Strona główna » PlusLiga. LUK Lublin w Suwałkach jak burza. Wilfredo Leon zrobił swoje

PlusLiga. LUK Lublin w Suwałkach jak burza. Wilfredo Leon zrobił swoje

inf. własna

fot. Łukasz Krzywański

Bogdanka LUK Lublin w 100% wywiązała się z roli faworyta w 9. kolejce PlusLigi. Mistrzowie Polski ani na moment nie pozwolili, żeby gospodarze – Ślepsk Malow Suwałki mogli myśleć o wygraniu chociażby jednego seta. Liderem lublinian był Wilfredo Leon, a MVP został rozgrywający – Marcin Komenda.

Ciągły pościg

Ekipy wymieniły się błędami serwisowymi na starcie. LUK miał jednak skutecznego Kewina Sasaka, dzięki któremu w moment odskoczył na 5:2. Suwalczanie cały czas gonili wynik, próbując różnych opcji w ofensywie. Rozegrał się Asparuch Asparuchow i dystans zmniejszył się niemal do zera – 9:10. Później na ratunek przyszedł Komenda, doszedł blok Grozdanowa i znów trzy „oczka” były po stronie gości, ale zwrotów akcji w tym secie było jeszcze kilka. W ofensywie nie radził sobie Hillir Henno, po drugim jego błędzie ponownie na tablicy zagościł remis – 14:14. I jedni i drudzy sami sobie utrudniali sytuację przez niepotrzebne błędy. Bliżej zwycięstwa stale byli jednak siatkarze z Lublina. Po bloku na Asparuchowie było 20:18 dla nich. Końcówka należała już do mistrzów Polski.

Jeden Filipiak wiosny nie czyni

Lublinianie kontynuowali dobrą passę w kolejnej partii. Efektowny blok i as serwisowy Fynniana McCarthy’ego dał im prowadzenie 3:0. Gospodarze się nie poddawali i walczyli o każde „oczko”. LUK uruchomił jednak blok i odskoczył na +5. Potrafił też obnażyć problemy rywala w przyjęciu celną zagrywką – 5:11. Potem pojawiły się błędy własne, a w ekipie z Suwałk na ratunek przyszedł Bartosz Filipiak. Niewiele to jednak zmieniło w końcowym rezultacie. Mistrzowie Polski mieli wszystko – blok, zagrywkę i koncentrację w obronie. Po kiwce Wilfredo Leona straty wydawały się już nie do odrobienia dla gospodarzy (13:20). Dalej była już tylko dominacja przyjezdnych, nawet mimo świetnych zagrywek Filipiaka.

Mistrzowie Polski lepsi w każdym elemencie

Obrony były mocną stroną lublinian. Odskoczyli na 3:1 i choć rywale próbowali kąsać, to przewaga była cały czas po ich stronie. Marcin Komenda bardzo mądrze rozrzucał piłki. Z kolei po drugiej stronie siatki przygasł Filipiak. Po jego dwóch błędach zrobiło się 11:6 dla LUK-u. Pojedyncze zrywy suwalczan były szybko tłumione albo przez ich własne błędy, albo przez drugą stronę boiska. As serwisowy Daenana Gyimaha i atak Leona z przechodzącej dały wynik 16:9. Do tego doszła zagrywka Komendy i powtórka z poprzednich partii stała się bardzo realna. Wkradło się trochę dekoncentracji na koniec, ale nie zaszkodziło to lublinianom. Dobre wejście dał Jakub Wachnik i doprowadził do piłki meczowej. Wszystko zamknął natomiast Sasak.

MVP: Marcin Komenda

Ślepsk Malow Suwałki – Bogdanka LUK Lublin 0:3
(21:25, 18:25, 19:25)

Składy zespołów: 

Ślepsk Suwałki: Nowakowski (5), Gallego (6), Honorato (9), Filipiak (16), Droszyński, Asparuhow (5), Mariański (libero) oraz Kwasigroch (1) i Jankiewicz
LUK Lublin: Gyimah (4), Henno (11), Komenda (3), Leon (14), Grozdanow (8), Sasak (14), Hoss (libero) oraz McCarthy (2), Wachnik (2) i Czyrek (libero)

Zobacz również:
PlusLiga: tabela, wyniki i terminarz

PlusLiga