Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Ryszard Bosek: Biało-czerwoni będą faworytem turnieju olimpijskiego

Ryszard Bosek: Biało-czerwoni będą faworytem turnieju olimpijskiego

fot. archiwum

– Mistrzostwo olimpijskie potwierdziłoby siłę polskiej siatkówki jako całego ruchu. Polacy są dwukrotnymi mistrzami świata i należałby to szlachectwo potwierdzić w Tokio, żeby nikt nie mógł mówić, że to był przypadek. Biało-czerwoni będą faworytem turnieju olimpijskiego – uważa były mistrz olimpijski Ryszard Bosek.

Wierzy pan, że w sierpniu 2021 roku zostaniecie zwolnieni z etatu jedynych mistrzów olimpijskich w siatkówce?



Ryszard Bosek: –  Nie tylko wierzę, ale jestem o tym przekonany. Mistrzostwo olimpijskie potwierdziłoby siłę polskiej siatkówki jako całego ruchu. Polacy są dwukrotnymi mistrzami świata i należałby to szlachectwo potwierdzić w Tokio, żeby nikt nie mógł mówić, że to był przypadek. Biało-czerwoni będą faworytem turnieju olimpijskiego.

Podejmie się pan wytypowania dwunastoosobowego składu reprezentacji Polski na igrzyska?

– Na wybieranie dwunastki jest za wcześnie, przed nami rozgrywki ligowe i Liga Narodów, wiele może się wydarzyć. Na pewno trener będzie się opierał na doświadczonych zawodnikach, a zmienników dobierze w zależności od koncepcji, jaką przyjmie, charakterów siatkarzy i tego jak funkcjonują w grupie. Siatkarze znajdujący się w szerokiej kadrze prezentują bardzo wyrównany poziom i zdecydują detale. Pozycja Michała Kubiaka, Wilfredo Leona czy Bartka Kurka jest niepodważalna. Do tego dochodzą rozgrywający Fabian Drzyzga i Grzegorz Łomacz, bo na tej pozycji doświadczenie jest kluczowe. Do grona mistrzów świata dołożyłbym jeszcze Karola Kłosa.

A na libero? Paweł Zatorski czy Damian Wojtaszek?

– Doceniam grę Damiana, ale doświadczenie Pawła może być kluczowe. Trener zawsze szybciej zaufa zawodnikowi, z którym coś wygrał, niż temu, który dopiero walczy o pewne miejsce w składzie.

Najbardziej zacięta walka jest na pozycji przyjmującego. Kto poza Kubiakiem i Leonem?

– Wszystko będzie zależało od taktyki. Jeśli zechce wzmocnić przyjęcie, weźmie Bartka Kwolka, który w tym elemencie bardzo się poprawił. Jeśli postawi na ofensywę, zabierze do Tokio Bartka Bednorza.

To ostatnie nazwisko wzbudza największe kontrowersje. Trener Bednorza z Modeny Andrea Giani powiedział ostatnio, że Bartek musi pojechać na igrzyska. Też pan tak uważa?

– Bednorz zrobił tak duże postępy, że trudno wyobrazić sobie zespół bez niego. Pamiętajmy jednak o tym, że dobry zespół to nie jest grupa najlepszych siatkarzy, ale takich, którzy stworzą najlepszą drużynę. Nie wiem czy Heynen uważa, że Bednorz jest dzisiaj niezbędnym elementem tej układanki. Bartek kiedyś słabo funkcjonował w grupie i to była jego największa wada. Gdy coś mu nie wyszło, szukał wszędzie dookoła przyczyn słabszej postawy, albo bolało go kolano, albo coś innego było nie tak. Ważniejsze było dla niego to, ile zdobędzie w meczu punktów, a nie wynik zespołu. Teraz w każdym wywiadzie podkreśla, że podporządkuje swoje interesy potrzebom drużyny. Jeśli mówi szczerze, to jest kluczowa zmiana.

Rozmawiał Kamil Drąg – cały wywiad w Przeglądzie Sportowym

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-08-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved