Sytuacja w reprezentacji Polski siatkarzy jest bardzo stabilna. Odkąd kadrę objął Nikola Grbić w każdym z turniejów biało-czerwoni walczą o najwyższe cele, a co więcej jest to popierane medalami, jak choćby w 2025 roku, gdy podopieczni serbskiego trenera sięgnęli po złoty medal Ligi Narodów oraz brązowy krążek na mistrzostwach świata. Sebastian Świderski w rozmowie z Łukaszem Kadziewiczem w formacie „W cieniu sportu” nie krył zadowolenia zarówno z selekcjonera damskiej, jak i męskiej sekcji, ale też wspomniał o ewentualnych następcach.
Stefano Lavarini i Nikola Grbić nie do ruszenia

Ciężko polskim kibicom myśleć aktualnie o ewentualnych zmianach na ławce trenerskiej w reprezentacji Polski kobiet i mężczyzn. Stefano Lavarini i Nikola Grbić spisują się znakomicie w swojej roli. Pierwszy z nich odkąd objął kadrę kobiet wywalczył z nimi aż trzy brązowe medale w Lidze Narodów. Jeśli chodzi o serbskiego szkoleniowca co roku dostarcza wraz ze swoją drużyną masę emocji i co więcej ogrom medali. Od 2022 roku jeszcze nie było imprezy, z której biało-czerwoni nie przywieźli medalu, co więcej zdobywając jeden z najważniejszych, jak nie najważniejszy srebrny medal igrzysk olimpijskich w karierze wielu siatkarzy.

Polscy następcy?
Łukasz Kadziewicz w rozmowie z Sebastianem Świderskim zapytał wprost prezesa PZPS-u, czy ma przygotowane nazwisko w razie sytuacji, gdzie będzie potrzebna zmiana trenera zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn. Na co Świderski odpowiedział wprost.
– Rozmawialiśmy o tym, że ja nie planuję, co będzie za rok. Ja żyję dzisiaj, co będzie może za tydzień i na tym się skupiam. Nie odpowiem ci bezpośrednio, ale odpowiem ci pośrednio. Marzy mi się i wierzę w to głęboko, że będziemy mieć polskiego trenera tu i tu. Czy ten trener już jest gotowy? Nie wiem, bo to może być za 3 lata – mam nadzieję po igrzyskach olimpijskich, więc dużo czasu jeszcze minie i wody upłynie, więc nie chcę dzisiaj mówić. Ale mi się marzy, żeby był polski sztab, Polak prowadził naszą reprezentację i żebyśmy byli dumni, że właśnie ten Polak potrafi też. Bo my potrafimy – przekazał prezes PZPS.









