TAURON Liga w tym sezonie nie zachwyca. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można już wskazać spadkowicza, inny klub ma problemy, a spotkania nie stoją na rewelacyjnym poziomie. Jakub Bednaruk – ekspert Polsatu Sport postanowił spytać innych ekspertów o to, jak z ich perspektywy wyglądają rozgrywki. Na pytania odpowiedzieli między innymi Jelena Blagojević czy Łukasz Kruk.
Za dużo zespołów?
TAURON Liga od lat traktowana jest jako brzydsza siostra PlusLigi. O ile w rozgrywkach mężczyzn nietrudno znaleźć gwiazdy, to największe nazwiska ligi kobiet wyjeżdżają za granicę, a lepsze warunki oferują kluby chociażby z zaplecza tureckiej ekstraklasy. Jelena Blagojević uważa, że jednym z większych problemów jest liczba drużyn. – Część zespołów nie spełnia standardów ekstraklasy – ani sportowych, ani organizacyjnych – a to odbija się na jakości meczów i rozwoju zawodniczek. Zamiast realnej walki sportowej, często widzimy uzupełnianie składów zawodniczkami bez doświadczenia na tym poziomie, tylko po to, by „domknąć” sezon – mówiła członkini sztabu szkoleniowego Developresu Rzeszów i dodała: – Pierwszym i najważniejszym krokiem byłoby zmniejszenie ligi do 10 drużyn. Ekstraklasa musi oznaczać najwyższą jakość, a nie tylko przynależność administracyjną.

Zwiększenie limitów
Milena Sadurek proponuje również inne rozwiązanie, które mogłoby podnieść poziom TAURON Ligi. W pomysłach pojawia się zwiększenie liczby zagranicznych siatkarek do czterech. –Zwiększyłabym limit obcokrajowców w TL, żeby średniej jakości zawodniczki nie wykorzystały swojej pozycji w rozmowach o kontraktach. Kluby obecnie muszą często przepłacać zawodniczki, bo te najlepsze już wyjechały lub niedługo wyjadą – wspomniała. Kolejną opcją, która się pojawiła to zamknięcie ligi, które miałoby pomóc w stabilizacji finansów klubów z dolnej części tabeli.
Niepewność
Z drugiej strony na niektóre wątpliwości odpowiedzieli działacze klubu. Na niepewność finansową wskazał Radosław Anioł z Lotto Chemika Police. – Największym wyzwaniem dla zarządzających klubami jest niepewność finansowa i sportowa. Decyzje dotyczące transferów, kontraktów i planowania sezonu trzeba podejmować z dużym wyprzedzeniem, często bez pełnej wiedzy o przyszłych przychodach. Do tego dochodzi presja wyniku i specyfika rynku zawodniczek – ograniczona podaż polskich siatkarek powoduje licytacje i dodatkowe napięcie w budżecie – powiedział, a Łukasz Kruk z MOYA Radomka Radom dodał: – Największymi problemami w zarządzaniu klubami są coraz większa trudność pozyskiwania środków finansowych z sektora prywatnego, duże zmniejszenie wydatków na sport przez SSP. Nie pomaga też duży popyt na nasze najlepsze zawodniczki – podsumował dyrektor sportowy klubu z Radomia.
Odejścia
Panowie wskazali także na problem z odpływem topowych zawodniczek. Łukasz Kruk nie ukrywał, że greckie czy tureckie kluby proponują o wiele lepsze warunki i nie są to drobne kwoty.
Działacze chcieliby, aby ponownie inwestować w szkolenie, co pomogłoby chociażby ograniczyć odpływ młodych siatkarek do USA. – Ratunkiem jest inwestycja w szkolenie i odbudowa piramidy: Młoda Ekstraklasa, szerszy przegląd zawodniczek, mniejsza zależność od transferów i naturalna stabilizacja rynku. Rola PLS i PZPS jest kluczowa, bo tylko centralnie da się zbudować spójny system, który będzie działał we wszystkich klubach, a nie tylko w pojedynczych – wspominał Anioł, a Łukasz Kruk wskazał natomiast na wyjazdy do USA. – Zawodniczki te są szkolone w SMS Szczyrk lub kluby, w których trenują i grają, są w większości objęte programem SOS. Wiele się słyszy o tym, że powinniśmy stawiać na młode zawodniczki, ale ich po prostu brakuje.
Podsumowując, naprawa TAURON Ligi to na pewno nie łatwa sprawa i taka, która wymaga zmian nie tylko doraźnych, jak zmniejszenie ligi czy chwilowe powiększenie limitów.
Które rozwiązanie na poprawienie poziomu TAURON Ligi jest najlepsze?
0 Votes









