Strona główna » Stefano Lavarini przyznaje – „Mogłem zarządzać drużyną lepiej”

Stefano Lavarini przyznaje – „Mogłem zarządzać drużyną lepiej”

interia.pl

fot. Michał Szymański

Stefano Lavarini po meczu z Belgijkami przyznał, że w tym spotkaniu nasza reprezentacja miała swoje problemy, ale najważniejszy był wynik. – Jak mógłbym nie być usatysfakcjonowany awansem do ćwierćfinału mistrzostw świata? – powiedział po meczu selekcjoner reprezentacji Polski.

Polki awansowały do ćwierćfinału mistrzostw świata, choć zrobiły to nie bez trudu. Spodziewaliśmy się łatwiejszej przeprawy przeciwko Belgii, ale najważniejszy jest pozytywny wynik starcia z rywalem i gra dalej w czempionacie.

Presja była duża, więc wkradły się błędy

Polki były faworytkami meczu z Belgią i prawdopodobnie to był ostatni moment w tych mistrzostwach, kiedy wychodziły na boisko w takiej roli. Od teraz na naszej drodze powinny już stawać wyżej notowane reprezentacje. Lavarini doskonale zdawał sobie sprawę, że to na Polkach ciąży większa presja. To obciążenie psychiczne było widoczne w meczu i nasz trener potwierdził, że nie była to komfortowa sytuacja. – Czuliśmy, jak ten mecz jest ważny. Oczekiwania wszystkich były pewnie takie, że powinniśmy być tymi, którzy będą prowadzić grę, dyktować warunki. Niezależnie od tego, że Belgia zawsze mocno walczy i nigdy nie można jej lekceważyć.

Gra naszej reprezentacji w mistrzostwach świata nie jest idealna i w wielu momentach męczymy się z teoretycznie słabszymi rywalami, ale jak na razie cel jest realizowany, bo nasza kadra awansowała do ćwierćfinału. – Gdybym miał dwa miesiące temu wziąć w ciemno taki przebieg turnieju i grę w ćwierćfinale, zrobiłbym to. Jesteśmy w pełni usatysfakcjonowani tym, że jesteśmy tutaj, że mamy możliwość zmierzyć się w ćwierćfinale z Włochami – mówił po meczu Lavarini.

Trener przyznał się do błędów

Włoch przyznał, że on sam nie ustrzegł się w meczu błędów. Za słabe momenty nie obarcza winą tylko zawodniczek, ale bierze część odpowiedzialności na siebie. – Nie chcę wchodzić w szczegóły, prawdopodobnie mogłem lepiej zarządzać drużyną. Było jednak widać, że w trakcie meczu mieliśmy wzloty i upadki. W mojej opinii ważne jest to, że każdy miał osobisty wkład w grę drużyny. A jak widziałeś, w wielu momentach mogliśmy się spisać indywidualnie lepiej, ale i gorzej.

PlusLiga