Strona główna » Maksymilian Granieczny ma swój dokładny plan. PlusLiga będzie się nim długo cieszyć?

Maksymilian Granieczny ma swój dokładny plan. PlusLiga będzie się nim długo cieszyć?

Jerome Volleyball – YouTube

fot. volleyball.world

Reprezentacja Polski wiele zyskała na jego obecności. Maksymilian Granieczny jest jednym z największych talentów młodego pokolenia siatkarzy. Libero był ostatnio gościem podcastu „Jerome Volleyball”. Opowiedział o swoim dokładnym planie na przebieg kariery. Przyznał, że bierze pod uwagę pozostanie w polskiej lidze do końca kariery.

Nadzieja polskiej siatkówki

Maksymilian Granieczny stał się odkryciem polskiej siatkówki w ostatnich latach. W wieku 19 lat rozegrał pełen sezon w PlusLidze jako pierwszy libero, a następnie od razu znalazł się na liście powołań Nikoli Grbicia. Początkowo można było myśleć, że młody siatkarz będzie wprowadzany do seniorskiej reprezentacji na zasadzie gry w pojedynczych meczach. Jego udział w fazie interkontynentalnej Ligi Narodów szybko przerodził się w finały, a następnie grę na mistrzostwach świata. W debiutanckim sezonie zdobył więc z kadrą złoto VNL oraz brąz mistrzostw świata.

Cuprum Lubin był jego celem

Swój talent przez lata rozwijał w Jastrzębiu-Zdroju. Jest wychowankiem Akademii Jastrzębskiego Węgla, a w sezonie 2022/2023 dołączył do składu klubu z PlusLigi. Później jednak postanowił opuścić gniazdo. – Wiedziałem, że muszę to zrobić. W Jastrzębskim Węglu drużyna była wtedy dla mnie zbyt silna, by grać dużo. Miałem świadomość, że muszę wyjechać tam, gdzie będę grał większą szansę na grę, a to może sprawi, że stanę się lepszy i może po kilku latach wrócę do Jastrzębia-Zdroju – wyjaśnił swoją decyzję w podcaście „Jerome Volleyball”.

Wówczas miał 18 lat, a myślał bardzo przyszłościowo. Chciał znaleźć miejsce, w którym będzie miał więcej okazji do gry. – Wybrałem Lubin świadomie, chciałem tam grać. Czułem, że jest to dobre miejsce, które pomoże mi się stać lepszym zawodnikiem. Pieniądze nie miały dla mnie takiego znaczenia. Chciałem tam grać i powiedziałem to swojemu menadżerowi. To był główny cel, że widzę tam szansę dla siebie,. Nawet nie pamiętam innych opcji, byłem skupiony na graniu w Cuprum. Podobnie było w Gorzowie, po połowie sezonu – wiedziałem, że Jastrzębski Węgiel to jest ten zespół w którym chciałbym zagrać następnie.

Reprezentacja Polski? Nie spodziewał się

O tym niejednokrotnie wspominał także selekcjoner reprezentacji Polski. Dla Grbicia priorytetem w szukaniu nowych twarzy reprezentacji Polski będzie to, by w swoich klubach grały regularnie. W przypadku Graniecznego tak było, bo w Cuprum Stilonie Gorzów wychodził w szóstkowym składzie na każdy mecz.

W sezonie reprezentacyjnym 2025 był najmłodszym polskim kadrowiczem. Debiutantem z jego rocznika był także Jakub Nowak, o niespełna miesiąc starszy od Graniecznego. Obaj szybko zaaklimatyzowali się wśród starszych kolegów. – Początkowo byłem zestresowany, ale atmosfera szybko okazała się być pozytywna. Nie musiałem się wstydzić. Dla mnie był to plus, że byłem jednym z najmłodszych. Dostałem pozwolenie na grę w towarzyskim mecz, później w Lidze Narodów i wiedziałem, że jeśli nie będę grał w seniorskiej reprezentacji to wciąż mam jeszcze występy w młodzieżowej. Nie sądziłem jednak, że rozwinę się tak bardzo, że dostanę się do 14-osobowego składu – przyznał libero.

Siatkarz wierzy w to, że coraz więcej młodych zawodników będzie otrzymywać szansę gry w seniorskiej reprezentacji. Według niego jest wiele nazwisk, które już teraz wyróżniają się grą w PlusLidze czy na jej zapleczu. W rozmowie dla „Jerome Volleyball” powiedział, że trzyma kciuki za młodszych kolegów, by tak jak on mieli szansę sprawdzić się na zgrupowaniu.

Cała kariera w Polsce jest możliwa

Choć Granieczny ma dopiero 20 lat, to bardzo mądrze patrzy w przyszłość. Co jest dla niego priorytetem? – Moja kariera tak naprawdę dopiero się zaczyna. Co roku chce grać w coraz lepszym klubie, robić kolejne kroki jeden po drugim i być lepszym zawodnikiem niż sezon wcześniej. Dzięki temu w końcu stanę się zawodnikiem który będzie w stanie grać o medale ligi i Ligi Mistrzów, a także w reprezentacji Polski. Oczywiście te medale to cel, ale głównym celem jest jednak stawanie się lepszym zawodnikiem każdego dnia. Siatkarz nie wyklucza także spędzenia całej kariery tylko w Polsce. – Możliwe, że tak będzie. Nie jestem blisko Europy, ale zobaczymy. Wszystko jest możliwe. Nie mam w głowie drużyny, w której bardzo bym chciał grać.

Zobacz również:
Nikola Grbić musi to zobaczyć! Kapitalna forma młodego reprezentanta Polski

PlusLiga