Do końca fazy zasadniczej TAURON Ligi pozostało już tylko osiem kolejek. W czternastej bardzo dobre mecze rozegrały byłe i obecne reprezentantki Polski. Są też dwa nazwiska, które regularnie pojawiają się w szóstkach kolejki Strefy Siatkówki. Te zawodniczki młodego pokolenia mogą wkrótce zyskać uwagę selekcjonera reprezentacji Polski.
Rozgrywająca:
Katarzyna Wenerska
(KS DevelopRes Rzeszów)

Solidny mecz zagrała reprezentantka Polski, a zadanie miała wymagające, bo w tym tygodniu Rzeszowianki grały z PGE Budowlanymi Łódź. Wenerska sprawiedliwie rozrzucała piłki, bo obdarowała nimi każdą z zawodniczek przynajmniej dziesięć razy. Na liderki wykreowała Julitę Piasecką (44 piłki) i Taylor Bannister (33 piłki). Sama zapunktowała dwa razy blokiem i raz zagrywką, a do tego dołożyła cztery wybloki.
Atakująca:
Katarzyna Zaroślińska-Król
(UNI Opole)

Żywa legenda TAURON Ligi miała co robić w tym tygodniu. W starciu z beniaminkiem, otrzymała aż 51 piłek do ataku, a skończyła 23 (45% skuteczności, 35% efektywności). Nie omieszkała zapunktować też raz blokiem i zagrywką. Dziewięciokrotnie broniła też ataki rywalek.
Środkowe:
Rozalia Moszyńska
(ITA TOOLS Stal Mielec)

Kolejny świetny tydzień ma za sobą młodziutka reprezentantka klubu z Mielca. Siatkarka z rocznika 2005 bardzo uprzykrzała życie rywalkom z #VolleyWrocław przede wszystkim blokiem. W czterosetowym meczu postawiła ich aż siedem! Ponadto skończyła pięć ataków (62% skuteczności i efektywności) oraz posłała trzy asy.
Weronika Centka-Tietianiec
(ŁKS Commercecon Łódź)

Powrót do Polski zdecydowanie jej służy. Środkowa w meczu przeciwko Radomce Radom zanotowała aż 17 „oczek”. Dużą część jej dorobku stanowiły asy serwisowe, bo posłała ich aż pięć. W bloku również pracowała intensywnie, notując ostatecznie cztery „czapy” i dwa wybloki. Jej statystyki w ataku to 50% skuteczności i 31% efektywności, przy szesnastu próbach.
Przyjmujące:
Martyna Borowczak
(BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała)

Defensywa Bielszczanek w meczu z Chemikiem Police była na wysokim poziomie, a to duża zasługa przyjmującej. Zdobywczyni 17 punktów przyjmowała aż 36 razy, popełniając tylko trzy błędy. Jej próby kończyły się w 50% pozytywnie, a 22% perfekcyjnie. Zaliczyła też dwanaście interwencji w obronie. W ataku była pilnowana przez rywalki, ale skończyła 13 piłek (37% skuteczności, 20% efektywności).
Mariana Brambilla
(ŁKS Commercecon Łódź)

Siatkarską wojnę rozegrał w poniedziałek ŁKS Łódź. Dużą rolę odegrała w tym meczu Brazylijka, która jest jedyną zagraniczną zawodniczką w stawce. Choć w przyjęciu nie prezentowała wysokiego poziomu, to radziła sobie z tym, że rywalki wybierały jej kierunek najczęściej (21% pozytywnego, 10% perfekcyjnego przyjęcia). Nadrobiła jednak w ofensywie. Również tam była najczęściej eksploatowana, a zagrała na 56% skuteczności i 46% efektywności. Raz blokowała oraz dołożyła asa. W obronie interweniowała 14 razy.
Libero:
Aleksandra Szczygłowska
(KS DevelopRes Rzeszów)

Reprezentantka Polski po raz kolejny udowodniła, że najważniejsze mecze to jej specjalność. DevelopRes Rzeszów w starciu z sąsiadkami w tabeli mógł liczyć na jej wsparcie w defensywie. Przyjmowała 13 razy – 62% piłek odebrała pozytywnie, a 23% perfekcyjnie. W obronie zameldowała się 20-krotnie.
Zobacz również:
Reprezentanci Polski zaostrzyli apetyty. Inni weszli „z partyzanta” – szóstka 17. kolejki PlusLigi









