Strona główna » Reprezentacja Polski wzywa? Nikola Grbić musi do nich zadzwonić!

Reprezentacja Polski wzywa? Nikola Grbić musi do nich zadzwonić!

inf. własna

fot. Aleksandra Suszek, Klaudia Piwowarczyk

Zapewne na początku kwietnia poznamy szeroką listę powołań do reprezentacji Polski siatkarzy. Nikola Grbić jak co roku, ma naprawdę twardy orzech do zgryzienia. Kto znajdzie się na liście serbskiego szkoleniowca? Oto nazwiska, które na jego uwagę zdecydowanie zasłużyły!

Sezon reprezentacyjny w siatkówce zbliża się wielkimi krokami. Panowie pierwszy turniej Ligi Narodów rozpoczną 10 czerwca. Listę powołań każda z federacji musi przedstawić najpóźniej cztery tygodnie przed inauguracją tych rozgrywek. Kiedy poznamy wybrańców Nikoli Grbicia? Serbski szkoleniowiec niedawno zdradził, że konferencja prasowa na temat działań w nadchodzącym sezonie reprezentacyjnym odbędzie się w połowie kwietnia. Prawdopodobnie to właśnie wtedy przedstawi też nazwiska powołanych.

Wicemistrzowie olimpijscy – kto wróci?

Kandydatów do kadry jest wielu. Z pewnością nie zabraknie powrotów, bo na boisku w biało-czerwonych barwach zobaczymy między innymi Mateusza Bieńka oraz Aleksandra Śliwkę. Swoje szanse ponownie powinni otrzymać również Bartosz Bednorz czy Kamil Semeniuk. Nie wiadomo, co z pozostałymi wicemistrzami olimpijskimi – Bartoszem Kurkiem, Marcinem Januszem, Grzegorzem Łomaczem czy Pawłem Zatorskim. Faktem jest, że praca reprezentacji Polski od teraz będzie opierać się na tworzeniu drużyny pod kątem igrzysk olimpijskich w Los Angeles. Sztafeta pokoleń wydaje się więc naturalną koleją rzeczy. A biorąc pod uwagę występy młodych Polaków w aktualnie trwającym sezonie ligowym, o następców nie powinniśmy się martwić!

Redakcja Strefy Siatkówki przyglądała się Polakom grającym nie tylko w PlusLidze, ale także na jej zapleczu oraz tym, występującym poza granicami kraju. Kto zasłużył na telefon od Nikoli Grbicia?

Atakujący:

Dawid Dulski
(Nice VB – liga francuska)

Volleyball World

23-latek pokazał, że wyjazd za granicę potrafi zaprocentować. Rozgrywa kapitalny sezon w lidze francuskiej. Jest drugim najlepiej punktującym rozgrywek – aktualnie zgromadził już 533 punkty, średnio zdobywając 20,5 punktu na mecz. Utrzymuje solidną skuteczność w ataku, na poziomie 50% (trzecia najwyższa w lidze) i efektywność 36%. Jego atutem jest również zagrywka – w fazie zasadniczej posłał 37 asów serwisowych.

Bartosz Gomułka
(PGE Projekt Warszawa)

Choć nie grał regularnie w wyjściowej szóstce przez całą fazę zasadniczą, to gdy tylko otrzymywał szansę – wykorzystywał ją należycie. W ostatnich tygodniach świetnie spisywał się jako lider ofensywy drużyny ze stolicy. W meczach z ChKS Chełm i Politechniką Warszawa, notował skuteczność w okolicach 60-70% i efektywność blisko 60%. Na dystansie całej fazy zasadniczej utrzymał 55% skuteczności i 41% efektywności w ataku. Musi natomiast popracować nad regularną zagrywką.

Alaksiej Nasewicz
(Energa Trefl Gdańsk)

23-latek gra coraz dojrzalej. Zdarzają mu się jeszcze pojedyncze momenty, w których młodzieńczy zapał nie idzie w parze z dobrymi decyzjami, ale z pewnością szybciej potrafi nad nimi zapanować. W fazie zasadniczej PlusLigi rozegrał 24 spotkania, zdobywając łącznie 426 punktów (średnio 17,75 na mecz). Jeśli chodzi o błędy, to statystycznie popełniał ich w ataku 2,75 na mecz. Bardzo dobrze prezentował się w ataku, osiągając 50% skuteczności i 32% efektywności. To dało mu szósty wynik w rankingu atakujących PlusLigi. Nasewicz sporo pomagał też na siatce (średnio 0,96 bloku na mecz), ale zdecydowanie musi poprawić swój serwis (średnio 4,54 błędu na mecz).

