Strona główna » TAURON Liga. PGE Budowlani Łódź w finale! Opolanki walczyły do końca

TAURON Liga. PGE Budowlani Łódź w finale! Opolanki walczyły do końca

inf. własna

fot. Michał Szymański

W Stegu Arena rozegrano drugi mecz półfinałowy TAURON Ligi, w którym UNI Opole zmierzyło się z PGE Budowlani Łódź. Spotkanie od początku było bardzo zacięte. Nic dziwnego, gdyż gospodynie walczyły o przedłużenie rywalizacji, a celem przyjezdnych był awans do wielkiego finału. Ostatecznie do rozstrzygnięcia rywalizacji potrzebny był tie-break. W nim lepsze okazały się Łodzianki. Zwycięstwo łódzkich zawodniczek dało im awans do wielkiego finału, w którym czekają na poznanie swojego przeciwnika.

Rollercoaster na początek

Pierwsze półfinałowe starcie w tej parze potoczyło się pod dyktando PGE Budowlanych Łódź. Podczas drugiego starcia trener Bartłomiej Dąbrowski mógł liczyć na Uxue Guerekę. Jego podopieczne odrobiły „zadanie domowe” i pewną ręką rozpoczęły mecz. Łodzianki dodatkowo podawały im dłonie popełniając ogrom błędów własnych. W środkowej fazie seta wydawało się, że Budowlane przejęły kontrolę nad spotkaniem. Dobre wejście duetu – Wirginia Mulka/Iga Kępa pomogło Opolankom. Gospodynie w końcówce seta znalazły idealny sposób na zatrzymanie Mai Storck (27:25).

Nic dwa razy się nie zdarza

Zgodnie z ligowymi statystykami w drugim secie kluczowym elementem był blok. Łodzianki jako najlepiej grający w tym elemencie zespół umiejętnie go wykorzystały. Nie dopuściły też do powtórki z przebiegu pierwszego seta. Bardzo widoczna w ofensywie była Rodica Buterez. Znakomicie grały zarówno Klaudia Łyduch, jak i Justyna Łysiak. To gościnie potrafiły lepiej wykorzystać okazje stworzone przez swoją libero (25:21). 

Faworyci grają mądrzej 

Okazało się, że w tym meczu PGE Budowlani Łódź radzą sobie lepiej goniąc przeciwnika, niż broniąc przewagi. Opolanki dostały kilka prezentów w postaci błędów przyjezdnych. Potrafiły też wykorzystać swoje szanse i miały oparcie w postaci Katarzyny Zaroślińskiej-Król. Pod koniec seta kapitan UNI zabrakło wsparcia pozostałych skrzydłowych. Maja Storck wróciła do dobrej postawy z początku spotkania (25:23). 

A wataha potrafi odpowiedzieć

Błędy popełnione w końcówce trzeciego seta podjuszyły gospodynie, które dzięki dobrej i długiej serii zagrywek Natalii Kecher zbudowały sobie przewagę na początku seta. Ich cierpliwość i znakomita gra w obronie odpłacała się kolejnymi punktami. Ponownie dobry rytm złapała Hanna Hellvig. Szwedzko-polska ofensywa bardzo dobrze radziła sobie na siatce. Łódzkie zmienniczki nie odmieniły stanu rzeczy na boisku (25:18).

Ale thriller!

Znowu okazało się, że łodziankom lepiej idzie gonienie rywala. Lepszy początek tie-breaka gospodynie zanotowały dzięki Natalii Kecher. Niestety dla nich Uxue Guereca błędem doprowadziła do remisu. Łodzianki próbowały odskoczyć, ale szybko zostały dogonione. Zimniejszą głowę w końcówce tak ważnego meczu zachowała Alicja Grabka, a awans do finału zapewniła drużynie Maja Storck (15:12). 

UNI Opole – PGE Budowlani Łódź 2:3
(27:25, 21:25, 23:25, 25:18, 12:15

Składy zespołów:
UNI: Zaroślińska-Król (25), Hellvig (18), Guereca (16), Kecher (11), Makarowska-Kulej (3), Połeć (1), Łyduch (libero) oraz Paluszkiewicz (3), Mulka, Kępa
Budowlani: Storck (25), Planinsec (16), Damaske (16), Buterez (8), Lelonkiewicz (5), Grabka (2), Łysiak (libero) oraz Drużkowska (5), Honorio (2), Siuda, Majkowska

Zobacz również:
TAURON Liga: wyniki i terminarz półfinałów

PlusLiga