Strona główna » TAURON Liga. Radomka w kryzysie. Odejdą trzy lub cztery zawodniczki

TAURON Liga. Radomka w kryzysie. Odejdą trzy lub cztery zawodniczki

Radomka Radom – inf. prasowa

fot. Aleksandra Suszek

W kuluarach od jakiegoś czasu mówi się, że MOYA Radomka Radom ma kłopoty finansowe i może się to skończyć odejściem kilku podstawowych zawodniczek. Klub postanowił oficjalnie odnieść się do tych spekulacji i potwierdził, że dla ratowania finansów, musi poświęcić przynajmniej trzy zawodniczki, nie wykluczając, że ta liczba zwiększy się do czterech.

Dwóch już nie ma, trzecia odejdzie, czwarta ze znakiem zapytania

Dziś informowaliśmy, że Martyna Piotrowska i Weronika Szlagowska odchodzą z MOYA Radomki Radom. Klub oficjalnie potwierdził te informacje i przedstawił całe oświadczenie w tym temacie. Dowiadujemy się z niego, że rzeczywiście Radomka jest w fianansowych kłopotach i musi „pozbyć” się kilku zawodniczek z wysokimi kontraktami, aby móc załatać dziurę powstałą w budżecie. Klub przekazał, ze oprócz Piotrowskiej i Szlagowskiej zespół opuści też Julie Lengweiler. To z pewnością największy cios dla drużyny, bowiem to właśnie Szwajcarka w dużej mierze stanowiła w tym sezonie o sile Radomki.

Niewykluczone, że te trzy zawodniczki nie będą ostatnimi, które pożegnają się z Radomką. Od początku w gronie siatkarek wymienianych w kontekście opuszczenia klubu była również Monika Gałkowska i istnieje prawdopodobieństwo, że ona również odejdzie grać gdzie indziej.

Nie wszedł sponsor i ministerialny program. Efekt? Dziura budżetowa

Klub w oświadczeniu przedstawił swoją sytuację, która obecnie jest diametralnie różna od tej, którą zakładano przed startem rozgrywek. Radomka miała pozyskać wsparcie dużego sponsora, który miał wejść do klubu z początkiem roku. Umowa jednak nie została zawarta i to przyczyniło się do zapaści budżetowej. Włodarze radomskiego zespołu liczyli również, że będzie kontynuowany ministerialny program dotujący kluby grające w europejskich pucharach, w zamian za promocję polskiej turystyki za granicą. Program był realizowany w ostatnich dwóch sezonach, jednak w obecnych rozgrywkach on również nie wszedł w życie.

Radomka zgłosiła się do Pucharu CEV licząc na te właśnie ministerialne pieniądze. Wskutek braku tego wsparcia pozostały tylko koszty związane z udziałem w europejskich pucharach, a te jak wiadomo są sporym wydatkiem dla siatkarskich klubów. W oświadczeniu możemy przeczytać, że gdyby od początku było wiadomo, że państwowy program nie wejdzie w życie, Radomka zrezygnowałaby z gry w rozgrywkach międzynarodowych.

Ligowy byt nie jest zagrożony. Finanse wciąż do uratowania

Klub wyjaśniając zaistniałą sytuację przekazał, że rozwiązanie wysokich kontraktów było niezbędne, aby utrzymać Radomkę „przy życiu”. Teraz zarząd może się skupić na dokończeniu sezonu i ma kilka miesięcy na zbudowanie realnego budżetu na przyszłe rozgrywki. Wiadomo, że rozstanie z podstawowymi siatkarkami obniży jakość gry zespołu, ale najwyższym wymiarem kary będzie co najwyżej wypadnięcie z czołowej ósemki. Ligowy byt Radomki nie jest raczej zagrożony biorąc pod uwagę, że ostatnia w lidze ekipa z Nowego Dworu Mazowieckiego ma zerowy dorobek i osiem meczów do rozegrania w rundzie zasadniczej. To oznacza, że gdyby Radomka nie zdobyła nawet punktu od teraz, to Nowodworzanki musiałyby wygrać przynajmniej pięć spotkań za trzy punkty, a umówmy się – to się w tej lidze nie ma prawa wydarzyć.

PlusLiga

  • PlusLiga. Co dalej z Souzą? Są nieoficjalne informacje

    PlusLiga. Co dalej z Souzą? Są nieoficjalne informacje

  • PGE GiEK Skra Bełchatów miała z niego pożytek. Atakujący żegna się z klubem, zagra za granicą?

    PGE GiEK Skra Bełchatów miała z niego pożytek. Atakujący żegna się z klubem, zagra za granicą?

  • PlusLiga. Filar defensywy zostaje w Treflu

    PlusLiga. Filar defensywy zostaje w Treflu