łodzianki odrodziły się w samej końcówce. Brazylijska przyjmująca, która była liderką, dała swojej drużynie pierwszą piłkę setową. Thana Fayad zakończyła seta asem serwisowym (25:22).

Fayad i Bidias poprowadziły zespół

Łodzianki otworzyły trzeciego seta z impetem. Świetnie pracowały w obronie i wyprowadzały skuteczne kontrataki. Po uderzeniu z krótkiej w wykonaniu Obiały prowadziły 4:1. Szybko zbudowały sobie czteropunktową przewagę. Mielczanki straciły pewność siebie z pierwszego seta (2:6). Angelika Gajer prowadziła grę przez wszystkie strefy, a jej koleżanki kończyły swoje ataki (9:3). Przewaga ŁKS-u bardzo szybko rosła. Mielczanki były bezradne. Zmiany wprowadzane przez trenera Stanisławczyka nie przynosiły żadnego rezultatu. Po błędzie w ataku Natashy Calkins było już 13:4 dla przyjezdnych. Na boisku po stronie gości dobrze prezentowała się Fayad, która pojawiła się w poprzednim secie. Łodzianki grały konsekwentnie. Sonia Stefanik popisała się skutecznym zbiciem z środka (17:6). ŁKS grał jak dobrze naoliwiona maszyna. Nie miał słabych stron. Z kolei Stal Mielec miała problemy, żeby skończyć nawet pojedyncze akcje (20:7). Fayad obijając blok, zapewniła piłkę setową (24:9), a Bidias zakończyła 3. odsłonę.

Regiane Bidias zdecydowaną liderką

Kolejny dobry start zaliczył ŁKS Łódź. Bidias dała dwupunktowe prowadzenie już na początku czwartego seta (4:2). Łodzianki kończyły większość swoich akcji. Po stronie drużyny z Mielca cały czas dobrą skuteczność utrzymywała Ponikowska, była najjaśniejszą postacią Stali (6:7). Mielczanki wróciły do swojej dobrej gry. Ponownie punktowała Bączyńska (8:8). Wtedy trzypunktową serię złapały gospodynie meczu, między innymi dzięki dobrej pracy blokiem (11:8). Kibice w tym secie mogli oglądać wyrównaną grę z obu stron. Dobrą zmianę dała Wiktoria Kowalczyk, która uruchomiła Obiałę (14:13). Można było obserwować coraz więcej przedłużonych akcji, ponieważ obie drużyny mocno pracowały w obronie. ŁKS Łódź była na lekkim prowadzeniu (18:16). W końcówce Łodzianki włączyły „piąty bieg” i odjechały rywalkom. Popisały się świetnym blokiem na Calkins (22:17). Piłkę meczową kiwką zapewniła Bidias (24:17). Ona również udanym zbiciem zakończyła ten mecz, zapewniając ŁKS-owi Łódź 5. miejsce w sezonie 2025/2026.

MVP: Regiane Bidias

ITA TOOLS Stal Mielec – ŁKS Commercecon Łódź 1:3
(25:18, 22:25, 9:25, 19:25)

Składy zespołów:
Stal: Sobiczewska (13), Ponikowska (14), Moszyńska (3), Kazała (7), Bączyńska (12), Bińczycka (2), Mazur (libero) oraz Walczak, Adamczyk, Calkins (1), Dąbrowska (libero) i Ociepa (2)
ŁKS: Bidias (22), Obiała (13), Szczyrba (14), Gajer (1), Stefanik (12), Centka-Tietianiec (3), Pawłowska (libero) oraz Kowalczyk i Fayad (10)

Zobacz również:
Wyniki fazy play-off TAURON Ligi

PlusLiga

  • Nie ma czasu do stracenia. Już w niedzielę pierwsza walka o finał

    Nie ma czasu do stracenia. Już w niedzielę pierwsza walka o finał

  • Adam Gorol: To projekt ciekawszy, niż piszą media

    Adam Gorol: To projekt ciekawszy, niż piszą media

  • PlusLiga. W końcu wszystko jasne. W Sosnowcu walki nie zabrakło

    PlusLiga. W końcu wszystko jasne. W Sosnowcu walki nie zabrakło