Strona główna » Perfekcja to drugie imię Tomasza Fornala! Niebywały mecz Polaka o stawkę

Perfekcja to drugie imię Tomasza Fornala! Niebywały mecz Polaka o stawkę

inf. własna

fot. PressFocus

Niemal bezbłędny mecz ma za sobą Tomasz Fornal. Reprezentant Polski pewnym krokiem wprowadzał swoją drużynę do finału Pucharu Turcji. W meczu 1/2 Ziraat Bankkart Ankara pokonał Genclik Stambuł 3:1. Najskuteczniejszym graczem całych zawodów z kolei okazał się właśnie Fornal, który zdobył aż 23 punkty.

Drobne potknięcie?

Ziraat Bankkart Ankara nie bierze jeńców, chcąc skompletować krajowego hat-tricka. Na koncie drużyny Tomasza Fronala jest już krajowy Superpuchar. Teraz turecki gigant awansował do finału Pucharu, a przed nim jeszcze decydujący bój o obronę mistrzowskiego tytułu. Gdyby tego było mało zespół z Ankary daleko zaszedł również w Lidze Mistrzów, meldując się w Final Four tych rozgrywek. Na krajowych parkietach Ziraat Bankkart nie ma sobie równych, rozprawiając się w półfinale Pucharu w czterech setach z Genclik Stambuł.

Drużyna reprezentanta Polski od początku była faworytem tego starcia, choć za sprawą dwóch asów Krisztian Padar lepiej w mecz weszła grupa ze Stambułu – 5:2. Było to jednak złudne. Kombinować zaczął Murat Yenipazar, a za moment był już remis – 7:7. Duża w tym zasługa właśnie Tomasza Fornala, który od początku pociągał za sznurki wraz z Nimir Abdel-Azizem. W drugiej części seta gospodarzom udało się odskoczyć – 17:14, 20:17. Taka sytuacja nie oznaczała jednak spokoju, bowiem inauguracja padła łupem Ziraatu dopiero przy stanie 25:23.

Nieco spokojniej było w drugim secie. Partia była wyjątkowo jednostronna. Nie do zatrzymania dalej był zaś Tomasz Fornal, który po dwóch odsłonach mógł się poszczycić 100% skutecznością w ataku – 25:18 (2:0).

Zwycięzców się nie ocenia

Postawieni pod ścianą goście podjęli jeszcze rękawice. Szansę na odwrócenie losu meczu były niewielkie, jednak hańbą byłoby nie przetestować swojego szczęścia. Sprawy w swoje ręce dalej brał Krisztian Padar. Swoje dalej dokładał Morteza Sharifi, lecz wejście smoka odnotował Luciano Palonsky. Przełamać gościom nie było łatwo, ekipa jednak dopięła swego, lecz dopiero przy stanie 26:24. Kolejna partia, to już dominacja krajowych mistrzów. Gracze Ziraatu nie dali sobie wyszarpać kolejnego finału, zwyciężając – 25:20 (3:1).

Po stronie gości do końca walczył duet Padar – Sharifi. Nie do zatrzymania był z kolei Nimir Abdel-Aziz, autor 21 punktów. Jeszcze lepiej zaprezentował się Tomasz Fornal, który zakończył zmagania z dorobkiem 23 oczek (w ataku 18 na 22 – 82% skuteczności, 3 asy, 2 bloki).

Ziraat Bankkart Ankara – Genclik Stambuł 3:1
(25:23, 25:18, 24:26, 25:20)

Zobacz również:

Liga Mistrzów ma problem. Kryspin Baran z kolejnym apelem o zmianę formatu

PlusLiga