W tabeli różni je sześć pozycji, ale zupełnie nie było tego widać po wyniku spotkania. W ramach 21. kolejki TAURON Ligi, ŁKS Commercecon Łódź podejmował u siebie #VolleyWrocław. Czwarty set rozstrzygał się na przewagi, a komplet punktów trafił na konto Łodzianek.
Zagrywka ustawiła seta
Mecz w Łodzi lepiej otworzył #VolleyWrocław. Od początku punktowała Diana Frankevych. Z środka siatki pomyliła się Anna Obiała i zrobiło się 4:2 dla gości. Regiane Bidias na starcie miała problemy z przyjęciem, co wykorzystała Frankevych w kontrataku (6:3). Wrocławianki bardzo dobrze radziły sobie w bloku. Zatrzymały doświadczoną Obiałę (8:3). Przyjezdne utrzymywały kilkupunktowa przewagę (11:7). Łodzianki pomału zaczęły zbliżać się do rywalek. Asa zaserwowała Mariana Brambilla (12:10). Wtedy pięć punktów w serii zdobyły Wrocławianki, dzięki trudnej zagrywce Natalii Dróżdż (17:10). Świetną passę z pola serwisowego złapał #VolleyWrocław, który punktował raz za razem, powiększając swoje prowadzenie do 10 punktów (21:11). Przyczyniła się do tego Barbara Dapić. Łodzianki zaczęły popełniać coraz więcej błędów własnych. W końcówce próbowały jeszcze gonić rywalki, ale Dapić zapewniła ekipie z Wrocławia piłkę setową (24:16). Set zakończył się po bloku przyjezdnych na Thanie Fayad (25:17).
Role się odwróciły, ŁKS Łódź górą!
Drugi set rozpoczął się od prowadzenia Łodzianek 4:1. Kapitalne zagrywki posyłała Brambilla, dzięki czemu jej koleżanki miały ułatwione zadanie. Ekipa gości miała olbrzymie problemy z przyjęciem trudnych serwisów ŁKS-u. Z pola zagrywki bombardowała Sonia Stefanik, a na siatce akcje wykańczała Weronika Centka-Tietianiec (8:2). „Nowa” prawoskrzydłowa miała świetny moment na boisku. Trener Wojciech Kurczyński próbował ratować sytuację swojego zespołu zmianami. Joanna Garncarz weszła za Aniję Jurdżę i pomogła zespołowi odrobić kilka punktów (12:6). Nadal jednak pełną kontrolę miały gospodynie. Przewaga Łodzianek bardzo szybko rosła. Punktowała Obiała, a Frankevych została zatrzyma blokiem i zrobiło się już 18:9. Wrocławianki były bezradne, miały problemy zarówno w przyjęciu jak i w ataku. Siatkarki z Łodzi w końcówce punktowały blokiem (22:13). W ostatniej akcji tej partii Garncarz w ataku nie zahaczyła rąk rywalek, co dało zwycięstwo ŁKS-owi (25:13).
#VolleyWrocław z dużymi problemami
Początek trzeciej partii był wyrównany (2:2), ale szybko na dwa oczka odskoczyły Łodzianki, po tym jak Dróżdż zepsuła swój serwis (5:3). Blokiem kapitalnie pracowała Anna Obiała. Kapitan drużyny z Łodzi dołożyła jeszcze punkt z zagrywki, dzięki czemu jej zespół wyszedł na pięciopunktowe prowadzenie (9:4). #VolleyWrocław nie potrafił zrobić przejścia, utknął w jednym ustawieniu (12:4). Po krótkich problemach, do skutecznego ataku wróciła Centka-Tietianiec (14:6). Wrocławianki popełniały wiele błędów w ataku. Na boisku w zespole gości pojawiła się Martyna Grysak – druga rozgrywająca, ale sytuacja ekipy z Wrocławia się nie poprawiała. Po stronie ŁKS-u Łódź trener ponownie desygnował na parkiet Thanę Fayad, która od razu zapunktowała (19:10). Set powoli zmierzał do końca. Z krótkiej na pojedynczym bloku skutecznie zaatakowała Obiała (23:13). Ostatni punkt w tym secie zdobyła dawno nie widziana na parkiecie Anastazja Hryszczuk, która pojawiła się na podwójnej zmianie (25:14).
Weronika Centka-Tietianiec liderką
Identycznie rozpoczęła się kolejna odsłona (2:2). Tym razem obie drużyny kończyły swoje akcje w pierwszym uderzeniu. Po ataku z wykorzystaniem bloku przez Centkę-Tietianiec było 4:4. Skuteczne akcje prezentowała Sara Wąsiakowska, która pojawiła się na parkiecie za Barbarę Diapić. Pierwsze na dwupunktowe prowadzenie wyszły przyjezdne po bloku na Brambilli (9:7). Wrocławianki długo utrzymywały przewagę. Gospodynie doprowadziły do remisu po 13, dzięki udanemu atakowi z drugiej linii Brambilli. Gra obu zespołów się wyrównała i toczyła punkt za punkt (16:16). Widowiskowe uderzenia prezentowała Centka-Tietianiec. Mimo, że przyjezdne ponownie zbudowały dwupunktową przewagę, to bardzo szybko odrobiły ją gospodynie, dzięki dobrej grze w ofensywie Regiane Bidias (19:19). Łodzianki podkręciły obroty, ale tempa dotrzymywały im Wrocławianki. W ataku radziła sobie Wąsiakowska (22:22). To ona zapewniła swojej ekipie piłkę setową (24:23). Sytuacja szybko się zmieniła i to gospodynie miały piłkę meczową. Skończyły ją dopiero za trzecim razem po bloku na Frankevych (28:26).
MVP: Weronika Centka-Tietianiec
ŁKS Commercecon Łódź – #VolleyWrocław 3:1
(17:25, 25:13, 25:14, 28:26)
Składy zespołów:
ŁKS: Gajer (6), Brambilla (13), Stefanik (4), Centka-Tietianiec (17), Bidias (11), Szczyrba (6), Pawłowska (libero) oraz Kowalczyk, Hryszczuk (2), Fayad (1) i Obiała (10)
#VolleyWrocław: Frankevych (14), Dróżdż (16), Dapić (6), Jurdza (5), Kaczmarzyk (3), Łazowska (1), Lutsenko (libero) oraz Grysak, Lemire (1), Garncarz i Wąsiakowska (9)
Zobacz również:
Tabela i wyniki TAURON Ligi 2025/2026