Tytus Nowik
(Lechia Tomaszów Mazowiecki – I liga)

Kamil Borkowski/SMS PZPS Spała

Szansę na sprawdzenie mógłby otrzymać również kolejny atakujący z rocznika 2003. W sezonie 2025/2026 jest czwartym najlepiej atakującym i piątym najlepiej punktującym I ligi mężczyzn. W 24 spotkaniach zdobył 414 punktów, czyli średnio 17,25 na mecz. W ataku osiągnął 49% skuteczności i 32% efektywności, popełniając średnio 2,08 błędu na mecz. Podobnie jak Nasewicz, jego piętą achillesową jest zagrywka, natomiast pozytywnie wypada w bloku – średnio 1,50 na mecz.

Rozgrywający:

Karol Jankiewicz
(Ślepsk Malow Suwałki)

Daniel Bobrowski/PlusLiga

Dla klubu z Suwałk był cichym bohaterem tego sezonu. 30-latek bardzo dobrze rozumiał się z resztą zespołu i z powodzeniem rozrzucał do nich piłki. Wystąpił w 24 spotkaniach, rozegrał 795 akcji. Interweniował też 134 razy w obronie. Co warto podkreślić – był też regularny w polu serwisowym. Może nie wyrządził rywalom większej krzywdy (4 asy), ale na 253 wykonane serwisy, tylko siedem razy się pomylił.

Błażej Bień
(BKS Bydgoszcz – I liga)

Nadzieję na dobrego sypacza widzi w nim Skra Bełchatów, która na razie wypożyczyła go do pierwszoligowego BKS-u Bydgoszcz. Na zapleczu PlusLigi radzi sobie bardzo dobrze. Poza dystrybucją piłek, często odpowiada za blok w swojej ekipie – średnio notował 1,25 bloku i 1,46 wybloku na mecz. W obronie też jest czujny. Statystycznie interweniował 6,86 razy na mecz. W polu serwisowym musi ograniczyć ilość błędów.

Środkowi:

Bartłomiej Lemański
(PGE GiEK Skra Bełchatów)

Po takim sezonie w żółto-czarnych barwach, zasłużył na drugą szansę po latach. Swój wzrost bardzo dobrze wykorzystuje w bloku, notując średnio 2,35 na mecz. Po fazie zasadniczej PlusLigi jest trzecim najlepiej blokującym. W ofensywie osiągnął skuteczność 65% i efektywność 57%. Co więcej, udowodnił, że w razie problemów kadrowych, byłby w stanie udźwignąć rolę nominalnego atakującego. W meczu przeciwko Ślepskowi Suwałki na tej pozycji zanotował 66% skuteczności i 55% efektywności, zdobywając 23 „oczka”.

Seweryn Lipiński
(Indykpol AZS Olsztyn)

Już w poprzednim sezonie wyróżniał się swoją grą, ale w barwach AZS-u Olsztyn jeszcze bardziej rozwinął skrzydła. Gra regularnie, ma już za sobą występy w 20 spotkaniach tego sezonu. W ofensywie osiągnął skuteczność 56% i efektywność 47%. Był bardzo zapracowany w obronie, bowiem zanotował 30 interwencji – średnio 1,50 na mecz. Na siatce prezentował się nie najgorzej, ale z pewnością ma jeszcze rezerwy w tym elemencie.

Łukasz Usowicz
(JSW Jastrzębski Węgiel)

Drugi najlepiej blokujący ligi, który w 25 spotkaniach dołożył do drużynowego dorobku 179 punktów. Aż 65 zanotował właśnie blokiem. Średnio zatrzymywał rywali 2,60 razy na mecz, dokładając do tego średnio 2,64 wybloku na spotkanie. W ataku grał na 54% skuteczności i 42% efektywności. U Grbicia zapewne często trenowałby zagrywkę, bo w tym elemencie popełniał 2,12 błędu na mecz.

Mateusz Nowak
(PGE GiEK Skra Bełchatów)

Choć nie grał za wiele, to w każdym z meczów dawał pokaz swoich umiejętności. Na 9 rozegranych spotkań zdobył 43 punkty – średnio 4,78 na mecz. Co zwraca uwagę, to na pewno jego dobre wejścia w polu serwisowym. Średnia meczowa błędów i asów w jego przypadku jest taka sama – 0,67. W ofensywie zanotował do tej pory 30 punktów, ze skutecznością na poziomie 68% i efektywnością 61%.

Przyjmujący:

Paweł Halaba
(Indykpol AZS Olsztyn)

Niejednokrotnie okazywał się asem w rękawie zespołu z Olsztyna. Ma szóstą najlepszą zagrywkę wśród graczy PlusLigi – w tym sezonie posłał już 34 asy, co dało mu średnio 1,36 na mecz. Z przyjęciem bywało u niego różnie, ale po fazie zasadniczej wypracował sobie 47% pozytywnego i 20% perfekcyjnego. Do tego był czujny w obronie, notował średnio 4,60 interwencji na mecz. W ataku osiągnął skuteczność 45% i efektywność 35%.

Michał Gierżot
(JSW Jastrzębski Węgiel)

Duży potencjał ma również ten 25-latek. Może dać dużo od siebie szczególnie w ofensywie. W barwach Jastrzębskiego Węgla utrzymał skuteczność 50% i efektywność 39%, kończąc średnio 11,17 piłek na mecz. W przyjęciu radził sobie w 40% pozytywnie i 14% perfekcyjnie, ale często interweniował w obronie – średnio 5,12 razy na mecz.

Bartosz Kwolek
(Aluron CMC Warta Zawiercie)

Jego temat w kontekście reprezentacji przewija się od kilku lat. Po takim sezonie jednak nie może zostać niezauważony – przynajmniej przez naszą redakcję. Jest dziesiątym najlepiej przyjmującym w lidze (49% pozytywnego i 19% perfekcyjnego). Bardzo dużo daje w ataku, szczególnie ostatnie jego mecze pokazują jego dobrą dyspozycję. W fazie zasadniczej osiągnął 47% skuteczności i 33% efektywności. Duże ryzyko podejmuje w polu serwisowym, ale co najważniejsze – często się ono opłaca. Popełnia średnio 2,67 błędu na mecz, jednocześnie notując średnio 0,83 asa.

Jakub Kiedos
(Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa)

Nie zawsze był pierwszym wyborem trenera, ale potencjał w 20-latku drzemie ogromny. Potrafi grać na wysokich obrotach w ataku. Przy otrzymanych 239 piłkach 47% skuteczności i 25% efektywności. W polu serwisowym popełniał 2,44 błędu na mecz, ale dokładał za to średno 0,80 asa. Na pewno pracy wymaga jego przyjęcie (35% pozytywnego, 12% perfekcyjnego).

Piotr Śliwka
(Karton-Pak Astra Nowa Sól – I liga)

Tamara Woźniak/PLS 1. Liga

Duet braci w reprezentacji Polski? Jest to możliwe, bo młodszy Śliwka rozgrywa naprawdę solidny sezon w pierwszoligowym zespole. Jest prawdziwym liderem, wystąpił we wszystkich rozegranych do tej pory spotkaniach. Jest drugim najlepiej punktującym ligi, z dorobkiem 426 punktów i średnią 15,21 na mecz. Również w rankingu atakujących zajmuje pozycję wicelidera. Kończył piłki z 46% skutecznością i 28% efektywnością. Przyjmował piłki 508 razy, w 43% pozytywnie, 22% perfekcyjnie, popełnił 28 błędów. W obronie dawał sporo od siebie, bo średnio notował 5,57 interwencji na mecz.

Michał Grabek
(KPS Siedlce – I liga)

Emil Ekert/PIERROT Czarni Radom

Kolejna perełka z zaplecza PlusLigi. Przyjmujący potrafi brać na siebie odpowiedzialność lidera w ważnych momentach. Wystąpił w 26 meczach, zdobył 372 punkty. Jego atutem jest przede wszystkim mocna zagrywka – średnio w meczu zdobywał 1,77 asa. W elemencie przyjęcia gra na 47% pozytywnie i 23% perfekcyjnie (na 575 prób, popełnił 49 błędów). Na ataku utrzymuje równy poziom w okolicach 46% skuteczności i 27% efektywności.

Libero:

Maksymilian Granieczny
(JSW Jastrzębski Węgiel)

Debiut w barwach seniorskiej reprezentacji Polski ma już za sobą. Wciąż utrzymuje świetną dyspozycję, bowiem jest trzecim najlepiej przyjmującym w lidze (52% pozytywnego, 28% perfekcyjnego, 22 błędy). Czasem można mieć wrażenie, że piłka sama do niego lgnie – średnio notował 8,15 obron na mecz, co daje mu łącznie 163 interwencje w 20 spotkaniach.

Jakub Ciunajtis
(Indykpol AZS Olsztyn)

Libero Akademików również zasłużył na przynajmniej szeroką listę. To on zapewniał spokój w defensywie. Bronił aż 235 razy w 25 meczach, czyli średnio 9,79 razy na mecz. Dało mu to pozycję lidera rankingu. W przyjęciu grał na 42% pozytywnie i 17% perfekcyjnie. Odbierał 389 razy, popełnił 24 błędy.

Zobacz również:
Środkowy, który gasi pożar na ataku. Nikola Grbić zadzwoni? „Czekam na to” [wywiad]

PlusLiga