W 12. kolejce TAURON Ligi ŁKS Commercecon Łódź podjął w Sport Arenie UNI Opole. Inauguracyjny set był bardzo wyrównany, ale na swoim koncie zapisały go Opolanki. W kolejnych dwóch partiach lepiej prezentowały się gospodynie spotkania i to one wyszły na prowadzenie w starciu. Czwarta odsłona była pełna zwrotów akcji, ale ostatecznie to podopieczne trenera Adriana Chylińskiego mogły cieszyć się ze zwyciestwa.
Łodzianki powalczą?
Zaległy pojedynek z udziałem siatkarek ŁKS-u Commercecon Łódź i UNI Opole obnażył ostatnie problemy tych ostatnich. Niespodzianka sezonu wyraźnie złapała zadyszkę, a przełamania nie przyniósł nawet pojedynek z osłabionymi Wiewiórami.
W mecz z przytupem weszła Katarzyna Zaroślińska-Król, a po jednym z ataków Katarzyny Połeć było już 5:1. Później blokiem popisała się Gabriela Makarowska-Kulej – 8:3. Różnica była widoczna gołym okiem, co uśpiło czujność Opolanek. Skorzystały z tego gospodynie znajdując kontakt – 9:10. Powalczyła wówczas Mariana Brambilla. Asem postraszyła Uxue Guereca, lecz nic to nie dało, a remis stał się faktem – 13:13. W kolejnych minutach na prowadzeniu były gościnie – 17:14. Blokiem popisała się jednak Anna Obiała, a Łodzianki rzutem na taśmę doprowadziły do remisu po 24. Po grze na przewagi z prowadzenia w meczu cieszyły się siatkarki UNI Opole, wiedząc jednak, że Wiewióry tanio skóry nie sprzedadzą – 30:28 (1:0).
Zupełnie inna bajka
Druga partia, to już inny ŁKS Commercecon Łódź. Na wysokości zadania stawała Regiane Bidias, a za moment było już 6:3. Wówczas grę przerwał Bartłomiej Dąbrowski. Przerwa podziałała na drużynę niczym lodowaty prysznic – 8:8. Było to jednak chwilowe, bowiem po kolejnym ataku Bidias zrobiło się 13:9 dla lokalnych. Nie do zatrzymania była Mariana Brambilla, która błyszczała na zagrywce, ustawiając seta do końca. Przyjmująca opuściła pole serwisowe dopiero przy stanie 20:9. W samej końcówce powalczyła jedynie Hanna Hellvig, ale po ataku Soni Stefanik remis stał się faktem – 25:15 (1:1).
Niespodzianka wisiała w powietrzu
Początek trzeciego seta był wyrównany – 6:6. Później blokiem popisała się Angelika Gajer, a przy stanie 10:6 grę znów przerwał trener Dąbrowski. Ból głowy miała Makarowska-Kulej, a sama Hellvig niewiele mogła. Asem postraszyła Natalia Kecher, jednak różnica dalej wskazywała na Łodzianki – 15:12. Punkt zagrywką zdobyła w kolejnych wymianach Gajer, zaś w ataku błysnęła Weronika Centka-Tietianiec. Dobre wejście odnotowała Elan McCall, lecz siatkarki ŁKS-u i tak znalazły się na prowadzeniu 2:1 – 25:21.
Łodzianki od początku czuły, że Opolanki tym razem były w ich zasięgu. Choć gościnie miały zamiar jeszcze powalczyć o tie-breaka, to niewiele im to dało. Dwoiła się i troiła Katarzyna Zaroślińska-Król, ale po kolejnym bloku Anny Obiałej był już remis po 14. Gajer ponownie najchętniej stawiała na Brambillę, a prowadzenie 23:19 pozwoliło gospodyniom złapać oddech. Było to jednak złudne – 24:24. Wówczas gra zaczęła się od nowa, ale w decydującym momencie ręki w ataku nie zwolniła Weronika Centka-Tietianiec, kończąc spotkanie – 27:25 (3:1).
MVP: Regiane Bidias
ŁKS Commercecon Łódź – UNI Opole 3:1
(28:30, 25:15, 25:21, 27:25)
Składy zespołów
ŁKS: Brambilla (13), Bidias (25), Obiała (16), Gajer (2), Stefanik (12), Centka-Tietianiec (11), Pawłowska (libero) oraz Szczyrba, Fayad, Hryszczuk
UNI: Guereca (5), Hellvig (18), Zaroślińska-Król (17), Połeć (8), Makarowska-Kulej (3), Kecher (8), Łyduch (libero) oraz McCall (10), Mulka, Paluszkiewicz, Kępa (1)
Zobacz również:
Wyniki i tabela TAURON Ligi









