Siatkarki BKS-u BOSTIK ZGO Bielsko-Biała dopięły swego. Podopieczne Bartłomieja Piekarczyka pokonały w drugim ćwierćfinale mistrzostw Polski siatkarek ŁKS Commercecon Łódź – 3:0. Tym samym Bielszczanki są już w półfinale, dołączając od Rysic.
Brak prawego skrzydła zaważył
Mecz w Łodzi lepiej rozpoczęły przejezdne. Na początku spotkania prowadziły 4:1. Bielszczanki blokiem zatrzymywały Weronikę Centkę–Tietianiec, która znów występowała na prawym skrzydle. W tym elemencie świetnie radziła sobie Nikola Abramajtys. ŁKS Łódź próbował nadrabiać straty, dzięki dobrym uderzeniom Regiane Bidias i Anny Obiały (4:5). Brazylijka na początku potyczki była nie do zatrzymania. Z kolei duże problemy ze skutecznością miała Centka-Tietianiec, co przekładało się na wynik (6:10). Środkowa ekipy z Bielska-Białej nie tylko świetnie pracowała blokiem, ale dołożyła też punkt z zagrywki, co dało jej drużynie 5 punktów przewagi (13:8). Łodzianki zdobywały tylko pojedyncze oczka. Kiwką popisała się Gulia Gennari (17:11). Z lewego skrzydła punktowała też Martyna Borowczak. Sytuację próbowała ratować jeszcze Mariana Brambilla, dzięki czemu przewaga BKS-u zmalała do 4 punktów (16:20). Poprawa ich gry trwała tylko chwilę, po błędzie w ataku Centki-Tietianiec, Bielszczanki miały pierwszą piłkę setową. Seta zamknęła atakiem po skosie Reka Bozoki–Szedmak (25:17).
Ależ końcówka BKS-u Bielsko-Biała!
Trudną zagrywką rozpoczęły drugą partię Łodzianki. Po skutecznych atakach z kontry Obiały i Bidias było 3:0. Bardzo szybko straty odrobiły Bielszczanki. Dzięki dwóm atakom z obiegnięcia Aleksandry Gryki, przyjezdne doprowadziły do remisu po 4. Siatkarki BKS-u miały kłopoty ze skutecznością swoich uderzeń, co wykorzystywały gospodynie. Znowu odskoczyły na trzy oczka (7:4). Łodzianki dobrze pracowały blokiem. W ataku pokazała się też Sonia Stefanik (10:8). Bielszczanki zbliżały się do rywalek. Gra po obu stronach się wyrównała. Weronika Centka–Tietianiec znacznie poprawiła swoją skuteczność w tej partii (14:13). Po dobrych akcjach Bidias, po raz kolejny to ŁKS obiął dwupunktowe prowadzenie (18:16). Atakująca z Łodzi była nie do zatrzymania w tym secie. Przewaga ŁKS-u nie trwała długo, po asie Abramajtys na tablicy wyników znowu pojawił się remis (20:20). W końcówce przyjezdne bardzo wzmocniły serwis. Dobrze funkcjonowała gra blok-obrona. Po czapie na Bidias i skutecznemu uderzeniu Bozoki-Szedmak było już 2:0 w setach dla BKS-u Bielsko-Biała.
„Monster blok” Bielszczanek
BKS Bielsko-Biała dobrze wszedł w trzecią partię, którą rozpoczął od prowadzenia 3:1. Błędy z dokładnym rozegraniem zaczęły się przydarzać Angelice Gajer. Centka-Tietianiec znowu wróciła do dobrej dyspozycji. Łodzianki doprowadziły do remisu po 6. Kilka błędów w wystawie przydarzyło się Gennari. Po asie serwisowym Kertu Laak na dwa punkty odskoczyły Bielszczanki (12:10). Gospodynie cały czas udanie goniły rywalki. Prowadzenie w tym secie non stop się zmieniało. Łodzianki wzmocniły zagrywkę. W polu serwisowym dobrze radziła sobie Wiktoria Kowalczyk, która wchodziła na zmiany. Po bloku Stefanik było już 17:14 dla ŁKS-u. Kolejny raz Bielszczanki doprowadziły do wyrównania. W końcówce seta asa posłały przyjezdne, a dokładnie Klaudia Nowakowska, która pojawiła się na parkiecie (19:19). Gryka zaczęła regularnie blokować rywalki. Gra była niezwykle zacięta. Po stronie ŁKS-u błyszczała Obiała (22:21). Zawodniczki z Bielska-Białej skutecznie pracowały blokiem, ale to Brambilla zapewniła swojej ekipie piłkę setową (24:23). Gra długo toczyła się na przewagi. Po wymagającej końcówce, blok BKS-u zamknął ten mecz (29:27).
ŁKS Commercecon Łódź – BKS BOSTIK ZGO Bielsko Biała 0:3
(18:25, 22:25, 27:29)
MVP: Giulia Gennari
Składy zespołów
ŁKS: Bidias (14), Obiała (10), Szczyrba (3), Gajer (1), Stefanik (6), Centka-Tietianiec (18), Pawłowska (libero) oraz Brambilla (3), Fayad, Hryszczuk, Kowalczyk
BKS: Gennari (7), Borowczak (5), Gryka (7), Bozoki-Szedmak (4), Laak (18), Abramajtys (13), Adamek (libero) oraz Kecman, Nowakowska (1)
Zobacz również:
Wyniki i terminarz TAURON Ligi sezon 2025/2026









