W ramach 16. kolejki PlusLigi Bogdanka LUK Lublin na własnym boisku zmierzyła się z beniaminkiem rozgrywek, InPostem ChKS Chełm. Pomimo gry na własnym boisku, w roli zdecydowanego faworyta jako lider tabeli, Lublinianie musieli szybko uznać wyższość gości. Gospodarze wystąpili dziś w mocno przemeblowanym składzie.
Remigiusz Kapica nie do zatrzymania!
Spotkanie w Lublinie gospodarze rozpoczęli w rezerwowym zestawieniu. Na boisku nie pojawili się m.in. Wilfredo Leon i Marcin Komenda, którzy odpoczywali po finale Pucharu Polski. Goście otworzyli mecz od prowadzenia 3:1. Od początku skuteczne zagrania prezentował Remigiusz Kapica. Po jego ataku z wykorzystaniem bloku było 6:4. Lublinianie szybko włączyli się do walki. Dobre uderzenie na doprowadzenie do remisu zaprezentował Maciej Zając (8:8). Jednak szybko na trzy punkty do przodu odskoczyli goście. Asa serwisowego posłał Łukasz Swodczyk (12:9). Kapica w tamtym momencie był nie do zatrzymania dla graczy LUK-u Lublin. Jakub Turski dołożył punkt z środka siatki (15:12). Bardzo dobrze oglądało się grę chełmian. Liderem w ataku cały czas był Kapica (18:14). Przewaga jego zespołu wciąż rosła. Na zagrywce pojawił się Swodczyk, który serwował asa za asem, co dało 6-punktowe prowadzenie ChKS-owi Chełm (22:16). Pierwszą partię udanym atakiem zakończył Esfandiar (25:17).
Zbyt dużo błędów. LUK Lublin załapał się do gry
Podrażnieni lublinianie rozpoczęli drugą partię z impetem. Na stracie prowadzili 5:0, głównie po błędach własnych chełmian. Goście z opóźnieniem ruszyli do gry. Ze skrzydła punktował Tomasz Piotrowski (7:4). Cały czas lekko z przodu byli jednak gospodarze. Chełmianie w końcu przestali popełniać proste błędy. Zaczęły się one przydarzać siatkarzom z Lublina. Po autach bili Young i Henno, dzięki czemu goście zbliżyli się na jeden punkt (11:12). Taki rezultat utrzymywał się dość długo. W końcu do głosu doszedł Jakub Wachnik, który skończył 3 ataki z rzędu (16:14). Francuski przyjmujący walczący z krwawieniem nosa, w drugiej połowie seta wrócił do swojej dobrej dyspozycji. Dzięki jego zagraniu LUK Lublin odskoczył na 3 oczka do przodu (20:17). Piłkę setową lublinianie wywalczyli po błędzie dotknięcia siatki przez Esfandijara. Irańczyk w ostatniej akcji seta nie trafił piłką blok (25:20).
Chełmianie zaliczyli świetny powrót!
Trzeci set rozpoczął się od gry punkt za punkt (3:3). Dwa bloki lublinian na Remigiuszu Kapicy dały im pierwsze prowadzenie – 5:3. Podopieczni trenera Antigi ewidentnie złapali swój rytm gry. Punktował między innymi Wachnik. Przewaga gospodarzy wzrosła do trzech punktów (8:5). Gra obu zespołów zrobiła się trochę szarpana. Pojawiło się sporo błędów na zagrywce. Jednak wciąż lekko z przodu był LUK Lublin (13:11). Chełmianie grali ambitnie w obronie, podbijali wiele uderzeń rywali. Mimo tego na kontrze radzili sobie gospodarze. Po uderzeniu po bloku Younga było 15:13. Daenan Gymaih nie próżnował w polu serwisowym i posłał asa na 18:15. Z kolei problemy ze skutecznością ponownie miał Henno. Chełmianie wrócili do gry po pojedynczym bloku Piotrowskiego (18:18). Gra LUK-u Lublin zaczęła się sypać, zaczęli atakować w siatkę. Piotrowski szalał w ofensywie i to ChKS wyszedł na prowadzenie (22:19). Ostatni punkt zapewnił przyjezdnym Kapica (25:23).
Emocjonująca końcówka na przewagi
Początek 4. seta ponownie był wyrównany. Żaden zespół nie odpuszczał. Po udanym zbiciu Kapicy było 4:4. Cały czas gra toczyła się punkt za punkt. Świetną kiwką popisał się Blankenau (7:7). Wszyscy zawodnicy byli aktywni w ofensywie. Po stronie LUK-u punktował Wachnik, a w ChKS-ie swoje punkty dokładał Piotrowski (13:13). Pierwsi na dwupunktowe prowadzenie wyszli goście, po tym jak w siatkę wpadł Wachnik (16:14). Chwilę udało im się utrzymywać tę przewagę, wtedy Henno posłał ważnego asa, który ponownie doprowadził do remisu po Henno, który w dzisiejszym meczu występował na prawym skrzydle, popsuł atak z 2. linii. Punkt po bloku dołożył Piotrowki i to ChKS Chełm odskoczył na 3 oczka do przodu (21:18). W końcówce ponownie dobrze prezentował się Kapica (23:20). Lublinianie ponownie się podnieśli i zdobyli arcyważny punkt blokiem (23:25). Gra zaczęła się toczyć na przewagi (26:26). Prowadzenie non stop się zmieniało. Mecz zakończył się czapą chełmian na Youngu (29:27).
MVP: Remigiusz Kapica
Bogdanka LUK Lublin – InPost ChKS Chełm 1:3
(17:25, 25:20, 23:25, 27:29)
Składy zespołów:
LUK Lublin:Prokopczuk (2), Henno (11), Gyimah (10), Sasak (2), Wachnik (13), Zając (7), Czyrek (libero) oraz Young (13), McCarthy
ChKS Chełm: Blankenau (2), Rusin (8), Swodczyk (4), Kapica (26), Esfandiar, Turski (9), Sonae (libero) oraz Piotrowski (16), Esfandiar (7), Fasteland (1)
Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi









