Przed Manuelem Armoą otwierają się drzwi do światowej kariery. 23-latek przez dwa sezony związany był z Indykpol AZS-em Olsztyn. Przed rokiem przeniósł się do brazylijskiej Superligi. Przyjmujący pozostanie w kraju Kanarków, jednak ma dołączyć do utytułowanego giganta!
Dobrze prowadzona kariera?
Kolejny z argentyńskich talentów pnie się wyżej, a tym razem mowa o Manuelu Armoarze, który przez dwa sezonu związany był z PlusLigą, reprezentując barwy Indykpol AZS-u Olsztyn (2023/2024 i 2024/2025). Po rozstaniu z polskim klubem 23-latek zdecydował się na powrót do Ameryki Południowej. Jego celem stała się brazylijska Superliga.
Łatwo o dobry kontrakt nie było, lecz końcowo gracz wylądował w Volei Guarulhos BateuBet. Nowa ekipa Argentyńczyka znalazła się niedawno na zakręcie. Przed paroma laty zespół sięgał po krajowe medale, aby teraz zacząć walczyć o byt w rozrywkach. Honor udało się obronić, czasem lepiej, a czasem nieco gorzej, lecz sytuacja dalej jest ciężka…
Gigant rzucił ofertę na stół
To już jednak nie jest zmartwieniem Argentyńczyka. Według informacji, które przekazał portal otempo.com.br ściągnięciem do siebie utalentowanego przyjmującego jest zainteresowana Sada Cruzeiro Volei. Klub też celuje w pozyskanie Leala, obecnie grającego w tureckiej Efeler Lidze. Lokalny gigant może poszczycić się wieloma tytułami także na globie. Choć w zeszłorocznej odsłonie Klubowych Mistrzostw Świata nic konkretnego nie udało się zawojować, nie wychodząc z grupy, to klubowe gabloty uginają się pod ciężarem pucharów.
Multimedaliści tylko w sezonie 2024/2025 zdobyli mistrzostwo kraju, Superpuchar Brazylii, a także zwyciężyli w Klubowych Mistrzostwach Świata, oraz Mineiro Championship i Klubowych Mistrzostwach Ameryki. Noga powinęła się im wyłącznie w Pucharze, co znów zaostrzyło apetyty. W bieżącym sezonie drużyna zdążyła już wywalczyć Superpuchar, ciągle chcąc więcej. Taki transfer dla 23-latka to duża sprawa. Z pewnością znów pomogłoby to mu rozwinąć skrzydła, marząc również o kolejnych występach w barwach narodowych. W
Zobacz również:
Japończycy chcą kolejnego Francuza! Czy legenda zagra z Norbertem Huberem?









