Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Rafał Sobański: Nie potrafimy wyeliminować prostych błędów

Rafał Sobański: Nie potrafimy wyeliminować prostych błędów

fot. Klaudia Piwowarczyk

– GKS miał tę przewagę, że pierwsze mecze po kwarantannie miał już za sobą. Ale nie ma co się doszukiwać problemów w odbywaniu kwarantanny, bo podejrzewam, że każdego ona spotka. Naszym największym problemem jest  nasza gra, którą na pewno musimy poprawić – powiedział po porażce z GKS-em Rafał Sobański, przyjmujący MKS-u Będzin.

Trwa zła passa MKS-u Będzin. Mimo że podopieczni Jakuba Bednaruka wrócili już do gry po kwarantannie związanej z wykryciem w ich szeregach koronawirusa, to wciąż czekają na pierwszą wygraną w tym sezonie. Nie udało im się jej odnieść w starciu z GKS-em Katowice.



– Był to bardzo ważny mecz dla nas, a daliśmy w nim ciała – krótko skwitował Rafał Sobański, przyjmujący drużyny znad Czarnej Przemszy, która szczególnie dwie pierwsze odsłony tego pojedynku mogła rozstrzygnąć na swoją korzyść. – Prawda jest taka, że wypuściliśmy te dwa sety z rąk. Od początku było wiadomo, że to jest mecz, w którym wygra ten, kto popełni mniej błędów. GKS popełnił ich mniej i dlatego wygrał. My robiliśmy proste błędy, których nie potrafimy wyeliminować. Na treningach wygląda to lepiej, ale w trakcie spotkań cały czas tak samo. W drugim secie przegraliśmy przez dotknięcia siatki. Zrobiliśmy ich cztery w kluczowych momentach – dodał jeden z filarów MKS-u.

To był dopiero pierwszy rozegrany mecz będzińskiej ekipy po przerwie. Jednak siatkarze nie chcieli tłumaczyć w ten sposób kolejnej porażki. – Fizycznie wyglądaliśmy dobrze. Mieliśmy trochę czasu, żeby potrenować, choć w niepełnym składzie, ale mogliśmy złapać rytm. GKS miał tę przewagę, że pierwsze mecze po kwarantannie miał już za sobą. Ale nie ma co się doszukiwać problemów w odbywaniu kwarantanny, bo podejrzewam, że każdego ona spotka – przyznał doświadczony przyjmujący, który nie ukrywa, że w tym sezonie zespoły muszą liczyć na szczęście.

– Dużo będzie zależało od tego, kto na jaką formę trafi. Może być dużo przypadków losowych. Jak zespół będzie miał pełny skład po kwarantannie i czas na treningi, to będzie dobrze. Ale my zaczynaliśmy treningi w siedmiu, więc było ciężko. Nie doszukiwałbym się jednak w tym największego problemu. Jest nim obecnie nasza gra, którą na pewno musimy poprawić – zakończył Rafał Sobański.

źródło: opr. własne, siatkowka.gkskatowice.eu

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-10-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved