Strona główna » Królowa jest tylko jedna! Joanna Wołosz śrubuje rekordy, to jej 27 trofeum

Królowa jest tylko jedna! Joanna Wołosz śrubuje rekordy, to jej 27 trofeum

inf. własna

fot. legavolleyfemminile.it

Prosecco Doc Imoco Volley Conegliano w końcu dopięło swego. Zespół Joanny Wołosz wywalczył pierwsze trofeum w tym sezonie. Łupem Panter padł Puchar Włoch, gdzie w finale pokonały one Savino Del Bene Scandicci. Dla Polki to już 7 takie trofeum oraz 27 triumf w koszulce włoskiego giganta.

Siódmy taki Puchar w rękach Wołosz!

Po sobotnich półfinałach jako pierwsze w finale Pucharu Włoch zameldowały się zawodniczki Prosecco Doc Imoco Volley Conegliano. Pantery pokonały w 1/2 Igor Gorgonzola Novara – 3:0. Później przepustkę też wywalczyły siatkarki Savino Del Bene Scandicci, wyrzucając z gry ambitne Chieri – 3:2.

Była to więc świetna okazja dla Panter na rewanż na Scandicci. Zespół Joanny Wołosz przed rokiem zdominował wszystkie fronty, kompletując po drodze wszystkie kolejne trofea. W tym sezonie już tak nie było. Drużyna przegrała Superpuchar z Numia Vero Volley Milano. W finale Klubowych Mistrzostw Świata najlepsze było natomiast właśnie Scandicci. Hegemonki dopięły jednak swego i niedzielną wygraną 3:0 zapewniły sobie pierwsze w tym sezonie trofeum.

Dla zespołu z Conegliano, to już 8 Puchar Włoch w dziejach klubu. Joanna Wołosz natomiast ma już takich trofeów w kolekcji aż 7. Co więcej, dla polskiej rozgrywającej był to 27 triumf w barwach włoskiego giganta, który zdominował ostatnią dekadę w światowej siatkówce.

Właśnie tak rodzą się legendy

Już na początku niedzielnego finału siatkarkom z Conegliano udało się narzucić własne tempo, prowadząc 4:0. Podopieczne Marco Gaspari’ego nie pozostały jednak dłużne, szybko goniąc wynik – 10:11. Od początku nie do zatrzymania była Ekatarina Antropowa, dając swojej drużynie prowadzenie 16:13. Imoco Volley Conegliano zdołało przetrwać kryzys, najpierw wyrównując, a następnie doprowadzając do gry na przewagi. Set wydawał się nie mieć końca, jednak blokiem partię domknęła Sarah Fahr – 31:29.

Scandicci po porażce szybko się otrząsnęło, nie dając za wygraną. Przełożyło się to na kolejne zacięte fragmenty gry. Po ataku Cateriny Bosetti na przodzie znalazły się siatkarki Scandicci – 6:6, ale odpowiedź mistrzyn Włoch była natychmiastowa – 6:6. W kolejnych minutach oba zespoły wymieniały się prowadzeniem. Na finiszu blisko przełamania była Maja Ognjenović i spółka. Świetnie prezentowała się też Avery Skinner. Na wysokości zadania stanęła jednak Isabelle Haak – 24:23. Po krótkiej grze na przewagi z prowadzenia 2:0 cieszyły się już siatkarki Imoco – 26:24.

Równie ciekawie było w trzecim secie, gdzie prym od początku do końca wiodła Gabriela Braga Guimaraes. Pojedyncze oczka dokładała Joanna Wołosz, a po ponad półgodzinnym boju z wygranej 3:0 cieszyły się Pantery – 27:25. Decydujący okazał się zaś blok Christiny Chirichelli.

Prosecco Doc Imoco Volley Conegliano – Savino Del Bene Scandicci 3:0
(31:29, 26:24, 27:25)

MVP: Gabriela Braga Guimaraes

Składy zespołów
Imoco: Zhu (13), Chirichella (7), Wołosz (3), Braga Guimaraes (22), Fahr (6), Haak (20), De Gennaro (libero) oraz Sillah, Lubian, Daalderop, Ewert, Adigwe, Scognamillo, Munarini (libero)
Scandicci: Ognjenović (1), Skinner (17), Nwakalor (2), Antropowa (16), Bosetti (8), Weitzel (8), Castillo (libero) oraz Ruddins (5), Graziani (1), Mancini, Bechis, Ribechi, Franklin, Traballi (libero)

Zobacz również:

Bez zaskoczenia! Królowa defensywy na dłużej we włoskim gigancie!

PlusLiga