Nie będzie polskiego finału w Pucharze Turcji. Osłabione brakiem Earvina N’Gapetha Fenerbahce Medicana Stambuł odpadło w półfinale zawodów, przegrywając z Galatasaray HDI Sigorta 1:3. Ścianą nie do przejścia był Fabian Drzyzga, lecz jego kapitańskie ręce nie dały drużynie oczekiwanego sukcesu.
Kolejna porcja rozczarowań
Fenerbahce Medicana Stambuł ma za sobą sezon pełen goryczy. Drużyna Fabiana Drzyzgi nie błysnęła w krajowych rozgrywkach. Po ciężkich miesiącach w Efeler Lidze zespół został bez szans na grę o medale, znajdując się poza czołową czwórką. Na domiar złego Fenerbahce słabo zaprezentowało się w pucharach europejskich, szybko żegnając się z Ligą Mistrzów. Teraz do tego doszło oficjalne pożegnanie Earvina N’Gapetha… oraz kolejna bolesna porażka w Pucharze Turcji. W 1/2 finału lepsze okazało się bowiem Galatasaray HSI Sigorta Stambuł, i to właśnie ta drużyna we wtorek powalczy o trofeum z Ziraatem Bankkart Ankara.
Najbardziej wyrównany był początek spotkania. Choć prym starało się wieść Galatasaray – 7:4, to zespół za plecami stale miał Fenerbahce – 8:8, 11:10. Pojedyncze zrywy w kolejnych minutach także niewiele dawały gospodarzom, gdyż ekipa gości non stop odrabiała straty – 18:22, 20:22. Końcowo niewiele zabrało, aby to drużyna Drzyzgi wyszła na prowadzenie, lecz mimo wszystko górą było Galatasaray – 25:23. W kolejnym secie gospodarze podeszli do gry z większym luzem. Kosztowne dla pasiastych okazały się natomiast przestoje. Wszystko to sprawiło, że ekipa odskoczyła z wynikiem, i za moment było już 2:0 – 25:19.
Do dwóch razy sztuka?
Graczom Galatasaray mimo wszystko nie udało się domknąć spotkania w trzech setach. Do tego trochę zabrakło, zwłaszcza, że ekipa „gości” zaczęła grać jak z nut. Z ich strony ciosom nie było końca, a rywalizacja przeciągnęła się o czwartą partię – 25:21. Postawione pod ścianą Fenerbahce walczyło do końca. O losach czwartego seta zadecydowała zaś gra na przewagi, gdzie raz jeszcze górą była grupa nominalnych gospodarzy – 27:25 (3:1).
Rewelacyjne zawody rozegrał Jean Patry. Francuz zdobył 20 punktów, a zaledwie o oczko mniej zanotował wspierający go Stephen Maar. Mocnym ogniwem był też Thomas Jaeschke. W szeregach Fenerbahce, najwięcej, bo 11 punktów, zdobył Yigit Gulmezoglu. Nic to jednak nie dało, podobnie zresztą jak 3 bloki punktowe Fabiana Drzyzgi.
Galatasaray HDI Sigorta Stambuł – Fenerbahce Medicana Stambuł 3:1
(25:23, 25:19, 21:25, 27:25)
Zobacz również:
Trio wspaniałych! Perugia Kamila Semeniuka bliżej krajowego finału









