TAURON Liga. W drugim pełnym tygodniu lutego drużyny żeńskiej ekstraklasy rozegrały mecze 17. kolejki. Bywało emocjonująco, ale też szybko i bez niespodzianek. Podczas każdego starcia wyróżniła się przynajmniej jedna siatkarka. W szóstce kolejki według Strefy Siatkówki, znalazły się m.in. po dwie reprezentantki UNI Opole oraz LOTTO Chemika Police.
W 17. kolejce TAURON Ligi rozegrane zostały już prawie wszystkie spotkania. Dopiero na początku marca beniaminek z Nowego Dworu Mazowieckiego podejmie u siebie KS DevelopRes Rzeszów. Na pięć już rozstrzygniętych meczów, dwa zakończyły się w tie-breaku. Jednostronny był za to hit kolejki w Opolu.
W tym tygodniu show zrobiły dwa nazwiska grające nominalnie na pozycji libero. Zagrały niemal identyczne spotkanie, co więcej – obie w pięciosetowym meczu. Redakcja Strefy Siatkówki postanowiła wyróżnić jednak zawodniczkę z Polic. W zestawieniu znalazły się także dwie reprezentantki UNI Opole – zespołu, który bezproblemowo przebrnął przez hit kolejki, oraz prawdziwy joker PGE Budowlanych Łódź.
Rozgrywająca:
Gabriela Makarowska-Kulej
(UNI Opole)

Bardzo pozytywny występ ponownie odnotowała rozgrywająca Opolanek. W hicie kolejki sprawiedliwie rozrzucała piłki – Zaroślińska-Król otrzymała 34, Hellvig 32, a Guereca 29. Nie zapominała też o środkowych, które obdarzyła wystawą niemal po równo. Sama dwukrotnie punktowała blokiem, raz w ataku i posłała też asa serwisowego. Siedmiokrotnie podbijała piłki w obronie.
Atakująca:
Katarzyna Zaroślińska-Król
(UNI Opole)

Sukcesywnie realizuje swój plan na bycie najlepiej atakującą sezonu. W starciu z BKS-em Bielsko-Biała zdobyła 20 „oczek”. Skończyła 18/34 ataki (53% skuteczności, 38% efektywności). Dołożyła po jednym punkcie w bloku i z pola serwisowego. Udało jej się również zanotować dziewięć interwencji w obronie.
Środkowe:
Rozalia Moszyńska
(ITA TOOLS Stal Mielec)

W tym tygodniu środkowe błyszczały głównie w bloku, choć siatkarka z Mielca dała od siebie wiele w każdym elemencie. Oprócz pięciu „czap” na rywalkach, dołożyła też trzy asy serwisowe. Zagrywka była jej atutem, bowiem na 19 prób tylko raz się pomyliła. W ataku zagrała na 54% skuteczności i 46% efektywności, kończąc 7/13 piłek.
Kinga Różyńska
(LOTTO Chemik Police)

W niezwykle trudnym dla Policzanek meczu wyjazdowym, ona zadbała o pracę na siatce. Zanotowała 6 punktowych bloków i trzy wybloki. Zdobyła też punkt bezpośrednio z zagrywki. W ofensywie mogła zagrać lepiej, ale w ogólnym rozrachunku dała radę. Skończyła 3/7 ataków, raz została zatrzymana i raz popełniła błąd (43% skuteczności, 14% efektywności).
Przyjmujące:
Paulina Damaske
(PGE Budowlani Łódź)

Prawdziwy joker w drużynie z Łodzi. Jako jedyna złamała barierę 20 punktów w trzysetowym meczu z Bydgoszczankami. W ataku była nie do zatrzymania – skończyła 18 na 30 ataków, popełniła jeden błąd (60% skuteczności, 56% efektywności). Do tego dołożyła trzy bloki. Ośmiokrotnie interweniowała w obronie, a w przyjęciu osiągnęła wynik 32% pozytywnego i 24% perfekcyjnego.
Maria Tsitsigianni
(Sokół&Hagric Mogilno)

Szalony mecz w Radomiu miała w pełni pod kontrolą. Rozkręcała się z każdym kolejnym setem, ostatecznie skończyła 20/44 ataki. Została zatrzymana czterokrotnie, popełniła sześć błędów (45% skuteczności, 22% efektywności). Dała również radę w ofensywie, gdzie zagrała na 50% pozytywnego i 22% perfekcyjnego przyjęcia. Zaliczyła też 10 interwencji w obronie. Nie omieszkała dołożyć punktów z pola serwisowego – dokładnie dwóch.
Libero:
Agata Nowak
(LOTTO Chemik Police)

Zarówno ona, jak i Karolina Pancewicz rozegrały naprawdę dobre spotkania. O wyborze zadecydował fakt, że w takiej samej liczbie setów, reprezentantka Chemika częściej interweniowała w obronie. Na swoim koncie miała 29 interwencji. W przyjęciu również dawała spokój tak potrzebny Policzankom. Jej statystyki to 50% pozytywnego i 18% perfekcyjnego przyjęcia.
Zobacz również:
Zmienniczka Wołosz kołem ratunkowym. BKS Bielsko-Biała sięgnie do kieszeni?









