PGE Budowlani Łódź wygrał z drużyną ŁKS Commercecon Łódź w 1/8 finału Pucharu Polski po mocno szarpanym spotkaniu 3:2. Tym samym są bliżej final four. Budowlani czekają na rywala w meczu SMS Szczyrk Chemik Police
Historia lubi się powtarzać. Również w sezonie 2025/2026 siatkarski los skrzyżował drogi łódzkich drużyn. ŁKS Commercecon Łódź podchodził do starcia w 1/8 pucharu polski mocno osłabiony.
Trener Adrian Chyliński postanowił dać szansę Katarzynie Nowak, która zastąpiła w wyjściowym składzie Sonię Stefanik. Ze względu na kłopoty zdrowotne Regiane Bidias zagrała na pozycji libero, a rolę atakującej pełnila Thana Fayad.
Po włosku – murato
PGE Budowlani Łódź zaczęły pucharowe derby od mocnego uderzenia. Dzięki zagrywkom Joanny Lelonkiewicz i pracy na siatce szybko zbudowały przewagę (10:3). Bardzo widoczna była także obecność Sasy Planinsec. Wysiłki łódzkich Wiewiór w obronie nie przekładały się na skuteczne uderzenia, więc nie było jak „podczepić” się pod grę (25:15).
Można to nadrobić charakterem
Mariana Brambilla i Thana Fayad w drugim secie lepiej spisywały się w ataku. Kanadyjka wykonała dużo dobrej pracy również w polu zagrywki. To opłaciło się pod koniec drugiej partii, kiedy gościnie na długą chwilę utknęły w jednym ustawieniu. Daria Szczyrba doprowadziła do remisu (25:23)
Na fali
ŁKS Commercecon Łódź z chęcią skorzystał z zaproszenia rywalek „do tańca”. Wszystko układało się jak po sznurku, a grę Wiewióry zaczęły budować na dobrej pracy w obronie. Mariana Brambilla punktowała z coraz trudniejszych piłek, a Wiewióry wiedziały jak wykorzystać błędy rywalek. Daria Szczyrba dała swojej drużynie prowadzenie (25:22).
Skrzydłowe od zadań specjalnych
Karolina Drużkowska i Bruna Honorio wniosły na boisko po stronie Budowlanych dużo pozytywnej energii. Przyjmująca punktowała z nieprawdopodobnych sytuacji. Wiewiórom ponownie ciężko było się odnaleźć wśród błędów i kłopotów w przyjęciu. Paulina Damaske doprowadziła do remisu (25:15).
Historia, która lubi się powtarzać
Dzięki zagrywkom Anny Obiały to ŁKS lepiej otworzył mecz. Mozolna praca gościń trwała przez większość gry w secie prawdy, aż sprawy w swoje ręce wzięła Bruna Honorio. Brazylijka tak, jak w zeszłorocznym finale pucharu odwróciła wynik meczu (15:12).
MVP: Sasa Planinsec
ŁKS Commercecon Łódź – PGE Budowlani Łódź 2:3
(15:25, 25:23, 25:22, 15:25, 12:15)
Składy zespołów:
ŁKS: Brambilla (23), Obiała (12), Szczyrba (14), Nowak (2), Fayad (12), Gajer (3), Bidias (libero) oraz Stefanik (5), Kowalczyk
Budowlani: Lelonkiewicz (6). Planinsec (10), Buterez (8), Storck (10), Grabka (4), Damaske (17), Łysiak (libero) oraz Majkowska, Drużkowska (13), Honorio (11), Siuda
Zobacz więcej:
Puchar Polski kobiet 2026 – drabinka i wyniki









