Marcin Janusz oficjalnie poinformował o zakończeniu kariery reprezentacyjnej. Utytułowany rozgrywający przez ostatnie kilka lat był filarem polskiej kadry. Zamknięty przez niego rozdział otwiera jednak furtkę kolejnym. Czy są kandydaci na jego godnego następcę?
Marcin Janusz żegna się z kadrą
W przedostatni dzień marca, Marcin Janusz oficjalnie poinformował opinię publiczną o zakończeniu kariery reprezentacyjnej. Ta informacja uderzyła jak grom z jasnego nieba, ale powody owej decyzji są jak najbardziej zrozumiałe. Rozgrywający musi teraz zadbać o swoje zdrowie.
30-latek barw reprezentacji Polski bronił od 2018 roku, czyli przez osiem lat. Ten okres był niezwykle owocny w sukcesy – Marcin Janusz odegrał kluczową rolę w mistrzostwach świata 2022, mistrzostwach Europy 2023 czy najważniejszej imprezie w jego karierze – igrzyskach olimpijskich w Paryżu. Utytułowany sportowiec mówi „pas”, otwierając furtkę kolejnym graczom na pozycji rozgrywającego. Postanowiliśmy przyjrzeć się możliwym scenariuszom, jakie mogą teraz spotkać polską kadrę.
Duet taki sam, jak przed rokiem?
Nikola Grbić już w poprzednim sezonie reprezentacyjnym, pod nieobecność Marcina Janusza powierzył rolę „jedynki” Marcinowi Komendzie. Drugą opcją na tej pozycji podczas mistrzostw świata na Filipinach był z kolei Jan Firlej. Nie będzie wielkim zaskoczeniem, jeżeli i tym razem selekcjoner właśnie tak będzie widział hierarchię. Początki sypacza BOGDANKI LUK Lublin miały swoje lepsze i gorsze strony, ale 29-latek nabrał dużej pewności siebie, a gra w zespole mistrza Polski niewątpliwie mu służy. Jan Firlej również ma za sobą solidny sezon zasadniczy w barwach PGE Projektu Warszawa.
Niewiadomą pozostaje Grzegorz Łomacz – bohater półfinału igrzysk w Paryżu. Siatkarz nie zakończył oficjalnie kariery reprezentacyjnej, ale w jego przypadku należy patrzeć realnie pod kątem przyszłości. Kadra będzie budowana pod kątem igrzysk olimpijskich w Los Angeles, które odbędą się w 2028 roku. Dyrygent Skry Bełchatów będzie miał wówczas 40 lat. O ile wiek wcale nie musi grać roli, to nikt nie jest w stanie dać gwarancji, że zdrowotnie udźwignie kolejne tak intensywne lata.
Dwóch następców z rocznika 2005
Duet rozgrywających na nadchodzący sezon wydaje się być więc jasny, choć nigdy nie wiadomo, czy Nikola Grbić nie zaskoczy swoimi wyborami. Niezaprzeczalnie jednak trzeba już myśleć o przyszłości. Na jednej z najważniejszych pozycji nie mamy takiego urodzaju, jak to bywa w przypadku chociażby przyjmujących. Zarówno Firlej, jak i Komenda to rocznik 1996. Wkrótce ktoś będzie musiał być gotowy za ich plecami, by przejąć tę odpowiedzialność na kolejne lata.
Pierwszy na myśl przychodzi mi Błażej Bień. Rozgrywający w tym sezonie broni barw pierwszoligowego BKS-u Bydgoszcz. Co jednak ważne, zainwestowała w niego Skra Bełchatów, więc niewykluczone, że wkrótce będzie się szkolił obok legendy tej pozycji. Urodził się w 2005 roku, więc jego kariera dopiero może nabrać tempa. Występował wcześniej w młodzieżowej reprezentacji Polski – w ubiegłym roku razem z kadrą U21 zajął szóste miejsce na mistrzostwach świata. Poza dystrybucją piłek, często lubi sobie zaatakować. W fazie zasadniczej 2025/2026 skończył 34 z 82 piłek, co dało mu skuteczność 41% i efektywność na poziomie 32%. Średnio notuje też 1,31 bloku i 1,48 wybloku, a także 0,48 asa na mecz.

Materiałem na solidnego rozgrywającego jest również rok starszy od Bienia, Marcel Bakaj. Na co dzień broni barw pierwszoligowego KPS-u Siedlce. W aktualnie trwającym sezonie ligowym wystąpił w 28 spotkaniach – jest więc pierwszym wyborem trenera i gra dużo, a dla selekcjonera reprezentacji Polski to duża wartość. Zresztą, Nikola Grbić już w zeszłym roku dał młodzianowi szansę obserwacji pracy reprezentacji w Spale. W rundzie zasadniczej I ligi mężczyzn dobrze kreował grę swojego zespołu, samemu dokładając 22 punkty atakiem (58% skuteczności, 50% efektywności). Średnio notował też 1,11 bloku i 1,29 wybloku oraz 0,50 asa na mecz.
A może wicemistrz świata U19?
Eksperci zwracają również na trzecie nazwisko. Maciej Drąg z rocznika 2007 to także spory potencjał w kontekście przyszłości reprezentacji Polski. Aktualnie gra w SMS PZPS Spała, szkoląc się pod okiem Jacka Nawrockiego. Z ośrodka w Spale niejednokrotnie wyfruwały duże talenty na miarę sukcesów reprezentacyjnych. Młody rozgrywający już pokazał, że potrafi udźwignąć odpowiedzialność w ważnych turniejach. W 2025 roku był kluczowym ogniwem reprezentacji Polski U19, która wywalczyła wicemistrzostwo świata. Drąg został wówczas wybrany do drużyny marzeń turnieju.
Zobacz również:
Reprezentacja Polski wzywa? Nikola Grbić musi do nich zadzwonić!









