Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Superpuchar Mistrzów PLS: Dobry początek Resovii to za mało, ZAKSA w finale

Superpuchar Mistrzów PLS: Dobry początek Resovii to za mało, ZAKSA w finale

fot. Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle

Chociaż początek spotkania należał do Asseco Resovii Rzeszów, która pewnie wygrała pierwszą partię meczu z Grupą Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, to od drugiego seta podopieczni Nikoli Grbicia znaleźli swój rytm gry i wygrała trzy kolejne odsłony, wręcz dominując w czwartej części meczu. Dzięki temu to właśnie kędzierzynianie zagrają w finale Superpucharu, gdzie zmierzą się z PGE Skrą Bełchatów.

Po udanej kiwce Benjamina Toniuttiego ZAKSA prowadziła na początku 3:1, stan na tablicy wyników wyrównał Timo Tammemaa (5:5). Rzeszowianie zaczęli dobrze grać blokiem, co pozwoliło im wyjść na dwupunktową przewagę (12:10). W połowie seta podopieczni Alberto Gulianiego zaczęli dyktować warunki gry, świetnie zagrywali, dokładali do tego skuteczne kontry (19:15), a na to recepty nie mogli znaleźć rywale. Serię przerwał dopiero przytomny atak Łukasza Kaczmarka (16:21). Asseco Resovia nie oddała swojej inicjatywy (24:17) i po mocnym ataku Karola Butryna wygrała premierową odsłonę.



Mocne serwisy Nicolasa Szerszenia pozwoliły ekipie z Podkarpacia zapisać na swoim koncie trzy pierwsze akcje. Na to odpowiedź znalazł Aleksander Śliwka (7:7), ale cały czas lepiej w ofensywie grali rzeszowianie. Do Śliwki w szeregach ZAKSY dołączył Kamil Semeniuk, a pomyłka na siatce zespołu z Rzeszowa dała remis po 16. Potem ta siatka zaczęła należeć do ekipy Nikoli Grbicia (19:17), stan rywalizacji mocnym atakiem wyrównał Klemen Cebulj (19:19). Kędzierzynianie wzmocnili swój serwis, a do tego myliła się Asseco Resovia (21:24). W końcówce jeszcze odrobiła straty (23:24), ale mocny atak po skosie Kamila Semeniuka doprowadził do remisu w całym meczu.

Od mocnego uderzenia ZAKSA zaczęła kolejna odsłonę, błyszczał znów Semeniuk (5:0). Do tego dobrze na siatce grał Jakub Kochanowski (9:3), ale potem rzeszowianie powoli zaczęli odrabiać swoje straty (9:12) i po bloku Fabiana Drzyzgi tracili tylko oczko (13:14). Potem jednak inicjatywa należała już wyraźnie do ekipy z Kędzierzyna-Koźla (17:13). Rzeszowianie nie byli w stanie odnaleźć swojej skuteczności, co wyraźnie przekładało się wynik tej partii (17:22), a atak z VI strefy ZAKSY zakończył zmagania w tej odsłonie.

Chociaż set numer cztery rozpoczął się od wyrównanej gry (5:5), to potem całą serią popisali się gracze z Opolszczyzny. Nie pozwalali swoim rywalom skończyć ataku, pewnie grali blokiem, dokładając do tego widowiskowe kontry i celne zagrywki (13:6). Asseco Resovia notowała jedynie pojedyncze udane akcje (10:18), a zaliczkę ZAKSY powiększył jeszcze potężny serwis Davida Smitha (22:12). Rzeszowianie trochę się pogubili, autowe zagranie Szerszenia dało rywalom piłkę meczową (24:14), a widowiskowy blok na Butrynie dał ekipie z Opolszczyzny awans do finału.

MVP: Łukasz Kaczmarek

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Asseco Resovia Rzeszów 3:1
(18:25, 25:23, 25:21, 25:14)

Składy zespołów:
ZAKSA: Kaczmarek (19), Kochanowski (12), Toniutti (4), Śliwka (13), Semeniuk (17), Smith (6), Zatorski (libero) oraz Staszewski i Kluth
Resovia: Szerszeń (13), Drzyzga (5), Jendryk (6), Cebulj (15), Butryn (16), Tammemaa (4), Potera (libero) oraz Mariański (libero), Woicki, Krulicki, Taht (3) i Domagała (2)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-09-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved