Strona główna » Trener złożył dymisję po blamażu z beniaminkiem

Trener złożył dymisję po blamażu z beniaminkiem

fot. Michał Szymański

Dla Sokoła & Hagric Mogilno mecz z EcoHarpoon LOS NOWEL Nowy Dwór Mazowiecki miał być atakiem na pewne trzy punkty i zachowaniem kontaktu z czołową ósemką ligi. Skończyło się jednak sromotną porażką, po której trener Mateusz Grabda podał się do dymisji.

Przed meczem powiało optymizmem

Sokół & Hagric Mogilno przystępował do meczu z beniaminkiem w dobrych humorach. W ostatnim spotkaniu podopieczne Mateusza Grabdy wywiozły zwycięstwo z Radomia i choć wiadomo, że Radomka w ostatnich tygodniach się osłabiła, to mimo wszystko wyjazdowe punkty były cenną zdobyczą. Spodziewano się więc, że gospodynie bez większych problemów dadzą sobie radę z LOS-em, którego dotychczasowy dorobek to były dwa punkty zdobyte po dwóch przegranych tie-breakach.

Katastrofa, kompromitacja, dymisja…

Rzeczywistość okazała się jednak dla siatkarek z Mogilna bardzo brutalna. Mecz wyglądał, jakby do Mogilna nie przyjechał beniaminek, a co najmniej mistrz Polski. Spotkanie trwało niespełna półtorej godziny, a siatkarki Sokoła w żadnym z setów nie przekroczyły bariery 20 punktów. Po meczu w mediach społecznościowych klubu kibice wprost pisali o kompromitacji i sugerowali rozstanie z trenerem Grabdą. Szkoleniowiec nie czekał na decyzję klubu w jego sprawie. Sam zrezygnował ze stanowiska, a w mediach klubowych pojawiło się potwierdzenie rozwiązania kontraktu z trenerem.

Klub ponadto ogłosił, że rolę pierwszego szkoleniowca Sokoła przejmie dotychczasowy asystent Grabdy Marcin Ogonowski. Nowy sternik zespołu z Mogilna ma już w swojej historii pracę na stanowisku pierwszego trenera. W męskiej siatkówce prowadził pierwszoligowy BKS Visłę Bydgoszcz i drugoligowy zespół z Rudzińca. W ligach żeńskich był szkoleniowcem drugolikowego MKS-u Paradiso Łańcut, skąd trafił do Mogilna.

PlusLiga