Brazylijski gigant, Itambé/Minas, po latach sportowego marazmu, chce powrócić do walki o najwyższe cele i planuje przebudowę składu. Klub z Belo Horizonte chce odzyskać blask i rzucić wyzwanie najmocniejszym ekipom Ameryki Południowej. Jak donosi Bruno Voloch z otempo.com.br, klub miał on nadzieję na pozyskanie Ricardo Lucarelliego, ale opcją B okazał się siatkarz PlusLigi – Henrique Honorato.
Rekordowa oferta odrzucona
Z medialnych doniesień wynika, że głównym celem transferowym Minas był powrót legendy. Klub był gotowy wyłożyć na stół astronomiczne 500 tysięcy dolarów za sezon, by Ricardo Lucarelli powrócił do ligi brazylijskiej.
Mimo lukratywnej propozycji, zawodnik nie zdecydował się na przenosiny do swojej ojczyzny. Priorytetem Lucarelliego pozostaje bowiem gra na najwyższym poziomie w Europie. Wszystko wskazuje na to, że Brazylijczyk jest bardzo blisko gry w PlusLidze, co byłoby jednym z największych hitów transferowych nadchodzącego lata.

Plan B: Honorato opuści Ślepska Suwałki?
Wobec odmowy Lucarelliego, włodarze Minas natychmiast zaczęli szukać dalej. Ich celem został Henrique Honorato. Reprezentant Brazylii, który od 2024 roku broni barw Ślepska Malow Suwałki, jest wychowankiem Minas i spędził w tym klubie aż siedem sezonów. Ślepsk już ogłosił zmiany na przyszły sezon.
Według informacji brazylijskiego portalu, negocjacje są na bardzo zaawansowanym etapie. Honorato, po dwóch sezonach spędzonych w Polsce, z entuzjazmem podchodzi do wizji powrotu do ojczyzny. Postawił jednak jeden twardy warunek: Minas musi zbudować zespół zdolny do realnej walki o trofea. Zapowiadana głęboka przebudowa składu oraz zmiany w sztabie szkoleniowym sugerują, że klub z Belo Horizonte zamierza spełnić te wymagania. Powrót Honorato byłby dla Minas nie tylko wzmocnieniem sportowym, ale i wizerunkowym.









