Strona główna » Puchar Polski siatkarek: Półfinał za nami! Nie będzie obrony tytułu! Miazga!

Puchar Polski siatkarek: Półfinał za nami! Nie będzie obrony tytułu! Miazga!

inf. własna

fot. Michał Szymański

Za nami pierwszy półfinał Pucharu Polski kobiet. W nim ciężko było wskazać faworyta, jednak delikatnie na czoło wysuwał się Developres Rzeszów. Wynik pokazał co innego, a Budowlani Łódź po pięciu latach ponownie awansowały do półfinału.

Goniły, goniły… i dogoniły

Pierwsze spotkanie półfinałowe Pucharu Polski przyniosło wielu wrażeń. Od początku maksa starały się dać z siebie zawodniczki PGE Budowlanych Łódź, które musiały zmierzyć się z ciężkim losowaniem. Wszystko to za sprawą pojedynku z faworyzowanymi KS DevelopRes Rzeszów.

Mecz z przytupem rozpoczęła kapitan Rysic, Switłana Dorsman – 3:1. Później nominalne gospodynie jeszcze bardziej zaczęły podkręcać tempo – 6:3, ale Łodzianki szybko odczytały ich zamiary. Swoje robiła Paulina Damaske, lecz prawdziwą ostoją zespołu okazała się Maja Strock. Później Rzeszowiankom znów udało się odskoczyć, a świetnie spisywała się zastępująca Bannister, Oliwia Sieradzka – 15:11. W końcówce los uśmiechnął się do Budowlanych. Asa upolowała najpierw Alicja Grabka, a następnie Paulina Damaske – 21:18. W końcówce Rysice jeszcze się łudziły, lecz za moment z prowadzenia 1:0 cieszyły się Łodzianki – 25:22.

Kto zagrywa, ten wygrywa?

W drugim secie na dobre na parkiecie zameldowała się Taylor Bannister, a rozdrażnione mistrzynie Polski szybko zaczęły kąsać. Asa dołożyła Laura Jansen – 7:4. Na Holenderkę na zagrywce nie było mocnych, a ona sama upolowała jeszcze jeden punkt zagrywką – 10:4. Parę oczek zdobyła Sasa Planinsec, lecz z takim atakiem Budowlane nie miały czego szukać. Z czasem wzbić się na wyżyny próbowała Storck, ale Maciej Biernat postawił na podwójną zmianę. Po asie Bannister było 18:11. Znakomicie dysponowana była także Laura Heyrman, a po kolejnym asie Jensen zrobiło się 21:14. Chwilę później Holenderka domknęła seta, dając swojej drużynie remis 1:1 – 25:19.

Pachnie niespodzianką…

Po pierwszym secie nominalne gościnie z Łodzi doskonale wiedziały jednak, że Rzeszowianki są dziś w ich zasięgu. Na najwyższe obroty wskoczyła Paulina Damaske, która obok ataku punktowała też zagrywką – 5:2. Nie do zatrzymania była też Maja Storck, również punktując w każdym elemencie – 13:4. W związku z tym parkiet opuściły nie tylko Wenerska i Bannister, ale również Julita Piasecka. Asem pobudzić Rysice próbowała Karina Chmielewska, lecz nic to nie dało – 18:10, 20:11. W samej końcówce bez sukcesów powalczyła jeszcze Jensen, jednak na posterunku była Rodica Buterez, a sukces był coraz bliżej – 25:23.

MIAZGA na miarę finału!

Czwarta odsłona także od początku układała się z korzyścią dla gościn. Znów swoje robiła Paulina Damaske, a po dwóch blokach na Bannister było już – 8:4. Mnożące się błędu nie pomagały mistrzyniom Polski. Brak pomysłu na poprawę sytuacji miał natomiast Cesar Hernandez Gonzalez. Asa jeszcze upolowała Buterez, a pojedynczy zryw Sieradzkiej nic czempionkom nie dał. Po punkcie zdobytym zagrywką przez Sasy Planinsec zrobiło się 21:14. Koncertowi Łodzianek nie było do końca, a za moment siatkarki Budowlanych cieszyły się już z awansu do wielkiego finału – 25:18. Decydujący cios Rysicom zadała Maja Storck.

MVP: Maja Storck

Developres Rzeszów – PGE Budowlani Łódź 1:3
(22:25, 25:19, 13:25, 18:25)

Składy zespołów:
Developres: Jansen (8), Heyrman (10), Piasecka (7), Wenerska, Dorsman (11), Sieradzka (6), Szczygłowska (libero) oraz Chmielewska (2), Jasper (2), Kubas i Bannister (11)
Budowlani: Lelonkiewicz (4), Planinsec (5), Buterez (10), Storck (23), Grabka (1), Damaske (20), Łysiak (libero) oraz Drużkowska, Honorio (1), Siuda

Zobacz również:
Puchar Polski siatkarek – turniej finałowy wyniki i terminarz

PlusLiga