Developres Rzeszów zgodnie z planem wygrał ćwierćfinałowy mecz w Pucharze Polski z Sokołem Hagric Mogilno. Zespół gości wygrał pierwszą partię spotkania, walczył w trzeciej. Nie wystarczało to na bardziej liderki tabeli. Gospodynie wygrały całe spotkanie 3:1 i zameldowały się w turnieju finałowym.
Przespany początek
Mistrzynie Polski grają dalej, choć ćwierćfinał Pucharu Polski z Sokołem & Hargic Mogilno dał się rzeszowiankom mocno we znaki. Początek spotkania należał do gościń. O asa pokusiła się Wiktoria Nowak, a blok dołożyła Aleksandra Cygan – 5:4. Siatkarki Sokoła starały się iść za ciosem – 11:8, zmuszając szkoleniowca do wzięcia czasu. Świetnie spisywała się też Maria Tsitsigianni – 14:9. Choć mistrzynie starały się odrobić straty, to po ich stronie było za dużo niedokładności. Niewiele dało też wejście Kariny Chmielewskiej i Oliwii Sieradzkiej, a seta na korzyść mogilnianek domknęła Wiktoria Kowalska – 25:20.
Rozdrażnione Rysice!
Mało kto spodziewał się tak słabej gry siatkarek KS-u DevelopRes, które musiały w końcu złapać swój rytm. Stało się tak w drugim secie. Tempo podkręciła asem Taylor Bannister – 5:3, a punktować zaczęła Laura Heyrman – 7:4. Nie do zdarcia była w każdym elemencie Julita Piasecka, do której należało sobotnie starcie. Sama Kinga Stronias niewiele mogła zdziałać, a błędy koleżanek wcale jej nie pomagały.
Później powalczyła jeszcze Tsitsigianni, lecz mogilnianki dalej musiały gonić. Niespodziewanie zrobiło się 15:14 dla Rysic, a asa upolowała Wiktoria Nowak. Szybko odpowiedziała jednak Bannister – 19:14. W samej końcówce z motyką na słońce rzuciła się jeszcze Sandra Świętoń, lecz mistrzynie doprowadziły do remisu 1:1 – 25:16.
Sukces rodzi się w bólu
W trzecią partię z przytupem weszła Julita Piasecka, a po asie Katarzyny Wenerskiej było już 5:1. Przełamać udało się w końcu Kowalskiej, za którą poszły Tsitsigianni i Cygan. Różnica stale topniała, a Rysice nie do końca wiedziały co się dzieje. Później jednak asa dołożyła Laura Heyrman, a przy stanie 14:9 grę znów przerwał Mateusz Grabda. Partia obfitowała w długie wymiany. Asem postraszyła jeszcze Wiktoria Nowak, ale za moment tym samym odpowiedziała Dominika Pierzchała – 20:16. Rzutem na taśmę mogilniankom udało się odrobić straty, a decydujący okazał się tutaj as Marii Tsitsigianni. Na Rysice nie było jednak mocnych – 27:25.
Koncert na domknięcie!
Czwarta seria, to już teatr jednych aktorek. Nie do zdarcia była para Taylor Bannister i Julita Piasecka. Przy stanie 6:1 dla gospodyń czas znów wziął trener Grabda, lecz niewiele to dało. Później blokiem na Świętoń popisała się jeszcze Bannister – 12:3, a o asa pokusiła się Marrit Jasper – 15:5. Gospodynie kroczyły pewnie po zwycięstwo i nic nie było zakłócić ich rytmu. Sama Tsitsigianni nic nie mogła, a wejście Agnieszki Cur-Słomki nie przyniosło drużynie powrotu zza światów. Za moment było już po meczu, całość zaś atakiem ze środka wykończyła Dominika Pierzchała.
MVP: Julita Piasecka
DevelopRes Rzeszów- Sokół Hagric Mogilno 3:1
(20:25, 25:16, 27:25, 25:10)
Składy zespołów:
Developres: Heyrman (10), Jasper (6), Piasecka (24), Wenerska (2), Dorsman (3), Bannister (20), Szczygłowska (libero) oraz Pierzchała (7), Jansen, Chmielewska, Sieradzka (2)
Sokół: Priante (1), Stronias (6), Nowak (10), Tsitsigianni (17), Cygan (3), Kowalska (15), Pancewicz (libero) oraz Świętoń (3), Brzoska, Cur-Słomka (1), Pajdak (libero)
Zobacz również:
Wyniki meczów ćwierćfinałowych w Pucharze Polski kobiet









